Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczury. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2025

PCJ na kilka wyzwań

Oto moja szczurkowa PCJka na kilka wyzwań:

Świry: zakładka o temacie liczby i litery
ARTJOURNAL - to mnie interesuje: gazeta (u mnie wycinki z krzyżówki), wyzwanie Kigi
Szafranowe wyzwanie: czerwony
ScrapElektrownia: 9 (tak, tam jest 9, którą zakryłam szczurkiem, ale musicie mi uwierzyć na słowo, ona tam jest tylko dla tego wyzwania :))

Od dawna chciałam zrobić coś z tym szczurkiem puszczającym liścia jak latawca, ale nie miałam pomysłu. :)





Tło wcześniej wyglądało tak jak to na samym dole. Zanim dodałam skrawki krzyżówek z gazety, taśmę washi, clear gesso, mgiełki i naklejki ScrapLove.


poniedziałek, 9 czerwca 2025

Inspiracja dla Relatively Thoughtful: PCJ z makami

 Dziś zrobiłam PCJ z makami z prześlicznej kolekcji RT "Poppy Fields". Wazon odrysowałam od szablonu na papierze z tej samej kolekcji, wycięłam i podkleiłam na tekturce. Szczurek pochodzi z moich własnych zasobów. Tło wykonałam carandachami na mokro i pochlapałam ecoliną. 

 Today I made a PCJ with poppies from the beautiful RT “Poppy Fields” collection. I traced the vase from a template on paper from the same collection, cut it out, and glued it onto cardboard. The rat comes from my own resources. I made the background with wet carandachas and splashed it with ecolina.






piątek, 23 maja 2025

PCJ kawowy

Na Cudnej Paczce do końca maja jest wyzwanie - praca malowana kawą. U mnie kawa z mlekiem, więc prawie jej nie widać ze spodu, dlatego posiłkowałam się mgiełką złotą. Grafika ze szczurkiem Mary W. Knapp. Poza tym stemple, ecolina i pasta strukturalna. 





wtorek, 28 stycznia 2025

Urodziny Florki!

Dziś Ewa ma urodziny! W 50 babeczek z naszej ulubionej grupy - ARTJOURNAL - to mnie interesuje! - zrobiłyśmy Ewie niespodziankę - każda z nas zrobiła dla niej wpis urodzinowy i dziś od rana do wieczora wrzucamy je na grupę, żeby Ewie wyskakiwały zewsząd, z lodówki też. ;>  Wyobrażam sobie wielkość tego AJ, bo wpisy mają... 19x19 cm! Nigdy w życiu nie robiłam takiego giganta!

Było bardzo mało czasu, z czego dodatkowo przez tydzień nie miałam okularów, więc zostały mi 2 dni na zrobienie wpisu. :( Kolorowanki nie wchodziły więc w grę, mimo że miałam już przygotowanego digiska... 

Szczurki są autorstwa Adrianny Kocoń, grzyb - Clare Craig. Świnka moja. 

Nie mam pojęcia, czemu przy selfiku telefon robi lustrzane odbicie - to normalne?? Nie robiłam sobie zdjęć od 7 lat, ale nie pamiętam, żeby 7 lat temu tak robił.

To okazja niesłychana, Ewa ma dziś urodziny! Wszyscy bardzo się cieszymy i imprezę rozkręcimy. Szkło się tłucze, wóda leje, cała grupa dziś szaleje. Każdy pędzi ile siły, żeby dzionek ten był miły i życzenia Ci składamy, no bo mocno Cię Lovciamy <3






sobota, 21 grudnia 2024

#maremijumbocards #4

Temat #4 Maremi jumbo cards: night time, animals. 

Moje mediowe tło to gwiaździsta noc zrobiona ,etalicznymi mgiełkami Lindy's i chlapkami - białą ecoliną i złotą lirael. Trochę stempli i wyembossowana na srebrno gwiazdka tekturkowa. To stworzonko to raczej nie szczurek, ale jakiś gryzoniek od Maremi. :) Śnieg to brokatowa pasta śniegowa - tak, cały wpis błyszczy! 

Wpis leci też na zimową zabawę u Ewy: gwiazdka albo grudniowa noc.



piątek, 15 stycznia 2021

Szczurki na łyżwach

 Tak się złożyło, że na blogu Imagine That Stamp wygrałam digiska, którego mogłam sobie wybrać sama. Wybrałam szczurki na łyżwach, choć wybór był trudny, bo autorka ma wiele cudnych digisów ze szczurkami. Ale mignęło mi wyzwanie z łyżwami, dlatego ten wybór. Wykorzystałam akwarelowe tło, które kiedyś zrobiłam - pochlapałam tylko trochę wodą. Na pokolorowany stempelek nałożyłam trochę efektów - clear gloss na płozę, sypki brokat na łyżwę, trochę białego żelopisu i voila! :)

Jak zwykle cudnych wzorków nałożonych przez maskę nie widać. Pasta była przezroczysta z delikatnym brokatem - to jedna z moich ulubionych, ale jeszcze nigdy nie udało mi się jej sfotografować tak, jak faktycznie wygląda. W rzeczywistości widać przezroczystość pasty i brokat, a telefon pokazuje to tak, jakby pasta była niebieska. Czy Wasze telefony też tak robią?




Pracę zgłaszam na wyzwanie z łyżwą. :) 16.02



czwartek, 16 stycznia 2020

Przerwana lekcja muzyki

Dziś znowu łączę 2 wyzwania, ale głównie zainspirowało mnie zakładkowe wyzwanie u Hubki. Nie wiem, czemu tak jest, że na zakładki związane z najbardziej ukochanymi książkami nie mam pomysłu. Może dlatego, że to głównie historia literatury, literaturoznawstwo, książki zbójeckie. Trudno przedstawić abstrakcję. :)


Ale ulubionych książek mam wiele, zawsze coś się uda. Tym razem wpadł mi do głowy pomysł związany z "Przerwaną lekcją muzyki" Susanny Kayesn. 


To książka z mojego nastoletniego życia. Zrobiła na mnie wtedy duże wrażenie, choć nie umiałam się utożsamić z bohaterką. To fabularyzowana autobiograficzna opowieść o autorce. Susanna, będąc nastolatką, próbowała popełnić samobójstwo. Miała problemy psychiczne związane z dojrzewaniem, rodzice oddali ją więc do szpitala psychiatrycznego. 


To były jakoś lata 60., więc psychiatryk był stygmatem, chorych uważano za wariatów. U Susanny zdiagnozowano borderline. Myślę, że to właśnie dlatego nie umiałam się z nią utożsamić - w borderline za dużo jest przemocy psychicznej wobec otoczenia, a ja jej miałam w domu aż nadto. Ale ówczesne realia psychiatryka, tak odległe od dzisiejszych, zrobiły na mnie kolosalne wrażenie.


Potem czytałam znacznie lepsze, dojrzalsze książki na te tematy, np. Arnhild Lauveng, ale ta była jedną z pierwszych, jeśli nie pierwszą. 


Wszystkie 3 cytaty, których użyłam, pochodzą z tej książki. Stempelek to Limited Runs - wygrałam go w listopadzie w innym wyzwaniu (wybrałam go, bo mnie zauroczył :)).


Papiery nazywają się Out of the Blue, ale nazwa producenta jest nieczytelna. Wydaje mi się, że to 13Arts. Wspominam o papierach, bo to chyba jakiś cud, że ich użyłam we wszystkich 4 ostatnich pracach. :) Normalnie na tła nie pasują mi żadne papiery i sama muszę kombinować. A poza tym żal mi je ciąć. :)


Stempelek pokolorowałam markerami alkoholowymi, a wykrojniki - distressami na mokro i sucho. Oczka pokryłam crackle accents, kapciuszki, kokardę, środki kwiatów i serduszka - Nuvo Glitter Drops, bo przecież nie mogło zabraknąć brokatu, prawda? :)



Już to chyba pisałam, a jeśli nie, to napiszę teraz: uwielbiam takie prace robić. Te zakładki mają po 4-5 warstw, a mimo to są płaskie i można je wsadzić do zwykłej koperty! Jak kolaże. Uwielbiam to. To już chyba część mojego stylu, o ile coś takiego mam.






Książkę mam tylko w ebooku, choć czytałam ją w wersji papierowej, tej żółtej, która potem stała się białym krukiem, więc zdjęcie z kindelkiem. :)
Edit: Nic z tego, padł mi kindelek, a drugi się ładuje, więc zdjęcie będzie z ekranem. :) 


A jeśli chodzi o szczurki, to po prostu nie mogłam się powstrzymać. :D



***
Prace zgłaszam do wyzwań:






(do 21.01)

czwartek, 20 czerwca 2019

Słodki szczurek

Od dawna marzyłam o takim malutkim art journalu, mniejszym od standardowej kartki, ale dopiero niedawno odkryłam na ali notesiki z czarnymi kartkami, a właśnie takie chciałam mieć. Pierwszy wpis zrobiłam specjalnie na zabawę u Hubki - w czerwcu są to słodkości. To najtrudniejszy temat od stycznia! Nie miałam pojęcia, co wymyślić, więc w końcu zrobiłam coś podobnego do wczorajszej kartki, tylko w wersji mini. Wersja mini wymusiła nieco zmianę formy. Warstw tła jest o jedną mniej i ciut inaczej rozmieściłam papierki i napisy. Wypróbowałam też inną farbę. Poprzednio była to niebieska farba akrylowa Renesans i sprawdziła się świetnie, była matowa i dobrze dawała się tuszować. Ta dzisiejsza to Phoenix i rozczarowała mnie - błyszczy się paskudnie, a tusze się z niej ścierają jak ze szkła. Napisy tym razem wydrukowałam, a cracle accents nie popękały, choć nałożyłam taką samą warstwę jak wczoraj.


W dodatku pomyliłam się i zamiast papieru Canson Illustration użyłam brystolu, na którym świetnie się cieniują markery alkoholowe, ale tusze Distress zupełnie nie! To ten papier, który pokazywałam poprzednio, od tuszu robią się na nim grudki, tusz natychmiast wsiąka, nie da się go przesuwać ani mieszać kolorów. A tam, gdzie zajechałam tuszem na krawędzie, zmatowiły się. Dauberem też ten papier tuszuje się nierównomiernie, w takie dziwne kropki. Muszę się pilnować, żeby znowu nie popełnić tego błędu. Przydałby się papier, który dobrze przyjmuje wszystkie media. Czytałam, że tak działa Lava, ale nie miałam jeszcze okazji spróbować.


Z fotografowaniem tego obrazka też miałam duży problem. Wszystkie te zdjęcia zrobiłam w ciągu minuty w jednym pomieszczeniu, a każde ma inne kolory i te kolory nie przypominają rzeczywistych! Na każdym zdjęciu szczurek wychodzi rozbielony, mimo że taki nie jest! Jest szary, a nie przepalony jak na zdjęciach.



Nie wiem, co z tym telefonem, ale szczurek wychodził przepalony, nawet jeśli tło wychodziło ciemniejsze niż naprawdę!




Pracę zgłaszam na wyzwania:



2. Anything Goes
(do 28.06)

wtorek, 14 maja 2019

Szczurkowe święta

Chyba się w końcu polubię z DL-em. Dotychczas taka forma interesowała mnie jedynie jako baza do zakładek, ale przyszło mi robić kartkę świąteczną na wyzwanie i na inną bazę nie weszłyby 3 bombki. :) Ale łatwo nie było. Mam wykrojnik do tła na DL i okazuje się, że Big Shot nie docina go na jednym brzegu! Z jednej strony przeszycia są słabiej odbite, a resztę papieru musiałam odcinać nożyczkami, bo BS jej nie odciął! Wykrojnik ledwie się mieścił od brzegu do brzegu płytki, która na brzegach jest ścięta, a nie prosta, przez co maszynka tam nie docina. To duża wada. Czy płytki zastępcze też są tak ścięte, czy są normalnie płaskie na obu końcach? Jeśli to drugie, to wymienię te oryginalne na zastępniki. Strasznie mnie to zirytowało!

Użyłam papierów świątecznych z Actiona. Tylko Action ma takie piękne papiery, wszędzie indziej tylko róże, czerwienie i inne nie-niebieskości. A tu oprócz niebieskości mamy jeszcze przepiękne srebrzenia! Szczurki pochodzą z 2 osobnych zestawów stempli, napis z jeszcze innego. Tym razem wydrukowałam je na innym papierze, z którym markery radzą sobie świetnie, ale dla odmiany ten papier jest jakiś dziwnie kruchy i na każdym zakręcie się łamał albo rwał. Musiałam potem poprawiać wszystkie czarne krawędzie, bo na załamaniach czarny tusz się wykruszał czy coś, znikał po prostu. Podklejanie tych cieniutkich ogonków kostkami 3D też było masakrą! Wygodnie podklejało mi się jedynie bombki, bo po prostu odrysowałam ich kształty na foamiranie, a potem wycięłam i podkleiłam Magikiem. Mogę powiedzieć, że do podklejania znacznie lepiej nadaje się foamiran chiński, jest grubszy o ok. 1 mm. Przy tym cieniutkim foamiranie z polskich sklepów praktycznie nie widać podklejenia. I dobrze podklejać foamiranem w podobnym kolorze albo czarnym.

Ze zrobieniem dokładnie takiej kartki nosiłam się od dawna, ale nie sądziłam, że zrobię ją już w tym roku, bo na święta'19 już mam zrobione kartki. Myślałam, że takie kartki ze szczurkami zrobię dopiero na święta'20. Ale jak na Rogatym pokazała się akurat ta mapka, to już musiałam. :)
















***
Kartkę zrobiłam specjalnie na wyzwania:

1. Rogate wyzwanie majowe wg poniższej mapki:
(do 30.06)


2. Wyzwanie Anything Christmas Goes. :)
(do 5.06)

3. Wyzwanie Winter Wonderland - Anything but a Square Card.
(do 6.06)

4. A Perfect Time To Craft na wyzwanie Anything Goes.
(do 31/05)