środa, 2 stycznia 2019

Książki 2019

Rok 2018 był bardzo słaby czytelniczo. Przeczytałam tylko 250 książek, w tym w grudniu zaledwie 6. Dawno już nie było tak źle, a nie widzę poprawy na horyzoncie. Nie wypełniłam też wyzwań czytelniczych ani nie podliczyłam statystyk w bnetce. I wcale nie mam na to ani ochoty, ani siły. Zatem na razie tylko tyle. Tak jak wcześniej - będę tu zapisywać czytane książki. W bnetce najprawdopodobniej nie będę już zapisywać nic. Opisy czytanych książek będę zapisywać tylko na dysku - już mam dość tego, że bnetka po kilka razy w tygodniu potrafi mi kasować czytatki (a zapisywać nie pozwala!). Myślałam, że zapisanie czegoś w Internecie jest bezpieczniejsze niż zapisanie tego na dysku, bo 2 razy elektrownia spaliła mi jednocześnie dyski wewnętrzny zewnętrzny. Okazuje się, że to, co się zapisze w Internecie, też można stracić, i to jeszcze częściej. Ale chyba tylko w bnetce, bo nawet blogspot automatycznie zapisuje to, co piszę.

Mam nadzieję, że Wy macie lepsze doświadczenia i że Wasz rok czytelniczy był lepszy od mojego!


STYCZEŃ
1. "Holoubek. Rozmowy" Małgorzata Terlecka-Reksnis
2. "Rozmowa ze zwierzętami" Karsten Brensing
3. "Wanda Rutkiewicz" Elżbieta Sieradzińska
4. "Jestem żoną terrorysty" Laila Shukri
5. "Nanga Parbat" Dominik Szczepański & Piotr Tomza
6. "Wdowy" Lynda La Plante
7. "Hajer na kole, czyli Rowerem po Kirgistanie i Kazachstanie" Mieczysław Bieniek
8. "Mr Gwyn" Alessandro Baricco
9. "Cisza i spokój" Natalia Sosin-Krosnowska
10. "Pewnego lata w Szczepankowie" Maria Ulatowska & Jacek Skowroński
11.

3 komentarze:

  1. Ach więc to dlatego zniknęła twoja czytatka - dziennik lektur 2018 w Biblionetce. Szkoda, bardzo lubiłam go podczytywać :) Ale oczywiście to twój wybór, jeśli wolisz bardziej prywatny dziennik, kiedyś to była właśnie oczywista opcja. W kwestii przechowywania - najlepiej zapisywać i na lokalnym PC i w chmurze. Jeśli masz na przykład konto na Dropboxie albo innym serwisie tego typu np Google Drive pozwala zapisywać bardzo prosto z poczty. A może Goodreads na to pozwala? I Goodreads automatycznie prowadzi statystki i te wszystkie liczby, ach uwielbiam :) Wielu ciekawych lektur życzę. Wiem, że stawiasz sobie poprzeczkę wysoko, ale 250 to imponujący wynik. Zazdroszczę ci i bardzo podziwiam twoją organizację czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukryłam kilka ostatnich czytatek, bo miałam już dość z kilku powodów, po prostu kolejne skasowanie czytatki w jednym tygodniu przelało czarę. Poza tym z Krysią odkryłyśmy już bardzo dawno temu, że czytatki nie pokazują się w Show All. Nikt o nich nie wie, nikt ich nie czyta, żeby je znaleźć, trzeba wiedzieć, że w ogóle istnieją. A jeśli ktoś nazwie czytatkę z lekturami inaczej niż Lektury, to się ich nie znajdzie nawet przez wyszukiwarkę, a bnetka o nich nie informuje, nawet jeśli się je ma w obserwowanych. A przecież to są najciekawsze i najobszerniejsze czytatki w serwisie! Dla mnie to nie ma sensu. Te błędy były zgłaszane wielokrotnie i są wciąż ignorowane. Więc skopiowałam czytatki na kompa, dokopiuję resztę później, i nie będę już tworzyć nowych w bnetce. Nie mam żadnego miejsca poza bnetką, nowych kont gdzie indziej mi się tworzyć nie chce, więc po prostu robię notatki w Wordzie.

      Dropbox i GD od dawna nie działają. Nie da się tam nic wstawić. Dropbox jeszcze mi raz do roku przypomina, że nie ma miejsca i że mam wykupić coś tam, a ja to ignoruję. GD nie informuje mnie o niczym, po prostu nie da się tam wysłać żadnego pliku. Część plików wrzucę pewnie na chomika - on mnie jak dotąd nie zawiódł, a pliki z mgr trzymam tam chyba z kilkanaście lat już. :)

      Na GR mam konto od kilku lat, ale nie oblicza mi w ogóle żadnych statystyk z tych bnetkowych, też musiałabym wszystko liczyć ręcznie, a w tym roku nie mam siły na to. :(

      Usuń
  2. A organizacja czasu nie jest potrzebna na szczęście. Gdyby była potrzebna, byłoby bardzo marnie, bo w 6a ona nie jest w ogóle możliwa i wszystko by się od razu posypało. Ale teraz jest znacznie łatwiej, niż kiedy pracowałam na etat. Wtedy miałam na czytanie co najmniej 2h dziennie, bo same dojazdy do pracy trwały więcej czasu. Teraz mam te 2h dojazdów za darmo, bo nie dojeżdżam nigdzie, a do tego czas, który mi zajmowały przesiadki i dojście do i z przystanków, też jest już mój. I gdyby nie 6a, to tego czasu na czytanie miałabym znacznie więcej (mimo pracy), a do tego czytałabym znacznie szybciej. No ale trzeba jakoś wyrywać możliwość czytania EDSowi, no bo jak inaczej? :(

    OdpowiedzUsuń