środa, 11 stycznia 2017

Kartka kawowa + pomysły

Pomyślałam, że czas zacząć spisywać pomysły na prace, zanim wypadną z głowy. Więc poniżej kilka... może nie pomysłów, ale pytań, czy to się da zrobić. ;)

1. Wyklejałam kiedyś kartkę dla przyjaciółki - spódnica tancerki była z papierów i koronek. A gdyby tak wykleić całą kartkę? Albo pół? 2/3?

2. Wykrojniki doskonale sobie radzą z wycinaniem okienek do shaker cards, to może by z tej folii wyciąć coś innego? Kwiatki? Motylki?

3. Odkąd zaczęłam zbierać serwetki do decupage'u, myślę o tym, żeby zrobić z nich drzewo, mam nawet rozrysowany plan w notesie. ;)

4. Myślę o tym, żeby kupić wykrojnik w kształcie okna, a za oknem wstawić fragment pocztówki jako widoczek. Przed oknem mogłyby leżeć książki. Tylko nie mam takiego stempla. Ale może znajdę jakiś stosik w gazecie?

5. Może wykleić tło kartki skrawkami papierów, tak jak to robię często w smashu?

6. Próbowałam dekupażować kartki, ale mod podge się nie sprawdza, odznacza się bardzo i wygląda to źle. Ale może z jakimś matowym medium?

7. W smashu mam choinkę wyklejaną z Maremi - to może by taką karteczkę zrobić?

8. Wpis ślubny dla przyjaciółki - albo haft (już na mnie czeka), albo wpis mixed mediowy w jej smashu w  zieleniach i z cytatem z Bukowiny.

9. Spróbować wykroić coś z puszki.

Prosta kartka, znowu w stylu clean & simple, zrobiona z użyciem wykrojników - zainspirowana kartką Magudy. A że jestem sroką i lubię wszystko, co się błyszczy, to cekiny bardzo mi się spodobały. ;) Dziś wykorzystałabym inną sentencję i trochę zmieniła układ kółeczek - ale to może następnym razem.


***
W scrapcafe dziś candy! Znowu robię coś pierwszy raz - to moje pierwsze w życiu candy. :-) Trzymajcie kciuki!



Potoki z Wackiem :)

Dwa wpisy obok siebie, zupełnie różne, ale tło wymusiło podobieństwa, bo szkoda mi było je całkowicie przykrywać. 

Po lewej stronie zdjęcie z Potoków z 2012 roku. Dobrze jest robić zdjęcia. Zobaczcie, to stuletnia wioska w środku miasta, 10 minut od metra. Ta wioska ginie, nie wiem, czy ten dom w ogóle jeszcze istnieje, czy władze zupełnie pozwoliły mu zniszczeć, zamiast szybko wyremontować, żeby nie stracić kolejnego zabytku. 

Na drugiej stronie autoportret z Wackiem. ;) Zdjęcie jeszcze starsze niż to poprzednie.

Tak to było kiedyś. Potoki jeszcze istniały, dom stał, ja chodziłam, a Wacuś żył. Tego wszystkiego już dawno nie ma.

Popsuł mi się trymer, zaczął ciąć w łuk, zamiast w prostą linię. I nie wiem dlaczego! Zdjęcia i brystol musiałam ciąć ręcznie nożyczkami, dobrze, że mam T- ruler! Żelopis Signo mnie rozczarował, w ogóle nie chciał pisać, a przecież to tylko czysty brystol, bez żadnych mediów! Tym razem sprawdził się Gelly Roll, na którym już kiedyś postawiłam krzyżyk, bo właśnie po niczym nie chciał pisać. ;)




sobota, 7 stycznia 2017

Jeszcze kilka kartek kolażowych

Poniżej kilka grudniowych kartek kolażowych. Polecam wszystkim "Charaktery" - to skarbnica świetnych tekstów na takie kartki!






piątek, 6 stycznia 2017

Kocia kartka + słów kilka

Jak widzicie, na moim blogu nie ma dopisku, że zabrania się kopiować itd. To dlatego, że ja nie toleruję jedynie kradzieży - jeśli ktoś weźmie sobie moje zdjęcie i podpisze swoim nazwiskiem albo powie, że to on zrobił tę pracę, będę wkurzona. Jeśli jednak ktoś będzie się tylko na mojej pracy wzorował, ale swoją pracę wykona samodzielnie, to nawet jeśli będzie identyczna, będzie to dla mnie radość i duma. Tak, wzorujcie się, jeśli tylko Wam się jakaś praca podoba. Osoby neurotypowe proszone są o podanie źródła, osoby ze spektrum autyzmu - niekoniecznie. Macie fory, bo Wam jest dużo trudniej nawet ze wzorem. ;)

Chciałam też napisać, że jestem bardzo wdzięczna osobom, które podają na zdjęciach swojego nicka albo link do bloga. Dzięki temu mogę uczciwie napisać, kto mnie inspirował. Co prawda staram się opisywać zdjęcia zapisywane na dysku, ale jeśli przeglądam blogi wieczorem, to wiadomo, że mam dostęp jedynie do myszki, a do klawiatury już nie, więc opisywanie nie jest możliwe. Zawsze jednak chętnie uzupełniam wszelkie dane, jak je już poznam, nie unikam ich przecież specjalnie. :)

Poniżej przykład kartki bez opisu. ;) Pamiętam jedynie, że to był layout, ale nie wiem, gdzie go znalazłam i kto go zrobił, nie umiem go teraz odnaleźć. Bardzo lubię kartki w tym stylu - nie wiem, jak go nazwać? Kot Maryli zapozował. :)
Tip: do klejenia nitek używajcie kleju silikonowego. Ja go wtedy nie miałam, więc wyszło, jak wyszło. ;)


Jak wiecie z postów przypiętych po prawej stronie, osoby takie jak ja nie mogą wymyślić własnej kartki. Jest to po prostu fizycznie niemożliwe i nie da się tego nauczyć - tak po prostu działa nasz mózg. Ale z inspiracją bywa bardzo różnie. Niedawno znalazłam w sieci piękny wpis do art journala. Byłam w szoku, bo wyglądał prawie dokładnie tak jak moja kartka ślubna dla przyjaciół. Był w niebieskościach (mój ulubiony kolor!) i zawierał ten sam cytat z piosenki Bukowiny. Nie, nie przyszło mi do głowy oskarżanie kogokolwiek o plagiat. Po pierwsze dlatego, że to był czyjś projekt - w całości przez tego kogoś wykonany, więc całkowicie jego. Po drugie dlatego, że ja się moją kartką publicznie nie dzieliłam, bo jeszcze nie została wręczona. Nikt mi raczej w myślach nie czytał, więc można domniemywać, że obie wpadłyśmy na podobny pomysł. Ja trochę z pomocą, bo pierwotnie planowałam użyć cytatu z Cohena (też o tańcu, bo para młoda lubi taniec), ale zobaczyłam u koleżanki na wallu piosenkę Bukowiny - to ona podsunęła mi cytat. Znałam tę piosenkę wcześniej, ale nie myślałam o tym, żeby ją wykorzystać. No i moja kartka jest w zieleniach, bo to ulubiony kolor młodej. Ale pomysł ogólnie bardzo podobny!

Z kolei inna sytuacja. Często robię prace według tutoriali z yt. Tylko niemal za każdym razem wychodzi ten sam problem. Nie mam takich papierów, jak w tutku, więc używam innych. Nie mam takich tekturek jak w tutku, więc używam innych. Nie mam takich napisów, mgiełek, farbek itd., więc używam innych - takich, jakie mam. Robię dokładnie tę samą pracę, ale przez to, że korzystam z innych elementów, moja praca wygląda kompletnie inaczej i nikt by się nie domyślił, że korzystałam z tego tutka właśnie. Niby całkiem inaczej, ale jednak bez tutka bym się nie była w stanie obejść, bo mam ZA. Taką pracą jest np. wpis choinkowy do smasha wzorowany na tutku Maremi - jej choinka jest zupełnie inna!

Tak więc bywa różnie. Nie każde podobieństwo jest naśladownictwem i nie każda różnica jest tak naprawdę różnicą. ;)

Jeśli chcecie zrobić jakąś pracę podobną do mojej - zróbcie. Jeśli nie wiecie, jak coś wykonać, to piszcie, chętnie opowiem, jak co powstawało. Na wiele rzeczy musiałam wpadać sama metodą prób i błędów, bo nikt o tym nie pisze, więc jeśli mogę komuś tego zaoszczędzić, to fajnie. Przy czym ja nadal początkuję. I możliwe, że nigdy nie będę wiele lepsza, bo EDS6a jest chorobą postępującą, i to dotyczy tak ZA, jak i demencji czy utraty sprawności rąk. Ale jeśli już coś wiem, to chętnie podzielę się wiedzą. ;)


czwartek, 5 stycznia 2017

Zakładki

3 łatwe zakładki ;)
Wykorzystałam do nich pierwsze w życiu pokolorowane stemple. Przy okazji nauczyłam się, że jeśli się używa golossy accents, to nie można używać nagrzewnicy! Zapamiętajcie to sobie. ;)



wtorek, 3 stycznia 2017

Urodzinowa kartka dla przyjaciółki

Bardzo prosta kartka, nawet okienko nie zabrało mi zbyt dużo czasu, ale mam ostatnio fazę na shaker cards. Długo się zastanawiałam, skąd brać te szybki. Wcześniej próbowałam wykorzystywać te od stempli, ale niestety większość jest zbyt mała. I wpadłam na pomysł, żeby kupić folie do rzutnika. Sprawdziły się znakomicie, więc i Wam polecam. Są tanie, ok. 1 zł za arkusz A4.

Kolorowania stempli dopiero się uczę. Seria Santoro to moje pierwsze w życiu pokolorowane stemple. Użyłam Distress markerów i ecolin w pisaku - polecam wszystkim ten sposób. Koniecznie trzeba kolorować na dobrym papierze akwarelowym, bo na słabym kolor w ogóle się nie rozchodzi, woda wsiąka w papier i roluje się, nie ma efektu, o jaki mi chodzi. 


poniedziałek, 2 stycznia 2017

Wacek wita

Jeszcze jeden wpis z Wacusiem. Tu tego nie widać, ale to seria zdjęć Wacusia myjącego się pod bieżącą wodą w umywalce. ;) Wacuś bardzo to lubił.

Adoptowałam go z zoologika, gdzie inne szczury się nad nim znęcały. Dziewczyny, które tam pracowały, starały się mieć Wacka ciągle ze sobą, nosiły go w kieszeniach, nadały mu to piękne imię. ;> I znalazły mu mnie. Moje stado Wacka przyjęło jak swojego. W moim smashu na pewno się jeszcze pojawi. ;)


niedziela, 1 stycznia 2017

Wpis spacerowy

Mam ostatnio fazę ma smashowanie, i to na wpisy w stylu clean & simple. Tu tylko 2 papiery i stemple z ali. Zdjęcie z sierpnia 2016, ze spaceru po wale z Marylą. ;)


sobota, 31 grudnia 2016

Anielica z piekła rodem ;)

Wczorajszy wpis. Nie zagruntowałam gessem, więc przebiło na drugą stronę i zniszczyło tamtejszy wpis. Zużyłam cały zapas znaczków wycinanych z kopert - kto mnie poratuje znaczkami z odzysku?
Zagruntowałam tło gessem po nałożeniu mgiełek, a mimo to pasta strukturalna wchłonęła kolor tła. Nie powiem, żebym była z tego zadowolona, ale dużo się nauczyłam, robiąc ten wpis. Pamiętajcie, NAJPIERW gruntujcie kartkę gessem! Gesso clear nakładane palcem sprawdza się znakomicie.

Zdjęcie robione ziemniakiem jak zwykle - mimo pięknego dnia i jasnych kolorów wygląda, jakby zdjęcie przesłaniała szara mgła. :( Jeśli ktoś ma patent na robienie dobrych zdjęć telefonem, to proszę o cynk.

Do pracy użyłam mgiełek, tuszy, stempli z ali, znaczków wycinanych z kopert oraz pięknej maski ze skrzydłami Papelii.

Chciałabym zgłosić tę pracę do konkursu Papelii. ;)