Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby akrylowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby akrylowe. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 lutego 2022

Postać - live Kamili

Nadrabiam zaległości, choć końca nie widać. Myślę, że nie uda mi się nadrobić wszystkiego, co chcę, ale i tak warto próbować. Jak myślicie?

Na pierwszy ogień poszedł live Kamili. Na kanale jest też jego dłuższa wersja, bez przyśpieszenia. Specjalnie dla tych lajwów kupiłam art journale. Ten na zdjęciach to Talens Art Creation 9x14 cm. Pierwszy raz w życiu robię coś w AJ bezpośrednio, bez wklejania tła. Tło robiłam od razu na kartach AJ. Dziwnie mi z tym. :) Farby akrylowe to dla mnie pięta achillesowa, totalnie się w nich nie odnajduję i nie wychodzi mi nawet takie proste tło. To Kamili jest pięknie zblendowane, moje, hm... jak widać. Farby okazały się półprzezroczyste, niekryjące. Tylko szafirowy krył. Szkoda. Nie tak miało być. To mnie zniechęciło już na samym początku, dlatego nawet nie starałam się nic poprawiać. 

Użyłam stempelka postaci - a właściwie tylko odbitki, bo tylko odbitki mam. Jeśli kto wie, co to za stempelek, niech da znać. :) Napis jest z kolekcji napisów JudyCraft. 



czwartek, 26 sierpnia 2021

Kreatywna zabawa

Hej! Dziś wyjątkowy post - kreatywna zabawa zapoczątkowana przez Agę. Z bloga na blog przekazujemy sobie książkę-album z obrazami małej autystycznej dziewczynki, Oli Sikorskiej, i tworzymy swoje praca inspirowane twórczością Oli. 


Ola maluje akrylami, inspiruje ją przyroda. Do jej obrazów dołączone są wiersze Anny Lisowiec - jednym z cytatów zilustrowałam swoje prace.







Ten cytat bardzo pięknie charakteryzuje osoby z ASD! Powyżej kilka prac Oli. Próbowałam tak jak Ola zrobić tło akrylami, także z użyciem gelli plate, ale chyba coś się stało z moimi farbami, bo część z nich zostawała na gelli, odrywając przy tym kawałki papieru z tła. Nie wiem, dlaczego tak się działo, ale to zdecydowało, że tła wykonałam mgiełkami, a z uzyskanych akrylowych teł wycięłam skrzydła dla wróżek. Akryle nakładałam trochę pędzlem, a trochę palcami, jak Ola. :)






Zielona wróżka to digis VLS, a niebieska - WonderStrange (jest do pobrania za darmo!). Obie pokolorowałam markerami alkoholowymi, za wyjątkiem skrzydeł. 

Do teł użyłam różnych mgiełek. Na brzegach nałożyłam wzorki przez maski. Musiałam je potem trochę wytuszować na czarno, bo zupełnie nie były widoczne. 

Jeśli chcecie się przyłączyć do zabawy, to piszcie do Agi na blogu - myślę, że nie odmówi nikomu dopisania się do kolejki. :)

Pamiętajcie, proszę, że autyzm, ZA, to nie choroba. Nie chorujemy i nie cierpimy na autyzm. To pełnoprawny wzorzec neurorozwoju, jak Wasz neurotypizm! Autyzm nie jest niebieski, jest wielokolorowy! Jeśli chcecie poczytać więcej, to na moim blogu jest sporo notek o zespole Aspergera, bo jest to jeden z objawów EDS6a; zapraszam. :)

[TUTAJ] znajdziecie pracę Agi, a w jej notce linki do prac Etoile i Ewy, które były przede mną. 

poniedziałek, 15 lutego 2021

Serce z HDF

Uwielbiam takie tutoriale jak ten Natalii, nawet bardziej niż lajwy, więc z dużą przyjemnością wykonałam własne serducho. :) Moje jest bardziej smukłe, więc ciężar digisów inaczej się rozłożył, nie dorabiałam już drugiej "podłogi" pod jednorożca. Dokleiłam też chrobotek w kolorze materiału i starej książki. Mam w planach powiesić serduszko na tiulu. 

BTW, w tutorialu Natalii znajdziecie kod, na który możecie kupić jednego digiska free. :)

Moje serduszko HDF pokryłam przezroczystym  gessem (może też być białe), potem palcami nałożyłam trochę pasty piaskowej, a potem pękającej - przez maskę z kwiatuszkami, której tu prawie nie widać. :) Nałożyłam farby akrylowe gąbeczką (okazało się, że fioletowa skamieniała, znowu): użyłam różowej, szarej, błękitnej, kobaltowej i miedzianej. Nakleiłam "podłogę" dla dziewczynki (tiul, papier z książki, koronka, materiał i chrobotek), a potem stemple. 






czwartek, 9 kwietnia 2020

Najlepsze kartki przychodzą do tych, którzy czekają!

Dziś kolejna praca z nową dla mnie formą tła, ale spodobała mi się ta zabawa, więc będę kontynuować. :) Na tło nałożyłam niebieską i zieloną farbę akrylową. Jeśli kolory wydadzą się Wam zbyt mocne, możecie pobielić je białą farbą lub lekko rozwodnionym białym gessem, co ja zrobiłam tutaj. Farbę kładłam na nitkę - niczym jej nie przyklejając wcześniej. Trzyma się na farbie. Czarne kropki robiłam ecoliną. Jeśli potrzebujecie większych plam, żeby dodać trochę innego koloru, polecam chlapać drugim końcem pędzla, tak, tym drewnianym. Jeśli chcecie mieć bardzo drobne kropeczki - polecam pędzel wachlarzowy. Albo wypróbowaną wcześniej szczoteczkę do zębów ze ściętym z przodu włosiem. :)

Do tła użyłam także kawałków papieru ze starej książki, których nie przykleiłam, tylko przyszyłam zszywaczem. Część zszywek jest pod farbą, z część na - daje to fajną teksturę.

Miśka pokolorowałam markerami alkoholowymi. Cieniowałam tylko jednym kolorem. Takie możliwości daje końcówka pędzelkowa i ta szeroka (chisel?).

Ciągle zapominam napisać, że napisy najczęściej docinam bardzo wąsko, nie zostawiając bordera, a potem tuszuję ich brzegi czarnym tuszem Archival Ink. Właściwie to nie tuszuję tych brzegów, tylko brzegami delikatnie trę o poduszeczkę tuszu w taki sposób, żeby brzegi były mocno czarne, ale żeby na białym tle też powstały bardzo delikatne maziaje.




środa, 8 kwietnia 2020

Panna miastowa

Tym razem nakładałam farbę akrylową gąbeczką, a na brzegi - pędzelkiem. Myślałam, że ta ciemnoróżowa farba będzie kryjąca, ale niestety. Jakie farby są kryjące? A jednocześnie nadają się do scrapbookingu? Kredowe? Wie ktoś może? Poratujcie mnie informacją, proszę. :)

Znowu użyłam negatywów od wykrojników oraz papieru ze starej książki. Zorientowałam się, że niektóre ciągi słów tworzą fajną całość, dlatego wyszła zupełnie inna praca, niż planowałam, ale nie mogłam przecież tego zignorować. ;) Te przypadkowe ciągi słów pochodzą z książki "Dzieje jednego pocisku". :) Obrazek z miastem także.

Stempelek już chyba poznajecie po stylu. Tak, to VLS. Pokolorowałam go markerami alkoholowymi. Wielka szkoda, że nie mam szarych markerów pędzelkowych, bo włosy wyszłyby lepiej. Ale za to jestem zadowolona z sukienki. A, jeszcze chlapania - robiłam je ecolinami. Na usta i biżuterię nałożyłam jak zwykle clear gloss.