sobota, 24 czerwca 2017

TUSAL 2017

Problemy z obrysami konturów przy kolorowankach to nie jedyne problemy z demencją ostatnio. Coraz częściej zapominam. Zapominam o lekach, o jedzeniu, zapominam o dodaniu banerków do wyzwań - Art Piaskownica jest tak uprzejma, że wyrozumiale mi o tym przypomina, ale mnie nie dyskwalifikuje, ale jak długo będą tak mili? A przecież ze mną będzie coraz gorzej.

Ostatnio miałam przez 2 dni (po ok. 2h każdego dnia) otwarty balkon - od razu złapałam zapalenie gardła. Ciężej się oddycha i przełyka, nasiliła się hipotonia i brak sił. Nie mam sił na nic, nawet haft, który wymaga najmniej siły, idzie mi bardzo wolno, bez porównania do tego, jak mi szło haftowanie pawia.

Słoiczek mnie motywuje. Skrawki z sutaszu i nitki sięgają już prawie pod denko - naprawdę sporo już w tym roku zrobiłam!



Labeczka mam już tyle. Pokazuję pojemniczki na koraliki, bo ten sposób bardzo polecam. Te pojemniczki mi się sprawdziły w przeciwieństwie do wielu innych. Po prostu zdejmuję wieczka i mam odsłonięte wszystkie koraliki. ;)

A mój słoiczek wygląda teraz tak:



Jeszcze jedno chciałam dziś napisać. Olsikowa na swoim kanale opowiadała o tym, jak zrobiła instabooka ze swoimi ulubionymi obrazkami. Pomyślałam, że fajnie byłoby mieć takiego ze swoimi ulubionymi pracami z całego roku. Więc zapisuję sobie tutaj, żeby nie zapomnieć - zrobię taki album w grudniu. ;)

piątek, 23 czerwca 2017

Kolorowanie stempli

Wieczorami, kiedy nie mogę już nic innego robić, a tabletki na sen jeszcze nie zaczęły działać, koloruję laleczki. Pokolorowanie 3 zabiera mi godzinę. Aż godzinę. Używam do tego promarkerów i markerów FC. Nie da się odróżnić, które są które - myślę, że to świetnie świadczy o FC. ;)










środa, 21 czerwca 2017

Bromba i Fikander

Przysiadłam na chwilę i zastanowiłam się, jaka była moja ulubiona bajka w dzieciństwie. Bo w dorosłości mam kilka, ale nie chciałam znowu eksploatować Minionków. W dzieciństwie - i teraz też! - kochałam Fikandra Macieja Wojtyszki! Ilustracje były B&W, więc nie wiem, jakimi kolorami pomalować postacie, jest to moja inwencja własna. ;)

A wszystko to na bajkowe wyzwanie Diabelskiego Młyna!




Kwiat robiony własnoręcznie z foamiranu - z mojej pierwszej partii w życiu. Wyleżał swoje, bo po zrobieniu ich nie używałam. A w okienku znowu cekiny ze zwierzątkami.

No i przyszedł ten moment, kiedy i ja oparzyłam się pistoletem z klejem! I zrobił się bąbel na przedramieniu. Taka jest moja cena kartki. ;>

Niebieskości

Poprzednie kolczyki mi się tak spodobały, że postanowiłam zrobić podobne w stylu, ale z innych koralików. Powstały takie niebieskości. ;)


Długaśne kolczyki

Zrobiłam dziś jeszcze jedną parę kolczyków. Są długie i kolorowe, w sam raz na lato. Te zrobiłam akurat dla siebie, ale nie wykluczam, że zrobię podobne na allegro. ;) Bardzo fajnie wyglądają w uszach, uwielbiam długie kolczyki. ;)




Nauczyłam się też robić loopki i jestem z siebie dumna!

Takie same możecie kupić na allegro!



Kolczyki z czaszkami

Ktoś mnie poprosił o takie kolczyki - voila! ;)


Kolczyki można znaleźć na Allegro charytatywnie. ;)

wtorek, 20 czerwca 2017

Querkles

Dawno nie kolorowałam po numerach. Querkle to moje ulubione kolorowanki. Ten obrazek pochodzi z tomu Masterpieces. Czy ktoś rozpoznaje, z jakiego to obrazu? Ja nie kojarzę żadnego. :(

Kolorowanki po numerach to najlepszy sposób na demencję. Powinnam codziennie takie robić. Kilka miesięcy przerwy i już widzę różnicę. Jak ciężko mi się to kolorowało. Nie panuję nad ręką. I mam na myśli nie tylko drżenie i ruchy mimowolne, ale w ogóle coraz większą trudność z obrysowywaniem konturów, a o to właśnie w demencji chodzi. Nie potrafię już tego robić nawet tak wygodnymi markerami jak promarkery.


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Kolczyki nie wiem które :)

Dzisiejszy wyrób - przyszły nowe koła zębate. ;) Jak ja je lubię!








Wyzwanie warzywne

Na wyzwanie w Art Piaskownicy mam takie warzywka:



I jeszcze pomidorki. Od kilku lat wszystkie pomidory, oprócz śliwkowych, wypuszczają mi liście i nie da się ich zjeść. Niejadalne pomidory opanowały sklepy...




niedziela, 18 czerwca 2017

Na wyzwanie Bajkowy świat

Karteczka na wyzwanie pt. Bajkowy świat w DIY. ;)

Wykończyłam mój ulubiony papier, a inspiracją były oczywiście Minionki. ;)




Lift kartki Zielonej Papierówki...

...na wyzwanie Diabelskiego Młyna. ;)
Nie sądziłam, że kiedykolwiek wykorzystam cekiny w kształcie zwierzątek, a tu proszę!






Burzowa z syrenką

Na wyzwanie 13arts zrobiłam jeszcze jedną mediową kartkę z syrenką. Szkoda, że nie widać brokatu, musicie mi uwierzyć na słowo, że syrenka się błyszczy. ;) Do tuszowania użyłam tylko 2 tuszy - bo tylko tyle mam niebieskich. Przesłanie proste - ciesz się życiem mimo burz!





sobota, 17 czerwca 2017

Z sowami

Lift kartki z Pinterestu. Zrobiłam ją tylko dlatego, że chciałam zobaczyć, jak się składa te wykrojniki. Wykrojnik tego typu mam pierwszy raz w życiu i bardzo mnie ciekawił. Mam jeszcze jeden, z jamnikiem. W sumie podobna kartka też byłaby ładna. ;)

Klejenie jest straszne. Bardzo trudno utrzymać w rękach czy pęsecie te drobne części, np. oczy i źrenice. Ale po sklejeniu wygląda super. Użyłam papieru Carpe Diem - jego dwóch stron. Chyba muszę go dokupić, bo piękny.

Nie umiem robić kartek z wykrojnikami, muszę poćwiczyć. ;)



Zabawy papierem i kolorem

Wpis w smashu nr 4 - wykorzystałam tło, które już było. Zdjęcie sprzed kilku lat, kiedy miałam niebieskie włosy. ;)


Zamówiłam niebieskie drzewko, a dostałam fioletowe. Zrobiłam je i znalazło swoich amatorów, ale nie wiem jeszcze, co będzie z nim dalej.


A tu już kolorowanki. "Po drugiej stronie snu" i ecoliny. Nie wyszło, jak chciałam, bo papier wchłania farby od razu, nawet jeśli robię wet in wet, w dodatku przebija i druga strona jest kompletnie zniszczona.


I gorjusski kolorowane już tylko FC, poza ostatnią. Niestety Canson Illustration nie radzi sobie dobrze z prismami. Za dużo ma dziur. Nie wiem, o co chodzi, ale na zdjęciach wiecznie nie widać, jak FC pięknie cieniują!