Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prismacolor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prismacolor. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 sierpnia 2020

Mechaniczna dziewczyna :)

Na sierpniowe Progressive Freebie Challenge w Outlawz zrobiłam kartkę z tekturkami i stemplem. Tło zrobiłam mgiełkami. Wyembossowałam na nim zegary, na to nakleiłam tekturki - też wyembossowane. Stempel pokolorowany kredkami - nawet nie chcę o tym gadać. :) Dodałam kilka cekinów, trochę clear glaze'u i cytat z Iana Fleminga.





Wyzwania:
Birthday http://outlawzchallenges.ning.com/group/friday-color/forum/topics/festive-friday-s-challenge-aug-7-aug-21

sobota, 1 sierpnia 2020

Fabrika Fantasy - inspiracja dla Crafts Galore Encore (6)

To moja szósta inspiracja dla Crafts Galore Encore Challenge Blog

Temat wyzwania #78 to Anything Goes

Sponsorem w sierpniu jest Fabrika Fantasy. Ich niesamowite digisy możecie kupić tutaj.

Zwycięzca będzie wybrany losowo i otrzyma 3 digisy. Można się zgłaszać do 30 sierpnia.


Znowu miałam ciężki orzech do zgryzienia, bo drukarka nadal nie działa. Jedyne xero, które zgadza się drukować moje digisy, ostatnio zmieniło zdanie i drukuje uje jedynie na zwykłym papierze xero w bardzo marnej jakości. :( Markery odpadają. Musiałam wyciągnąć kredki - prismy i polichromosy - chociaż ich nie lubię i koloruję nimi jeszcze gorzej niż markerami. Jakoś to poszło, ale taki cienki papier trzeba nakleić na grubszy - wtedy się faluje, nawet jeśli nakładam klej cieniutko palcem, a potem wygładzam stempel linijką. Ale wygląda na to, że teraz to będzie moja codzienność.


Tło wzięłam z kupki teł wykonanych za pomocą monoprintingu dawno temu. Do jego tworzenia użyłam srebrnej metalicznej farbki, co cudnie widać pod światło.

Nie wiem, skąd pochodzi pierwsza część cytatu, ale druga z pewnością pochodzi z Andersena. :)


Dzięki, że zajrzeliście!
Zapraszam Was na wyzwanie! Bardzo jestem ciekawa Waszych prac. To może być jakikolwiek projekt, niekoniecznie kartka. :)

Temat to zawsze Anything Goes.


Pracę zgłaszam do wyzwań:

 Anything Goes 13.08



niedziela, 26 lipca 2020

Święta w lipcu

Spróbowałam sprostać wszystkim świąteczno-lipcowym wyzwaniom za jednym zamachem i chyba mi się udało. :)


Bazę zrobiłam sama - ma formę okiennic. Wydała mi się najprostsza ze wszystkich, jakich nie robiłam dotąd, ale po złożeniu okazało się, że nie jest kwadratem. Myślałam, że okiennice są kwadratem? Użyłam gotowej kwadratowej, ale niezłożonej, bazy. Bazę okleiłam papierami z Actiona - to moje ulubione, niebieskie, jednostronne i naprawdę tłowe, nie trzeba nic kombinować!


Stempelek to freebie Twinkle Lane Design z Outlawz. Pokolorowałam go kredkami, czego naprawdę nie znoszę (to mi odbiera sens scrapowania - po co mam robić coś, co jest męką, a nie przyjemnością?), ale nadal nie mam wyjścia, bo nadal nie mam drukarki. Wycięłam go i nakleiłam  na papier scrapowy. Wycięłam serwetkę i przewlekłam wstążkę.



Pracę zrobiłam na 3 wyzwania:

lipcowe freebie challenge w Outlawz 31.07

(wybrałam cytat "Once bitten and twice shy I keep my distance" :))


(okiennice)


poniedziałek, 20 lipca 2020

Jeszcze trochę zakładek :)

Do lajwa Ani Soprano wycięłam 4 zakładki, więc oto są 2 kolejne, nadal inspirowane lajwem, ale już tematycznie inne. Zrobiłam je podobnie jak poprzednie - obie mają tło zrobione distressami na mokro, do obu użyłam stempli Lavinii. Do jednej także stempelka Rachelle Anne Miller pokolorowanego kredkami.


Zakładkę ze smokiem zgłaszam do lipcowego wyzwania u Hubci - nawiązuje do "Eragona" Christophera Paoliniego. :) Młody Eragon znajduje smocze jajo, zostaje naznaczony, zły władca dopada jego rodzinę, musi ratować świat i uczyć się latać na smoku, a potem... potem jest tylko gorzej. :)



Zakładkę z żyrafą też zgłaszam, bo z kolei nawiązuje do książeczki "Dlaczego żyrafa ma długą szyję". To zbiór opowiadanek dla dzieci o zwierzętach, m. in. o żyrafie i o tym, dlaczego ma długą szyję. :)








niedziela, 10 listopada 2019

Decaffeinated Cat

Cały listopad i pół grudnia to dla mnie czas wyzwań. Zaplanowałam tyle wyzwań i zabaw, że będę tu pewnie co chwilę coś wrzucać. Mam fazę na digisy i większość kartek będzie właśnie z nimi. Staram się używać papierów scrapowych, ale jakoś mi nie wychodzi. :)


To dość szybka karteczka - szybka dla mnie, bo zdołałam ją zrobić w cały jeden dzień. Tło na papierze akwarelowym zrobiłam brązowymi distressami na mokro, a potem pochlapałam wodą. Żeby nie było, że mi tak wszystko wychodzi, to pierwsze tło zrobiłam na drugiej stronie, ale nie wyszło, więc zrobiłam drugie z drugiej strony. :)


Kubeczek z kotem to był jeden stempel (z Limited Runs), ale wydrukowałam go 2 razy, żeby kota potem wyciąć osobno i nakleić. Kubeczek pokryłam gessem, zrobiłam gwiazdki maską i próbowałam pokolorować go distressami na mokro, a tu zonk! Distressy na mokro nie barwią gessa! Więc zmieniłam plany i sięgnęłam po mgiełki.


Wycinałam kota sposobem, który podpatrzyłam u Euniki, ale mnie to nie wychodzi tak ładnie jak jej. Nie lubię białych borderów, lubię mieć stemple wycięte dokładnie wzdłuż czarnego konturu, ale przy różnych skomplikowanych krawędziach papier mi się łamie, ugina i czarna linia przestaje być czarna. W niektórych stemplach da się poprawić ten obrys czarnym markerem, ale jeśli krawędzie są cieniutkie, to nie jest to możliwe, bo tusz z markera się rozlewa. Próbuję z cienkopisem, ale to też nie to.


Kota pokolorowałam prismami. Na oczy, śmietankę na głowie i kawę w kubeczku nałożyłam crackle accents. Użyłam białego cienkopisu - tym razem chińskiego no name i voila! działa! Na kubeczek, kiedy jeszcze był mokry, nasypałam brokat suchy.


Przykleiłam kubeczek, a na niego kota. Głowę odcięłam od kadłubka i nakleiłam na mały wobbler. Wkurzony decaffeinated cat zyskał trochę więcej życia. :)


Nad kubeczkiem zrobiłam parę, nakładając nuvo drops (przezroczyste z brokatem). A potem znowu się mordowałam z dymem! Taśma się kończy coraz bardziej, dziś musiałam wyjąć rolkę, na którą była nawinięta, i ręcznie dociskać taśmę, żeby dymo cokolwiek wytłaczało. Widać, jaki ten napis jest zmaltretowany. ;) Obawiam się, że nic już więcej nie wycisnę z tej taśmy i muszę zamówić nową.


Zachciało mi się też nakleić kilka cekinów. Wiem, że dziewczyny naklejają je albo na magica, albo na glaze accents, ale mnie się na magica nie chcą nigdy trzymać, a glaze accents nie mam. Mam crackle accents i to na nie przykleiłam cekiny - zobaczymy, czy to zda egzamin.




***
Kartkę zgłaszam do zabaw i wyzwań:

1. Pędzel czy kredki (kredki)
(do 11.11)



2. Progressive Challenge November
(do 13.11)


3. Anything Goes
(do 19.11)

4. Anything Goes
(do 19.11)


sobota, 9 listopada 2019

Sztuka radzenia sobie z deszczem :)

Pogoda u nas fatalna, od 3 dni nie udało mi się zrobić ani jednego akceptowalnego zdjęcia kartki, a wyzwanie kończy się jutro, więc już nie mogę czekać. W dodatku czas skurczył mi się bardzo, bo dokładnie tak samo jak rok temu mój stan się pogorszył i prawie już nie wstaję. W takich momentach nigdy nie wiem, czy to tylko chwilowe pogorszenie i za kilka miesięcy minie, czy już nie minie, tylko tak zostanie. Ale jestem w takim stanie, że już mi wszystko jedno: w takim stanie organizm wyłącza instynkt samozachowawczy i ciąży ku końcowi.


Ale zanim się to jeszcze zaczęło, zdążyłam zrobić 2 prace, trudne i czasochłonne. Postanowiłam zrobić deszcz. :)


Zaczęłam od teł. Oba tła wykonałam moją ulubioną techniką - tuszowaniem na mokro. Użyłam brystolu i niebieskich distressów. Potem jeszcze popsikałam je wodą, wodą morską i magnezem. 


Chmury i trawę wycięłam wykrojnikami i potuszowałam na sucho. Na chmurach wyembossowałam napisy - użyłam pudru Agaterii. Poprzedni okazał się przezroczysty, a nie biały. Ten z kolei - choć miał być drobny do detali - zadziałał jakoś słabo. I to mimo że odbiłam te napisy za pomocą Misti i użyłam gąbeczki antystatycznej. Nie wiem już, skąd wytrzasnąć dobry biały puder do napisów. :(


Potem przystąpiłam do montowania drucików. To było najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne. Użyłam przezroczystych koralików, bardzo drobnych, mniejszych niż 2 mm. Drucik ok. 1 mm. Taśma piankowa 2 mm. 


Taśmę przyklejamy u góry i u dołu tła. Potem taśmę razem z kartką delikatnie nacinamy co 0.5 cm. Robimy tyle nacięć, ile chcemy mieć drucików. Ja zrobiłam 4+7 i 4+8. Każdy drucik wsuwamy w nacięcie u góry i przyklejamy z tyłu tła taśmą klejącą.


Na drugą końcówkę nawlekamy koraliki - ja nawlekałam po 20 koralików na każdy drucik. Potem przyklejamy dolną końcówkę drucika tak samo jak górną. Powtarzamy to wszystko z resztą drucików (nieco niżej na zdjęciu widać, jak to z tyłu wygląda).


Stempelek z dziewczynką przyklejamy w wolnym miejscu pomiędzy drucikami. Ja użyłam digisa z Polka Doodles. Pokolorowałam go promarkerami i prismami. Na parasolkę nałożyłam cracle accents.


Na taśmę na górze naklejamy border z chmurami, a na dole - trawę. Całość naklejamy na sztywny brystol. Wiotki brystol będzie nam wykrzywiał druciki.


Brzmi prosto, ale trwa to wieki. Najgorsze jest to, że nawet w okularach nie widać w ogóle koralików i dziurek. Podobnie z kolorowaniem - trzeba do niego zakładać lupę nagłowną, na okulary, bo detali w ogóle nie widać. :/ Stempelek jest śliczny, ale bardzo nie lubię stempli z taką ilością detali, bo ich nigdy nie widać i wycinanie jest makabrą. Że też nikt nie wymyślił nożyczek z wbudowaną lupą. :(


Przy wycinaniu detali dodatkowo jeszcze drze się papier, nawet jeśli używa się dobrych nożyczek precyzyjnych. 


Nie wiem, czemu na jednej pracy druciki się ładnie trzymają, a na drugiej za nic nie da się ich naciągnąć. Ale cieszy mnie bardzo, że koraliki nie zahaczają o tło, że 2 mm taśmy wystarczą. 


Następnym razem zamiast drucików spróbuję użyć nitki. Nitka jest wiotka, nie będzie się trzymać tak jak druciki, dlatego spróbuję jej nie przecinać, tylko nawinę ją na kartkę w jednym kawałku. A może ktoś już tak próbował?





Scrapowe blogi są świetnymi barometrami, po jakości zdjęć od razu widać, jaka zła była pogoda danego dnia. :)



***
Pracę zgłaszam do zabaw i wyzwań:


(do 10.11)


(do 11.11)

(do 16.12)






(do 30.11)


wtorek, 5 listopada 2019

Jesienna Calineczka

Dziś wyszłam poza strefę komfortu - zrobiłam kartkę niestandardową i dziwną, bo z użyciem papieru scrapowego. Nie pamiętam już, kiedy używałam papieru scrapowego! Napoczęłam "Jesienne liście" Galerii Papieru - ramka i zwierzątka są właśnie z niej.


Stempelek pochodzi z kolekcji cudownych stempli Kicikicitaty. Jej Calineczki są takie urocze! Pokolorowałam ją promarkerami i prismami.


Miałam już wcześniej wydrukowane zdjęcie - zrobiłam je sama w 2011 w parku Szczęśliwickim. Liście na niebie to tak naprawdę liście na wodzie, w której odbijają się drzewa. Użyłam zdjęcia do góry nogami. Razem z Calineczką daje to fajny, bajkowy, nierealny klimat.


Najwięcej męczarni było z wycinaniem ramki - nie pasował żaden wykrojnik, musiałam ciąć nożykiem od linijki, więc oczywiście wyszło krzywo. :D Brzegi postarzyłam i naddarłam papierem ściernym - sprawdza się znacznie lepiej niż specjalne urządzonka do tego.


Jako okienko posłużyła mi folia do rzutnika. Przykleiłam ją na taśmę z dyspensera (najlepiej się trzyma). Do shakera wsypałam cekiny zielono-rude. Są bardziej zielone niż rude, ale na zdjęciach ciągle wychodzi odwrotnie. :)


Jako trawy użyłam chrobotka - mam  do niego dużą słabość i już planuję różne kartki z nim. :) Duże liście pochodzą z partii wykrojnikowej i tuszowanej kilka dni temu. Małe listeczki wycięłam z papieru GP, tak samo jak zwierzątka.


Część zwierzątek i Calineczkę podkleiłam resztkami po tekturkach (sprawdzają się lepiej niż kosteczki dystansowe), w ten sposób kartka nie jest zupełnie płaska, ale nadal można ją wysłać w kopercie.


Małego jeżyka i listeczki wcisnęłam głębiej w mech. :) Dodałam napis lekko potuszowany na krawędziach. 


A na koniec mordowałam się ze zrobieniem zdjęć, które nie byłyby rozmazane - to zupełnie niemożliwe! Robiłam to tak długo, aż rozładował mi się telefon, a zdjęcia i tak wyszły słabo. Nie znoszę takiej pogody, a w ostatnich latach mam zimę, zimnicę i ciemnicę od września do maja. :(


Co poszło nie tak? Ramka! Jest wycięta krzywo, a do tego zapomniałam kompletnie potuszować brzegi i musiałam się ratować inaczej - postarzaniem. Jeśli macie demencję i nie robicie kartki według tutorialu, to takie rzeczy zdarzają się ciągle. To chyba czas na zapisywanie krok po kroku robienia kartki, tylko że na to potrzeba by dodatkowego czasu, którego nie mam. 




***
Zgłaszam kartkę do wyzwań i zabaw:

1. Świry Rękodzieła - ruda wiewiórka :)
(do 16.11)



2. Listopadowa paleta kolorów u Anny - ramka



3. Zabawa u Hubki - rośliny



(do 17.11)