Od jakiegoś czasu planowałam, żeby zrobić laleczkę 3D, ale mnie powstrzymywało wycinanie. Na szczęście u Lizzy Love znalazłam stempel w miarę prosty do wycięcia. Wycięłam go 4 razy, i to samo z wilczkiem, a potem skleiłam warstwami, między 2 warstwy sukienki wklejając tiul. Uwielbiam obrabiać stemple w ten sposób, ale nie cierpię kombinowania, w jaki sposób to wszystko wycinać, ile razy drukować. W gotowych die-cutach to już jest określone i części są ponumerowane, czyli najgorsza robota zrobiona. A tak muszę się z tym sama męczyć. Ale pewnie będzie jeszcze kilka takich prac.
Tło pracy zrobiłam dawno temu metodą monoprintingu i użyłam do tego prawdziwych liści i farb akrylowych. Cytat pochodzi z piosenki Zuzy Jabłońskiej.
Zgłaszam pracę do wyzwania w Your Scrapbook Place. :)
I do halloweenowego wyzwania na blogu Ching-Chou Kuik.
I do wyzwania Pink or Halloween. :)





WoW. Efekt tych warstw jest świetny. Cudo Daga!
OdpowiedzUsuńŚwietny efekr 3d. Pięknie skomponowana całość.
OdpowiedzUsuńŚwietny efekt, też lubię tak ubierać stemplowe laleczki :)
OdpowiedzUsuńŚwietna jest, fajny i ciekawy efekt 3D
OdpowiedzUsuńJest świetny! Kokardy przyciągnęły mój wzrok. Przestrzenne postacie świetnie się prezentują.
OdpowiedzUsuńKolejna superowa kartka.
OdpowiedzUsuń