Tydzień 40. Pierwszy listopadowy wpis jeszcze jesienny. To czas na ogarnianie niektórych sadzonek, więc - here we go. ;)
Digisek nieodżałowanej Sandry Caldwell. Cytat z Leonory Carrington.
Tydzień 41. Wpis pamiątkowy dla mojego taty. Trudno było znaleźć współczesną czapkę pułkownika, więc jest taka z lat 70. Musiała jakaś być, bo nigdy, przenigdy nie salutuje się do pustej głowy; salutuje się do orła!! Napis ze "Stewardessy" idealnie oddaje moją sytuację rodzinną... Po 4 latach od śmierci taty jestem już w stanie uśmiać się z tego cytatu, jest tak realny!
Tydzień 42. Pora na wpisy zimowe, więc leci pierwszy z digisami VLS. Druga praca w tym miesiącu i ostatnia. W ogóle mi to już nie sprawia przyjemności, nie mam siły zupełnie. :(
Tydzień 43. Radosny wpisik w atmosferze alkoholowej. ;> Pingwiny od Hetty Clare, cytat ze Stephena Kinga i proste tło - po prostu odbity stempel tłowy wcześniej popsikany wodą.



.jpg)






































