Właściwie to nie muszę już opisywać, jak robię kartki, bo używam ciągle tych samych technik, o których już wiele razy pisałam. :) Napiszę tylko, że rozczarowały mnie róże i fiolety w distressach - naprawdę nie ma żadnych ładnych? 2 róże, które mam, są tak jasne, że ich w ogóle nie widać spod spodu, z kolei różowy oxide odbija się źle, jakoś tak tłusto, chyba faktycznie nadaje się jedynie do teł. A może są jakieś lepsze tusze, którymi da się zrobić ładne tło i na mokro, i na sucho? Najlepiej tańsze od distressów?
Pracę zgłaszam do wyzwań:
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, które wyceniono na 30 tys zł miesięcznie.