Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2025

PCJ na kilka wyzwań

Oto moja szczurkowa PCJka na kilka wyzwań:

Świry: zakładka o temacie liczby i litery
ARTJOURNAL - to mnie interesuje: gazeta (u mnie wycinki z krzyżówki), wyzwanie Kigi
Szafranowe wyzwanie: czerwony
ScrapElektrownia: 9 (tak, tam jest 9, którą zakryłam szczurkiem, ale musicie mi uwierzyć na słowo, ona tam jest tylko dla tego wyzwania :))

Od dawna chciałam zrobić coś z tym szczurkiem puszczającym liścia jak latawca, ale nie miałam pomysłu. :)





Tło wcześniej wyglądało tak jak to na samym dole. Zanim dodałam skrawki krzyżówek z gazety, taśmę washi, clear gesso, mgiełki i naklejki ScrapLove.


czwartek, 9 grudnia 2021

Wyzwania grudniowe

4.12. Pierwsza wyzwaniowa praca w tym miesiącu to kartka na wyzwanie, z którego wypadłam ostatnio, bo nie byłam w stanie craftować. Trzymajcie kciuki, żeby to się nie powtórzyło. To wyzwanie progresywne na grupie LeAnn's. Zrobiłam kartkę świąteczną z uroczą diablicą przynoszącą książki pod choinkę. :) To już kartka na święta w przyszłym roku! Książki, na których siedzi diablica, to część digisa z Kinda Cute. Druga jego część była mi potrzebna do innej pracy, którą też tu pewnie zobaczycie. 


5.12. Poniżej kolaż na wyzwanie na grupie SDJPC. Cytat z książki Artura Pereza-Revertego. Książki to druga część digisa Kinda Cute. Duża książka - stockowa, a reszta to chińskie papiery scrapowe. :)


7.12. Dziś mam 3 zakładki: 2 na wyzwanie Imagine That i 1 na wyzwanie w Outlawz (digi od MMedel Illustrations). Wszystkie mają mixed mediowe tła. 




8.12. I jeszcze jeden digisek Gerdy Steiner - Gerda na swoim insta robi losowanie nagrody dla wszystkich, którzy zgłoszą do zabawy pokolorowane freebie. 


9.12. To mój wpis do mini art journala - mam nadzieję być taką żwawą staruszką z niebieskimi włosami, bo starzenie się jest mi obce. :) Niestety głowę dziadka pobrudziłam niebieskim tuszem. Szkoda, że nie czerwonym, toby wyglądał, jakby miał bliskie spotkanie z laseczką babci. :P Praca na wyzwanie progresywne Kinda Cute. 


wtorek, 24 marca 2020

Sceny z życia smoków cz. 5

Dalszy ciąg zabawy z książką Beaty Krupskiej "Sceny z życia smoków" na zabawę zakładkową u Ewy. :)









Pracę zgłaszam do zabawy u Hubki:

Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, wyceniona na ok. 30 tys zł miesięcznie.

poniedziałek, 16 marca 2020

Sceny z życia smoków cz. 2

Smok Zygmunta miał fioletową grzywkę i grał na saksofonie, a kiedy to robił, z saksofonu wyskakiwały zielone nietoperze, żółte motyle, Fioletowy Kot i Łysy Pies.

Tak, nadal bawię się "Scenami z życia smoków" i zapewniam Was, że to nie koniec. :) Jak już wiecie, gustuję w dużych zakładkach, konieczność zrobienia małej jest dla mnie znojem tworzenia. ;) Ostatnia miała wielkość DLa, więc tym razem postanowiłam zrobić zakładkę od razu na bazie DL. Będzie otwierana. Na ogół staram się zostawić z tyłu zakładki miejsce na notatki, więc tu będą aż 3 strony! Baza jest craftowa, można na niej pisać bezpośrednio.






Nietoperze embossowałam zielonym pudrem Nellie's Choice. Wspominam o tym, bo puder okazał się bardzo słaby i wylądował w koszu. Mimo że nietoperze były dobrze odbite i posypywałam je kilka razy, puder okazał się tak beznadziejny, że w ogóle nie widać kształtu, który miał odwzorować. Nie polecam! Nie natnijcie się! Kolor to Christmas Green.

Pracę zgłaszam do zabawy u Hubki:


Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, wyceniona na ok. 30 tys zł miesięcznie.

sobota, 14 marca 2020

Sceny z życia smoków cz. 3

Dziś cz. 4 inspirowania się "Scenami z życia smoków" Beaty Krupskiej. Ta książeczka jest nieskończonym źródłem pomysłów! Na zakładkowe wyzwanie Hubki zrobiłam kolejne 2 zakładki - ze smokiem Wincentym i Urodzinowym Smokiem Tortowym. Dawno temu Rycerz Jerzy przetrącił biodro Wincentemu śpiącemu na polu ziemniaków (dlatego Wincenty tupie, chodząc :)). "Taki był ambitny, że nie pytając o nic, zaczął ze mną walczyć". Wincenty nie walczył, ratował się, udając martwego. :)

Wiecie, że set ze smokiem i rycerzem Janet Klein narysowała specjalnie na moją prośbę? Potrzebowałam jakiegoś fajnego smoka na wyzwanie Hubki - Janet narysowała go w ciągu doby. Jest absolutnie wyjątkowy! :)





W obu zakładkach tłem są papiery ze Skarbnicy Pomysłów. Stemple pokolorowałam markerami alkoholowymi. Pobawiłam się też trochę mixed mediami - niemal zawsze dodaję clear gloss albo crackle accents. Tym razem krzyż na tarczy pokolorowałam brokatowym żelopisem, a na to nałożyłam clear glaze. Efekt jest fantastyczny! Ale nie udaje mi się niestety zrobić mu dobrego zdjęcia. :(

Na drugą zakładkę trafił Urodzinowy Smok Tortowy, który jest różowy i puchaty i który ma się zjawiać z torem na urodzinach dzieci, ale głupole się go boją.







Obie zakładki zgłaszam do wyzwania Hubki

Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, wyceniona na ok. 30 tys zł miesięcznie.

wtorek, 10 marca 2020

Sceny z życia smoków cz. 1

Ciężkie zadanie wymyśliła Hubka na wyzwanie zakładkowe w marcu: ulubione książki z dzieciństwa. :) Ciężkie, bo tę ulubioną - "O psie, który jeździł koleją" - już wykorzystałam. :) Na szczęście lubiłam też jeszcze inne książki, np. "Sceny z życia smoków" Beaty Krupskiej. Mam 2 wydania tej książki, stare i nowe. Smoki Krupskiej są niepodobne do żadnych innych. Są nielotami. Uwielbiają zupę ogórkową, krochmal i muchomory, mieszkają na leśnej polanie i są złośliwe i zgryźliwe. Oczywiście unikają ludzi. Są indywidualistami, mają poczucie humoru. Oprócz nich na polanie mieszkają jeszcze inne zwierzaki, np. żaba, Łysy Pies, krokodyl, który chciałby być smokiem, a nawet szczury. :) Na książkę składa się 15 krótkich opowiadanek o ich przygodach.

Pomysł na tę zakładkę wpadł mi do głowy przypadkowo - wygrzebałam tła zrobione dawno na gelli plate. Użyłam ich do tła i do kubraczka smoka. Resztę pokolorowałam copicami. Użyłam też clear gloss, czarnej poski, białej ecoliny, brokatowych perełek Nuvo i białego pen-toucha. Cytat nie pochodzi z książki. Prawdę mówiąc, nie wiem, skąd go mam - może go ktoś kojarzy?



Zgłaszam zakładkę do zabawy u Hubki:


Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, wyceniona na ok. 30 tys zł miesięcznie.


wtorek, 18 lutego 2020

Zakładki-shakery

Hubka wymyśliła megatrudny temat swojej lutowej zakładkowej zabawy - książki zabawne! Oczywiście znaleźć taką książkę jest megałatwo, ale wymyślić zakładki z nią związane?! Było ciężko! Miałam w głowie mojego ulubionego "Lesia" Chmielewskiej, ale nie miałam pomysłu. Całe szczęście, że do moich ulubionych książek należą też 2 zabawne cykle - Pratchetta i Douglasa Adamsa! I to one mnie zainspirowały. ;)

Świat Dysku to obłędne uniwersum stworzone kompletnie od zera, ale z dużymi aluzjami do naszego świata. Każdy tom jest o czymś innym. Mnie natchnął "Kosiarz", a w nim Śmierć Szczurów. PIIP! Ale nie dajcie się nabrać, i Śmierć, i Śmierć Szczurów występują w różnych tomach i mają dużo pracy!

Pozostałe 2 zakładki nawiązują do cyklu Autostopem przez galaktykę. Adams stworzył równie ciekawe uniwersum jak Pratchett, choć nie fantasy, a sf. Oba cykle są pastiszowe, zabawne, i mają całą gamę świetnych postaci, a wiele z nich nie z tego świata. Oba cykle gorąco Wam polecam, bo to bardzo inteligentna rozrywka, zwłaszcza ŚD. Pratchett napakował tam tyle smaczków i odniesień do literatury, kultury, naszego świata, że gwarantuję Wam, że nie wyłapiecie wszystkich nawet po kilkukrotnym czytaniu!

Zdjęcia znowu z e-okładkami, bo oba cykle już dawno zamieniłam na e-booki, choć czasami żałuję, bo miałam I wydanie Adamsa. :)

Zrobiłam zakładki-shakery na bazach Anemone i z użyciem stempli oraz delikatnych mixed mediów.












I jak zwykle, nie wiem czemu, film lepiej pokazuje kolory niż zdjęcia.



Zakładki zgłaszam do zabawy u Hubki:



Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku.
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, które wyceniono na 30 tys zł miesięcznie.

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Zakładki ze zwierzakami

To chyba najbardziej ekspresowe zakładki. :) Wszystkie zrobiłam jednego dnia, bo do dziś jest wyzwanie, ale nie mam jak zrobić zdjęć, bo jest już za ciemno. :/ Zrobię jutro i dołożę.


Wszystkie 3 zakładki mają szybkie tła zrobione mgiełkami. Stemple pokolorowałam finecolorami. Niestety wypisuje mi się ulubiony błękitny, dołącza do sporej grupy markerów, które się też wypisują albo wypisały, za chwilę nie będę miała czym kolorować!


Zwierzaczki są z Bugaboo. Przez włoski, wąsy i ogony musiałam je wyciąć z białym borderem, a wiecie, jak tego nie lubię. Takie poświęcenie! :)


Napis to parafraza cytatu z książki Pisarskiego "O psie, który jeździł koleją". W oryginale brzmi "Przyjaciół się nie sprzedaje", ale postanowiłam wycisnąć z tych zakładek trochę więcej i zwrócić uwagę na to, że zwierzaki się adoptuje, a nie kupuje w sklepach zoologicznych, które napędzają giełdy, z powodu których umierają tysiące zwierząt, a jeszcze więcej skrajnie cierpi. :(


Książka Pisarskiego to pierwsza książka, jaką pamiętam z dzieciństwa, a jaka zrobiła na mnie wtedy ogromne wrażenie. Miałam wtedy jakieś 4 lata, od niedawna umiałam czytać. Lampa kochałam bardzo i uważałam, że to nie on powinien zginąć, że wskoczenie na tory było najgorszą rzeczą, jaką mógł zrobić. Potem przeżywałam to po raz drugi - w szkole - bo to była lektura obowiązkowa. Do dziś mi się chce płakać, jak to wspominam. I do dziś nie zmieniłam zdania, choć 40 lat minęło.




W książeczce pies zostaje przygarnięty przez zawiadowcę stacji i przywiązuje się do jego rodziny. Ma różne przygody, wypadki, ale zawsze wraca do domu, choćby nie wiem co. Jest w tym niezłomny jak Kora, suka mojej cioci. Korę kradziono kilkakrotnie i zawsze wracała do domu, czasami po wielu miesiącach. Widać było nawet ślady po łańcuchu. Lampo kochał swoją rodzinę tak samo, a jak mu się odwdzięczono? Moja 4-letnia autystyczna wyobraźnia nie ogarniała, jak można być tak głupim, nieodpowiedzialnym i postawić kochającego psa w takiej sytuacji, żeby musiał przez kogoś zginąć. Było to dla mnie tak silne przeżycie, że nadal czuję tak samo.




Wtedy nie wiedziałam, że Lampo istniał naprawdę w latach 50. Tak naprawdę zabił go pociąg, ale to był wypadek i myślę, że małe dziecko łatwiej by się pogodziło z wypadkiem niż nieodpowiedzialnością. Ja na pewno. Godziłam się przecież ze śmiercią koleżanek, bo to był przypadek, choroba, a nie celowe działanie jakiejś nieodpowiedzialnej osoby.


Książeczkę odkupiłam sobie kilka lat temu, kiedy postanowiłam skompletować ulubione książeczki z dzieciństwa. Możliwe, że więcej się ich tu jeszcze pojawi.




***
Zakładki zgłaszam do wyzwań:

1. Anything But a Card
(do 19.01)


2. Zakładki u Hubki