Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prima dolls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prima dolls. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lipca 2017

Zakładki na wyzwania

Pierwsze zakładki na wyzwanie Tu się czyta. ;) Pewnie będzie ich więcej, bo mam sporo teł jeszcze do wykorzystania, a poza tym bardzo lubię robić zakładki!

Biorę też udział w wyzwaniu na mediową zakładkę w Artimeno. ;)

Tła zakładek zrobiłam farbami Dylusions, stemplami, pastelami olejnymi Pentelu, pisakiem Fude Ball i gelatosami. Do jednej użyłam też tuszu Ayeeda.












środa, 26 kwietnia 2017

Lawendowo

Myślałam, że dziś nie dam rady nic zrobić, ale 2 szybkie prace. Domek w smashu - to budunek stojący na teenie Ortopediki, nie wiem, do kogo należy i dlaczego nikt się nim nie opiekuje, ale jest taki uroczy!



I szybka kartka z laleczką. To ta kartka, na którą laleczki się nie mieszczą, ale co tam, kto powiedział, że nic nie może wystawać? ;)



poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Smashowo

Jade Dragonne, FC (tylko skóra promarkerami).


Dorobiłam drugą stronę i teraz całość wygląda, jakby panna po lewej szyła sukienkę, a ta po prawej już ją miała na sobie
I tu wykorzystałam firankę! A laleczka ma sukienkę 3D, tylko na zdjęciu nie widać




środa, 19 kwietnia 2017

Go Scrap Winner :)

Dziś przychodzę do Was z niesamowitą wiadomością. Po raz drugi w życiu coś wygrałam - tym razem wyzwanie GoScrap, kobiece sprawy. Cieszę się niezmiernie. A dowiedziałam się przypadkiem, scrollując scrapowe strony na fb, bo blogów jeszcze dziś nie przeglądałam. Jestem zaskoczona, nie umiem tego nawet opisać. To niesamowite widzieć swoje prace na takich profilach i pośród prac profesjonalnych scraperek. Dziękuję!

A to wpis, który został nagrodzony:


Pamiętacie, ile miałam wątpliwości wokół niego? Nadal je mam i kombinuję już z kolejnym wpisem z Prima Dolls. Ale dzięki wyróżnieniu chyba bardziej go polubię.

***
Poniżej kolejne wpisy z ostatnich dni. Na pierwszym Housiu, którego życiowym celem było bycie mizianym, wszystko jedno przez kogo; na drugim Polska. Tak, trochę bazuję na spisie pomysłów na wpisy do smasha. ;)



Ten wpis bardzo lubię - ja to ten bachorek najmłodszy na rękach babci Wandy. ;) Kwiatki miały być z papieru w kropki, ale okazuje się, że takiego nie mam - skandal!


A na drugiej stronie Housia - myślenie abstrakcyjne, bo ktoś akurat o nie pytał na grupie ASD :)




sobota, 15 kwietnia 2017

Dom

Najpierw powstał wpis po prawej. Laleczkę miałam przygotowaną od dawna, testowałam na niej warstwową sukienkę z koronką. Piesek jest z "Między kreskami", o ile dobrze pamiętam. Domek zamówiony na Allegro, ale miał być brązowy, nie łososiowy. :( Nadawczyni się pomyliła, a mnie szkoda było wyrzucać. Próbowałam go wytuszować na brąz, ale tusz w ogóle się tego papieru nie trzymał.  Więc zostało, jak jest.

Postanowiłam za to dodać jeszcze jedną stronę, z domkami stemplowanymi i kolorowanymi distressami, ecolinami i ZIGami. Tła do obu wpisów były gotowe, wykorzystałam to, co oferował mi smash Eco.

Trawa i domki podklejone są warstwowo, więc robi to lekki trójwymiar. Na zdjęciu tego niestety nie widać, a szkoda.

Cytat wygooglałam.









Czy jest coś bardziej kobiecego niż azyl, dom, jedyne bezpieczne dla kobiety miejsce? ;)
Biorę udział w wyzwaniu "Kobiece sprawy".



sobota, 4 marca 2017

Wiosenna laleczka

Bardzo lubię Prima dolls. Tym razem nie kartki, ale wpis do nowego smasha.

Łatwo nie było, jak zwykle. Góra laleczki to paper piecing, natomiast dół...

Najpierw wykonałam tło. Dół, trawa, ma 3 warstwy. Tyle pracy i kwiaty całkowicie je zasłoniły! Przez te wszystkie warstwy musiałam wyciąć sukienkę. Nożyk Fiskarsa sobie z tym zupełnie nie radził, tnie tylko jedną warstwę, więc musiałam ciąć nożyczkami. To też nie było łatwe, przez te 3 warstwy musiałam wyciąć falowany dół sukienki!

Dalej to już jak z shaker cards - szybka, cekiny, taśma piankowa. Na to nakleiłam stempel spódnicy odbity na papierze scrapowym. A na to jeszcze brystol docięty do kształtu strony - potem będę mogła zrobić tam inną pracę.

Jak już to wszystko posklejałam, ozdobiłam górę sukienki i opaskę markerem Wink of Stella. Na zdjęciach chyba nie widać, jak pięknie to się mieni, razem z cekinami. :)

Na koniec dokleiłam cekiny na wierchu i napis z wykrojników.

No i kwiaty! Tu trochę czasu mi zeszło. Nawlekanie pręcików to makabra. Nie miałam czym ich przepychać, nie znalazłam żadnego drucika. Próbowałam wyginać sprężynkę i spinacz do papieru, ale nie nadawały się, za to sprężynę wbiłam sobie dość mocno pod skórę palca. Z przyklejaniem też problem. Te z lewej są przyklejone klejem silikonowym. Do tych z prawej wyciągnęłam pistolet na klej. Pistolet mi cieknie, więc w kleju, poza kwiatkami, miałam jeszcze biurko, matę i ręce.;)

Przy okazji obiecałam sobie, że muszę się nauczyć robić kwiatki samodzielnie. Chociaż te gotowe użyte do tej pracy akurat są świetne, bo płaskie i nadają się do smasha.

Generalnie jestem dość zadowolona z tej pracy. Robiłam ją pod wpływem neuralgii wielonerwowej i neuranu, więc możecie to sobie wyobrazić - to tak, jakby robił to totalnie pijany pijak. Tak naprawdę w sztok. Nadal mam trudność, żeby trafiać w klawiaturę, bo neuralgia nie odpuszcza, więc dawki neuranu są coraz większe.





Ten wpis był możliwy, bo robiłam go w nowym smashu, z którego można wyjmować kartki! Smash kosztuje raptem 19 zł i ma otwieraną spiralę. Nazywa się Artistic Journal La De Dah. Od normalnego smasha różni się tylko wielkością. Jest szerszy o 1 cm i niższy o 3 cm. To niewielka różnica, ale już otwierana spirala to kapitalny pomysł. Tego mi właśnie było trzeba, bo w normalnym smashu bez przerwy niszczyłam sobie prace już zrobione pracą, nad którą pracowałam. Media przelewały się bokami.




Jego zawartość możecie zobaczyć na filmiku na yt.

***
Pracę zgłosiłam do wyzwania "Jesteś najpiękniejsza!"


Biorę też udział w wyzwaniu "Niech się błyszczy, niech się mieni!"

Oraz w Wiosennym bingo. :)


I jeszcze w bardzo adekwatnym wyzwaniu pt. "Coś się kończy, coś się zaczyna" - bo przecież przyszła wiosna!



czwartek, 2 marca 2017

Wielkanocne Prima dolls

Znalazłam sposób na Prima dolls, które wyklejałam ostatnio. Pierwszy pomysł to było zrobienie wąskich wysokich kartek, które kiedyś kupiłam specjalnie dla tych laleczek, ale niestety okazało się, że kartki są zbyt niskie!


Musiałam wziąć kartkę z bloku technicznego i po prostu złożyć stronę na pół. Powstały w ten sposób bazy wielkości połowy A4. Te były w sam raz, tylko trochę mi zepsuły pomysł. W ogóle z tymi kartkami nic nie szło po mojej myśli. Miałam problemy z laleczkami na początku, a dziś z kartkami. Miałam problem z kolorowaniem koszyczków. Mam mało kolorów prism i polychromosów, brakuje mi czerwieni, pomarańczy, brązów, fioletów, więc nie mogłam pokolorować ich tak, jak chciałam. W dodatku na bloku technicznym te kredki też źle kolorują. Polychromosy się ślizgają, nie da się nakładać warstw, a z prism mam za mało, żeby polegać tylko na nich, więc wyszło zupełnie nie to, co chciałam, w dodatku nadal prześwitują białe ciapki, mimo że kartka była gładziutka i bez porów. To nie wiem już, na jakim papierze mam kolorować, żeby było dobrze.

Chciałam wkleić na kartki liska, ale okazało się, że przecież nie mam ani jednej czerwonej kredki, więc nie mam czym go pokolorować, a nie chciałam mieszać technik na kartce. Bo musiałabym kolorować inktensami, ale koszyczki już miałam pokolorowane zwykłymi kredkami.

Potem okazało się, że nie mam papieru, który nadawałby się na niebo. Znalazłam resztkę papieru, ale żeby się nadał, wzór na nim musiałam umieścić na kartce w poprzek, więc nie tak, jak chciałam. Powiedzmy, że te poprzeczne wzorki to chmurki. ;>

Stemple! Stemple z napisem. Planowałam zrobić banerek jak w ostatnich świątecznych shaker cards, ale nie mogłam nigdzie znaleźć stempla z napisem. Tak, tego, który kupiłam specjalnie, żeby pasował wielkością do banerów. Czyli banery odpadły. No to chciałam nastemplować napis bezpośrednio na kartkach. Nie udało się. Na obydwu odbiło się źle, a nie mam Misti (chociaż o niej marzę - może kiedyś mi się uda uzbierać kasę), żeby poprawić. Musiałam nastemplować na brystolu i zakleić.

Wykorzystałam jajeczka Agaterii, które kupiłam specjalnie do kartek z okienkiem, ale ich nie da się kolorować, a tuszów zbyt wiele nie mam. Wykorzystałam, co miałam. W dodatku w zestawie są tylko 3 jajeczka, a jak się okazało, potrzebowałam 4, bo skoro nie mogę umieścić na kartce liska, to mam jedno dodatkowe miejsce na jajko. Więc się powtarzają.

Potem znalazłam wideo Evy Olmo. Bardzo możliwe, że musiałam je widzieć już wcześniej, bo prawdopodobieństwo, że aspie wymyśli samodzielnie kartkę, jest znikome. Postanowiłam je zachować. Wykrojnik z płotkiem od tygodni leży w moim koszyku na ali, więc może następne kartki będą już bardziej podobne do tej Evy.

Wszystko na tych kartkach wyszło inaczej, niż planowałam, a mimo to wyszło w miarę podobnie do kartki Evy. Nie wiem, jak to możliwe. ;)

Pobiłam swój rekord, bo te kartki robiłam jeszcze dłużej niż shaker cards. Samo kolorowanie koszyczków zajęło mi kilka godzin, a piecing jeszcze więcej, ale dało mi to wiele radości. ;)





czwartek, 16 lutego 2017

Prima dolls

Wczoraj zrobiłam pierwsze w życiu Prima dolls. Mam te stemple od bardzo dawna, ale jakoś nie miałam chęci się za nie zabrać. Ochota przyszła wczoraj. I wsiąkłam! Roboty z tym dużo, największy problem mam z wycinaniem włosów i tych przestrzeni pomiędzy rękami, bo to trzeba robić skalpelem, więc dyslokuje. Nie wszystko mi też wychodzi tak, jak bym chciała. Ale spodobało mi się to na tyle, że chyba wydziergam kilka niewymiarowych kartek.

Kozaczki wyszły niebieskie... właściwie nie wiem dlaczego, bo puder do embossingu był przezroczysty, więc powinny być białe. Niestety pisak do embossingu zostawił taki dziwny niebieski ślad, który nie stracił koloru, nie zmienił się w przezroczysty. To duża wada. Tutaj to jeszcze nie jest problem, bo niebieskie kozaczki pasują, ale co zrobię, kiedy będę embossować białe tło? Czy inne pisaki też tak barwią puder?

Nie udało mi się zrobić ani jednego zdjęcia, które odpowiadałoby rzeczywistości, światło jest nadal zimowo-do-kitu. :(





Jestem zakochana w tych laleczkach chyba jeszcze bardziej niż w laleczkach Santoro. Marzy mi się je skompletować, łącznie z panami i psem. ;) I to marzenie nawet nie jest niemożliwe, bo te stemple kosztuję po 30-40 zł, więc sukcesywnie może je skompletuję. Jedna jest już w drodze. Taka z dużą suknią, bo mam pomysł, jak z niej zrobić shaker card. Tak, mam teraz fazę na shaker cards, zrobiłam ich ostatnio 7, a kolejnych 9 w drodze. ;)

A kolejna laleczka pewnie będzie halloweenowa.