Baletnica dla przyjaciółki. ;) Ale jestem lekko rozczarowana tymi wzorami. Nie wychodzą tak dokładnie jak na zdjęciach, a robi co do milimetra, zgodnie ze wzorami. I zorientowałam się też, że książka powinna mieć co najmniej 600 stron, a nie 400. A wzór lepiej wychodzi, kiedy jest w pionie, nie w poziomie, i kiedy jest maksymalnie prosty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Book Folding. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Book Folding. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 lipca 2017
piątek, 30 czerwca 2017
Book Folding - szczurek
Długo się nie zabierałam za tę technikę, bo cyferki są nie dla mnie. I miałam rację. Mimo że wyliczyłam to dokładnie, nie wyszło dobrze - liczna stron przed i po szczurku jest inna, a powinna być równa i tak wyliczyłam. To pierwszy problem tej techniki - nie ma aplikacji, która by wyliczała, w którym miejscu zacząć zaginać strony, żeby obrazek wyszedł na środku książki. Dyskwalifikuje to osoby z ZA i dyskalkulią. Pierwsza książka poszła na straty, bo okazało się, że trzeba liczyć kartki, a nie strony - tego nikt w tutorialu nie podaje. Nie podają też wzoru, wg którego trzeba liczyć, czyli totalny zonk.
Do zabawy potrzebujemy:
- książki w twardych okładkach ok. 420 stron
- kości do zginania
- linijki
- ołówka
Jak już wiemy, gdzie zaczynamy, to lecimy wg wzoru. Najpierw zaznaczamy, gdzie będziemy zginać strony. We wzorze mamy podaną stronę, a na stronie po 2 numerki, które musimy zaznaczyć na rancie. Pierwszy numerek na górze, drugi poniżej niego. Strona po stronie. Po zaznaczeniu zaginamy, obie części kartki do środka, wzdłuż linijki.
Dla mnie użyteczny był ten tutorial.
A tu jest strona z darmowymi wzorami.
Szkoda, że to te wzory numerkowe. Widziałam na yt, że można wydrukować obrazek i zaznaczać go na książce bez żadnych cyferek, ale takich wzorów nie znalazłam. :( Czyli dyskryminacja.
Ból jest koszmarny przy tej robocie. Palce lewej ręki, którymi przytrzymujemy linijkę, dyslokują się notorycznie i bolą. Podobnie prawy nadgarstek. Niestety nie jest to technika dla osób z EDS6a. Do tego wymaga cierpliwości, bo efektów nie widać aż do momentu, kiedy się pozgina wszystko. Nienawidzę technik w których trzeba czekać na efekty. :(( To wielka szkoda, bo mnie to wciągnęło i chciałabym coś jeszcze zrobić.
Moja książka miała jakieś 400 stron, o kilka więcej niż potrzeba. Dlatego mój szczurek jest na półkolu. Gdyby książka miała ok. 700-800 stron, wyglądałoby lepiej. Tak jak tu:
Do zabawy potrzebujemy:
- książki w twardych okładkach ok. 420 stron
- kości do zginania
- linijki
- ołówka
Jak już wiemy, gdzie zaczynamy, to lecimy wg wzoru. Najpierw zaznaczamy, gdzie będziemy zginać strony. We wzorze mamy podaną stronę, a na stronie po 2 numerki, które musimy zaznaczyć na rancie. Pierwszy numerek na górze, drugi poniżej niego. Strona po stronie. Po zaznaczeniu zaginamy, obie części kartki do środka, wzdłuż linijki.
Dla mnie użyteczny był ten tutorial.
A tu jest strona z darmowymi wzorami.
Szkoda, że to te wzory numerkowe. Widziałam na yt, że można wydrukować obrazek i zaznaczać go na książce bez żadnych cyferek, ale takich wzorów nie znalazłam. :( Czyli dyskryminacja.
Ból jest koszmarny przy tej robocie. Palce lewej ręki, którymi przytrzymujemy linijkę, dyslokują się notorycznie i bolą. Podobnie prawy nadgarstek. Niestety nie jest to technika dla osób z EDS6a. Do tego wymaga cierpliwości, bo efektów nie widać aż do momentu, kiedy się pozgina wszystko. Nienawidzę technik w których trzeba czekać na efekty. :(( To wielka szkoda, bo mnie to wciągnęło i chciałabym coś jeszcze zrobić.
Moja książka miała jakieś 400 stron, o kilka więcej niż potrzeba. Dlatego mój szczurek jest na półkolu. Gdyby książka miała ok. 700-800 stron, wyglądałoby lepiej. Tak jak tu:
Subskrybuj:
Posty (Atom)





