Mój listopadowy wpis do kalendarza VLS wygląda tak. :) To już chyba trzeci jesienno-halloweenowy wpis w tym kalendarzu, ale nic na to nie poradzę, że lubię ten motyw, choć samego święta nie obchodzę i nie przepadam za nim.
Tło według
Beaty Bączek, ale mnie jak zwykle przy tylu warstwach wyszła breja. :D Ale będę jeszcze próbować!
Wpis leci na jesienny TAZ.
I do ScrapElektrowni 46/52.