Jak co miesiąc - robię prace na moje ulubione wyzwania. Dziś wrzucam zakładki na pierwsze 3 z nich. :)
Pierwszy raz od baaardzo dawna pobawiłam się serwetkami. Właściwie natchnęła mnie Ewa Hubka lajwem z papierem ryżowym. Z papierem pracuje się super, z serwetkami zawsze miałam problem, ale mam ich całą szufladę, więc czas wykorzystać. :)
Do pierwszej zakładki wykorzystałam papier scrapowy z ali (zdziwilibyście się, jakie tam są czasem cudne papiery!). Na papier nakleiłam serduszko wycięte z serwetki. Nie wiem, jak to się stało, ale na żadnej z zakładek serwetka się nie pomarszczyła! Może to kwestia lakieru? Użyłam Servietten-Lack & Kleber Marabu. Sprawdza się doskonale. Jak już lakier wysechł, nastemplowałam tekst i nakleiłam pokolorowany stempel.
Na koniec dodałam trochę brokatu na serduszko we włosach i kubek ice coffee. :)
Tę zakładkę zgłaszam do czerwcowego wyzwania w Outlawz. :)
Tu było bardzo podobnie, tylko tłem nie jest papier scrapowy, a zwykły brystol, który wytuszowałam distressami na sucho. Na to nakleiłam fragmenty serwetki i znowu nastemplowałam tekst, a potem nakleiłam digis z Imagine That (uwielbiam, kiedy postacie na digisach są niestandardowe, a więc NIE sztampowi ludzie, wszyscy jednakowi i jednakowo sprawni, tylko ON, osoby starsze itd.). Dziadek ma brokatowe okulary i tenisówki. :)
Cytat to wierszyk z "Sezonu burz" Sapkowskiego. Kto czytał, ten wie, co jest dalej. ;P Bardzo mnie kusiło, żeby ciągu dalszego użyć do zakładki niżej... ;>
Dziadka zgłaszam do czerwcowego wyzwania w Imagine That. Mam sentyment do tego digisa, mój dziadek lubił prace w ogrodzie, miał swój niewielkie ogród i czasami też przycinał tuje. :)
...ale w końcu wybrałam kultowy cytat z "Nic śmiesznego", bo to jeden z moich ulubionych filmów. ;>
Tu do tła nie użyłam serwetki. Wytuszowałam je distressami na sucho, a potem próbowałam wyembossować krople przez maskę perłowym pudrem. Niestety tusz z dabbera podcieka pod maskę i krople wychodzą nierówne i rozlane.
Tak jak wyżej, odbiłam jeszcze tekst i dokleiłam stempel, tym razem w 2 warstwach, bo parasole nadawały się do tego idealnie.
A ta zakładka pofrunęła na wyzwanie na FB.



