To powrót do moich ulubionych prac - kolorowania. Rok temu nie uczestniczyłam w MerMayu wcale, bo już nie jestem w stanie kolorować. Mam wydrukowanych kilka prac do pokolorowania, może z czasem, po wielu latach, uda mi się je pokolorować? :) To jedna z nich.
Koszmarnie mi się koloruje. Mimo zapalonych 2 lampek i lampki na głowę, mimo okularów powiększających - widać nawet tutaj, że nie widzę konturów. Nie wiem też, gdzie kończy się napis, kiedy robię ramkę. :/
To wpis z drugiego tygodnia MerMaya w Sweet November.




















