niedziela, 30 kwietnia 2017

Ulubieni malarze

Wczorajszy wpis na tle już zastanym. Kończy mi się smash, nie za bardzo mam co wybierać, więc biorę, co jest. Nie mogę zaklejać tła, które mi nie pasuje, bo smash jest już za gruby. Tak więc na żarówiasto-różowym tle wkleiłam żarówiasto-żółtą chmurę Czapskiego. ;) To jeden z moich ulubionych malarzy.


Kartka bardzo prosta. Podkleiłam tło z tęczą namalowaną ecolinami na papierze akwarelowym. 


Jeśli chodzi o tę kartkę, to miałam zupełnie inną wizję...


Jeszcze jeden wpis. Kieszonkę wycięłam ręcznie, nawet bez rysowania, nie zależało mi na idealnej symetryczności (rezygnowanie z idealności to efekt terapii, teraz jest to już do zniesienia, a jeszcze kilka lat temu nie byłabym w stanie wytrzymać tych niesymetrycznych krzywizn). Na tagi przykleiłam szczurkowe zdjęcia - jeden szczurek to maskotka z Manchesteru, drugi - na obrazie Mirka Antoniewicza. Mirek to też jeden z moich ulubionych malarzy. ;)
Na wierzchu szczurek wycięty przy okazji iris fiolding. 
Na odwrotnej stronie tagów niewidoma Krecia i Wacuś. ;)




Na drugiej stronie Housiu (zwróćcie uwagę na zawieszkę!), Pirat, Krecia, Wacek i nosek Sary. ;)





Zawsze chciałam zrobić taką stronę, ale jak zrobiłam, to okazało się, że nie mam nic na bucket liście. Nie chcę na niej rzeczy nierealnych, a realnych nie ma, bo to, co bym chciała, jest nierealne i musiałabym nie mieć 6a. Dla osób z 6a bucket list jest niedostępna. Moja lista to raczej cele, realne, nieduże, do zrealizowania, a czasami nie, ale cele.


piątek, 28 kwietnia 2017

Wczorajsze wieczorne

Od września do maja nie da się robić zdjęć, bo jest za ciemno. Dziś robiłam je w samo południe, najjaśniejsza część dnia, i co? Sami widzicie. Ale w ZA nie można czekać na lepszą pogodę, trzeba żyć także w tę złą. Więc jest, jak jest.

Pierwszy wpis z koszulką z napisem "ZRÓB MI ZDJĘCIE,  będziesz mógł się gapić do woli". Bardzo ją lubię. ;) Wykrojnik z aparatem jest z ali, to projekt Moniki Cohenny, jeden z wielu, o których pisałam kilka notek wstecz. Monika projektuje, Chińczyk z ali robi i sprzedaje w cenach konkurencyjnych w stosunku do wykrojników w Polsce. Tnie jak żyleta! (jeśli chcecie znaleźć tę notkę, to sprawdźcie w tagach, pod wykrojnikiem jest). Wykorzystałam też ścinki z iris folding, w przyrodzie nic nie ginie. ;)


Szybki, płaski wpis z Marylą. To jedna z tych chwil, które lubię najbardziej, kiedy ktoś, kto akurat u mnie jest, i ja czytamy - każde swoją książkę. Jesteśmy razem, robimy coś wspólnie, ale każde w swojej strefie komfortu. Dla mnie to sytuacja idealna, rzadko się takie zdarzają, ale z Olą robiłyśmy to samo. ;)


Szybki kolaż sponsorowała "Gala". Stronę po prawej stronie zostawiam tak, jak jest, nie będę zasłaniać napisu. Tym bardziej, że teraz ekstremalnie mi zależy, żeby smash nie był jeszcze grubszy. ;)



A to już dzisiejszy wpis o moich szczurkach. Po lewej Trusia w resztkach komputera do wyrzucenia. Elektrośmieci nie można tak po prostu wyrzucić do kosza, więc stał taki szkielet i Trusia bardzo go lubiła przez jakiś czas. Z kolei zielona karteczka to korespondencja moja i Oli. Raz Pirat nawiał z klatki. Obudził Olę, skacząc sobie po niej. Nie wiem, jak wlazł na łóżko. ;) Do karteczki bardzo mi pasował wiersz Tuwima "Szczur". ;)

Po prawej Behemot i Wacek. Zdjęcie opisane przez Rat Logic, był taki cudowny profil na fb. Dziewczyna robiła śmieszne podpisy do nadsyłanych zdjęć szczurów. 







czwartek, 27 kwietnia 2017

Smash

Słaby dziś dzień. Obudziłam się z niedziałającą akomodacją, wszystko jest rozmazane i nieostre. Pewnie zdjęcia niestety też, ale to blog właśnie o tym, więc jeśli tak, to zobaczycie to, co ja widzę. ;)

Pierwszy wpis kolorowankowy. Kolorowanki po numerach są bardzo pomocne w hamowaniu demencji, stąd wpis - uznałam, że ważny.


Prosty i szybki wpis z maską. Specjalnie ją zamówiłam na ali, żeby zrobić ten wpis. Zdjęcia też robiłam sobie sama telefonem - dobre selfie nie jest złe. ;) Nie miałam pomysłu ani wzoru, dlatego tak prosto i bez dodatkowych ozdób.


Zresztą podobnie i tutaj. Koleżanka zrobiła mi grafikę na podstawie zdjęcia, a ja ją pokolorowałam. Średnio pamiętałam to zdjęcie, nie miałam też kolorów markerów, i trochę w ciemno pokolorowałam futra chłopaków. Wyszło wystarczająco, żeby zachować wpis. Nie mogę już kombinować, bo smash nr 2 nie mieści mi się już nawet w gumkę, taki jest gruby.


środa, 26 kwietnia 2017

Lawendowo

Myślałam, że dziś nie dam rady nic zrobić, ale 2 szybkie prace. Domek w smashu - to budunek stojący na teenie Ortopediki, nie wiem, do kogo należy i dlaczego nikt się nim nie opiekuje, ale jest taki uroczy!



I szybka kartka z laleczką. To ta kartka, na którą laleczki się nie mieszczą, ale co tam, kto powiedział, że nic nie może wystawać? ;)



TUSAL 2017

Słoiczek mnie motywuje. Są dni, kiedy w hafcie z pawiem robię nawet 4-5 rządków dziennie. ;)


Turkusowy wisiorek

Jeszcze jeden wisiorek turkusowy dla drugiej przyjaciółki, która nie nosi kolczyków. Wyszedł ładniej niż mój pierwszy, i sprawniej jakoś mi się go robiło, chociaż nićmi monofilowymi.

To dość dawny wyrób, ale nie miałam okazji wrzucić. ;)





wtorek, 25 kwietnia 2017

Smash z rana ;)

Tu mi czegoś brakuje, a nie mogę za bardzo powydziwiać, bo smash już jest za gruby. Chciałabym napis, ale ja go nie napiszę. Chciałabym sentencję, ale nie mam na czym wydrukować. To zdjęcie z Wilanowa, Maryla je robiła, wiele lat temu. 


Nie mogłam nic za bardzo zrobić, bo na drugiej stronie są laleczki, więc tylko gesso i gelatos. Autorką obrazka jest Jade Dragonne. Autorem sentencji - Konrad Lorenz. Jeśli znacie autora drugiego obrazka, dajcie znać. Trzymałam ten obrazek długo z myślą o smashu, bo tak to właśnie wyglądało w naszym domu, jak jeszcze była Sarunia.
Po gelatosach nie pisze ani czarny fude ball, ani biały signo. Musiałam malować białe paski farbą akrylową, która nie jest kryjąca i jeszcze się z gelatosami rozmazuje. Ja już nie wiem, czym mam pisać. :(


Moja jedyna fotka z tym, co tworzę. A Ola ma na sobie komplecik sutaszowy.






poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Na urodziny

Taką karteczkę zrobiłam na urodziny dla osoby kotolubnej. Crazy cats jednak nie są mi dane. 3 razy dawałam je do wydruku w punkcie xero i 3 razy się nie udało, więc zrezygnowałam i brakujące koty zastąpiłam Basikiem. W sumie to nawet pasuje, a wycina się go dużo lepiej niż crazy cats. Z całej serii tylko cats się nie da dobrze wyciąć. No niestety raczej już kartki z ich użyciem nie zrobię. Dogs i birds wycina się dobrze i lepiej wyglądają. 

Sam sposób robienia kartki bardzo mi się podoba i będę powtarzać. ;)






Nowe wytwory i kartka dla pewnego młodego gentlemana z autyzmem

Strona w smashu poświęcona mojemu ulubionemu pisarzowi, Krzysztofowi Rutkowskiemu. W kieszonce znajdują się cytaty ze "Śmierci w wodzie". Z prawej strony - tytuły książek. A na zdjęciu ja z KR na wystawie Czapskiego w Zachęcie.




2 kartki w podobnym stylu - styl jest wymuszony tym, że stemple drukowane na Canson Marker, trzeba było podkleić pianką, żeby jakoś się trzymały i nie niszczyły. ;) Ta czerwona - na urodziny przyjaciółki. 





Kartka dla 5-letniego autystycznego chłopca, któremu wszyscy odmówili przyjścia na urodziny.  Obchodzi je 28.04. Jeśli możecie, wyślijcie mu kartkę.

"Za zgodą mamy Aleksa patronat nad całą akcją przejmuje Fundacja FASola z Bielska – Białej. Jeśli zamierzacie wysłać Aleksowi kartkę, piszcie na adres: Fundacja FASola , 43-502 Czechowice-Dziedzice ul. Kasprowicza 48 – z dopiskiem DLA ALEKSA. 
Prosimy o nie wysyłanie korespondencji na adres domowy".
".
Chłopiec lubi Minionki (ale nie te z jednym okiem) i Batmana.


Bardzo chciałam zachować ten haft, mój drugi w życiu. Pokryłam parasolkę glazem, ale nie zrobiła się taka śliczna i błyszcząca, tylko jedynie zesztywniała. :(


Wpis inspirowany filmikiem Mike'a Deakina.



Smashowo

Jade Dragonne, FC (tylko skóra promarkerami).


Dorobiłam drugą stronę i teraz całość wygląda, jakby panna po lewej szyła sukienkę, a ta po prawej już ją miała na sobie
I tu wykorzystałam firankę! A laleczka ma sukienkę 3D, tylko na zdjęciu nie widać