Ewa zrobiła lajwa (translator przetłumaczył lajw jako Lajwa, stąd tytuł :)), jak kolorować Trytona, którego narysowała Izabela, córka Uli Kułak.
Cudowne tło dostałam od Ewy, a skoro "Bądź sobą", to musiało być o ASC!
Ewa zrobiła lajwa (translator przetłumaczył lajw jako Lajwa, stąd tytuł :)), jak kolorować Trytona, którego narysowała Izabela, córka Uli Kułak.
Cudowne tło dostałam od Ewy, a skoro "Bądź sobą", to musiało być o ASC!
Live Ewy zainspirował mnie do zrobienia kilku prac. Teoretycznie trzeba wykonać Tag-ATC-Zakładkę, ale Z może też znaczyć Zamiast Zakładki. Więc zamiast zakładki zrobiłam wpis kawowy do mini art journala. Na lajwiku robiliśmy kawowe tło z przewodnim wzorkiem pod postacią kropek, kulek i kół. Do kolażu użyłam m. in. jednej z moich ulubionych grafik (od dawna chodziła mi po głowie) Slumsi Tutki.
Dziś na grupie Sheepskiego startuje nowe wyzwanie z opcjonalnym świątecznym twistem. Moja inspiracja to świąteczna ATC wykonana wg lajwa Ewy - z okienkiem, wodą (a tak naprawdę to płyn odkażający Carex), kryształkami i mikrokulkami w środku. Digis, którego użyłam, to Rudolf's Mischief - prawda, że uroczy? :D
To też przekorna praca, jak lubię. Miały być morskie opowieści - na wyzwanie TAZII. Moje morskie opowieści to moje wspomnienia ze świąt spędzanych co roku w Juracie, kiedy byłam dzieciakiem. Jeździliśmy tam prawie co roku! Raz wczasowicze przeprowadzili skuteczną akcję ratowniczą - wycinając z lodu łabędzia, który przymarzł niedaleko brzegu morza.
Na Świrach Rękodzieła Ewa zrobiła live'a, według którego wykonałam te zakładki. :) Z livem związana jest zabawa, której zasady możecie przeczytać pod pierwszym postem w albumie. Do tego albumu dodajemy swoje prace.
Na livie robiliśmy distressowe tło, kolorowaliśmy i embossowaliśmy tekturki. O tutorial z kolorowania tekturek prosiłam Ewę już dawno, więc dla mnie to było superciekawe! Zobaczę jeszcze, jak mi pójdzie z kolorowaniem tekturkowych postaci, ale wydaje mi się, że to nawet łatwiejsze niż kolorowanie digisów. Może przeproszę się z tekturkami? Tyle ich mam, bo mi polecono je kupować, kiedy zaczynałam scrapować, a nigdy z nich nie korzystałam.
Do embossingu użyłam kleju w pisaku - lepiej się sprawdza niż pisak stricte do embossingu. Mam 2 różne grubości klejów - ZIG i no name z ali. Obydwa się sprawdzają. Z kolei do embossowania brzegów użyłam dabbera.
Autorem cytatu jest Stephen King. :)
Do kompletu dorzucam jeszcze ATC w tym samym stylu. :)
Powiem Wam, że tekturka przedstawiająca człowieka to już zupełnie inna para kaloszy. Nie da się blendować, więc kolorowanie jest megatrudne.
Zabawa na grupie trwa cały czerwiec, więc spokojnie można dołączać. :)
Może tę po lewej jeszcze przerobię. ;>Drugą wielkanocną kartkę w tym roku zrobiłam, bo Sherry West pisała na grupie, że jest jej przykro, że niewiele osób się udziela. Chciałam ją trochę rozweselić i zrobiłam kartkę z jajem - dosłownie i w przenośni. :) Kura jest mixed mediowa, oczka ma pociągnięte clear glossem, a grzebień - przezroczystą pastą pękającą z tubki (bo ta w słoiczku nadal kaprysi). Jajo zabarwiłam mgiełkami i dodałam wzorek pastą brokatową. Podkleiłam je na wobblerze. Osa to digisek Ewy Hubki - bardzo mi tu pasowała. Podkleiłam ją na tekturkach, a skrzydła pokryłam clear glossem.
Na wyzwanie DOTM w Imagine That zrobiłam zakładkę z miśkiem. A drugą, ze szczurkiem, zrobiłam dodatkowo.
Pierwsza ma tło wykonane magicalsami, druga - gelatosami. Jeśli pamiętacie wpisy do mini art journala robione na lajwie Hubki, to zauważycie, jaka duża jest różnica w wyglądzie teł, choć robiłam je tak samo! Różni je tylko papier - tamte były z papieru akwarelowego, a zakładka - z wizytówkowego. Oba papiery fakturowane, ten wizytówkowy nawet bardziej, a mimo to na nim tej faktury prawie nie widać, a i kolory są delikatniejsze.
Obie zakładki dopełniłam digisami Ewy Hubki - pasują tu idealnie!
Ewa Hubka w niedzielę zrobiła lajwa o ATC. Przygotowała własne digiski, które mnie zachwyciły. I mimo że byłam na tym lajwie, to jak zwykle prace zrobiłam już po nim, i nie wyszły mi ATC, tylko 4 wpisy do mini art journala. Oryginalny lajw się nie zapisał, ale Ewa go powtórzyła na Świrach Rękodzieła [tutaj].
To tęczowe tło zrobiłam gelatosami, ale mnie rozczarowało (mimo że kocham gelatosy i dziś zrobiłam 4 kolejne tła nimi właśnie!). Najpierw próbowałam je ratować, psikając wodą i rozcierając ją, robiąc zacieki. Nadal mi się nie podobało, więc użyłam maski - odbiłam na tle wzór z maski popsikanej mgiełkami. Pozostałe tła od razu robiłam już mgiełkami i maskami. Digiski pokolorowałam markerami alkoholowymi. Na koniec, jak to ja, dodałam trochę błysku clear glossem i lakierem do paznokci, ale niedużo, bo tła robione są mgiełkami Lindy's, więc błyszczą same w sobie. :)
Edit 24.02: A jednak zdecydowałam się też zrobić ATC, bo może będzie jakaś wymiana? :-)
Wpisy do art journala (a jeśli trzeba wybrać jeden, to ten tęczowy) zgłaszam do wyzwania Imagine That. Całe tła błyszczą. :)