Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowanka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 stycznia 2022

Kolorowanie digisa z Primy

Na Alchemii Sztuki Karolina Bukowska zrobiła lajwa z kolorowaniem digisa z Primy markerami alkoholowymi. Ja swojego pokolorowałam jak zwykle z poślizgiem, ale jest. :) I tak wcześniej niż myślałam, bo czekałam na markery Ohuhu - miały przyjść 17.01, a przyszły wczoraj! Są kapitalne! Co prawda strasznie brudzą, mają numery nie po kolei i kolory na skuwkach nie odpowiadają rzeczywistym, ale mają idealne pędzelki, znacznie lepsze i bardziej precyzyjne niż Copiki, i są tak przyjemnie wilgotne... ;>

Moja panna to wyjście ze strefy komfortu, kwiaty są totalnie nie w moim kolorze, ale live mnie jakoś ośmielił, żeby próbować nowego. Nie wiem, skąd ta kropka na plecach - powiedzmy, że panna ma pieprzyk. ;>

Włosy zrobiłam tri-blendami, kolorem do skóry - Tan Blend. Okazał się idealny do ciemnego blondu! Skóra to też Tri-Blendy, Coral Blend i Pale Pink Blend. 

A cytat pochodzi... z Muminków!




środa, 10 marca 2021

Kolorowanie po numerach

Uwielbiam kolorowanki po numerach, idealne do relaksu, nie trzeba rozmyślać, jakiego koloru użyć, czy będzie dobrze, czy źle, czy pasuje, czy nie - ktoś to już ogarnął. Poza tym już sama możliwość wydruku to atut, bo można rozmiar dopasować do kartki, a właśnie takie małe obrazki lubię. Standardowe kolorowanki są dla mnie za duże, nawet te w niby niewielkich rozmiarach. :) Można się nimi pobawić, dodając cienie czy wobbler (króliczki są na wobblerach :)). 

Wrzucam ten post, żeby Wam powiedzieć, że wcale nie musicie spełniać cudzych oczekiwań i zawsze tworzyć najpiękniejsze prace. Czasami możecie po prostu zrobić to, na co macie ochotę, jakkolwiek proste i rozczarowujące dla innych to będzie. :) Coś, co nie wymaga żadnego myślenia, a daje radość. ;)

Obie te kartki trafią do mojej przyjaciółki, która od dawna sama wie, jak ważny jest relaks i sprawianie sobie przyjemności, czniając cudze oczekiwania. Obie te kartki mają w środku wydrukowane te same kolorowanki co na wierzchu. Przykleiłam je taśmą washi, żeby moja BFF mogła je pokolorować. W tym roku przeszłyśmy na smail mail i posyłamy sobie takie małe przyjemności. :)




wtorek, 3 grudnia 2019

Sen o Warszawie

Wpis zrobiony wczoraj, dał mi dużo radości, ale już tego nie powtórzę. Te wzorki trzeba było kolorować z lupą nagłowną, co jest mordęgą. Nie wiem, jak zegarmistrze wytrzymują to wieczne spadanie lupy na nos i oprawki okularów (jeszcze parę razy, a pękną!) i pot pod tym plastikowym paskiem, który nie trzyma się głowy za żadne skarby. Chciałam jeszcze dokolorować obrazek kredkami, ale nie ma szans z takimi lupami (mam 2 różne, obie tak samo beznadziejne). Więc jeśli nie jesteście na to gotowi, to dajcie spokój albo wytrzaśnijcie skądś dobrą lupę, o ile taka istnieje. :) Albo zróbcie wpis wielkości A4. Mój ma 15,5x11,5 cm.


Tło to cudny digis Między Kreskami. Pokolorowałam go markerami alkoholowymi, głównie promarkerami. Chciałam, żeby było nieco jaśniejsze niż sukienka Pyzy.


Cudna Pyza to z kolei digisek Kicikicitaty. Polecam Wam bardzo jej stempelki, są przepiękne. Ja oczywiście kocham szczególnie te ze szczurkami, ale wszystkie są niesamowite!


Pyzę też pokolorowałam markerami. I białym żelopisem. Specjalnie przeglądałam mazowieckie psiaki w sieci! Najbardziej mi się podobał zielono-fioletowy, ale do tła pasował właśnie taki, jaki wybrałam: bo pasy na sukience Pyzy są dokładnie tak ułożone jak na prawdziwym pasiaku. :)


Postanowiłam zrobić z tego wpisu slider, więc wycięłam wykrojnikiem pas. Cięcie mojego misternego kolorowania aż bolało. :D


Pyza przymocowana jest do monety dwustronną taśmą piankową. To prowizoryczne rozwiązanie, bo zapomniałam, jak to mocowałam wcześniej. Ale na razie się trzyma.


Już po zrobieniu zdjęć na korale nałożyłam cracle medium, bo nie mam akurat glaze medium, ale na tak malutkiej powierzchni i tak nie popęka, będzie ładnie błyszczeć.


Ostatnio niemal w ogóle nie robię kartek, same wpisy. To moja ulubiona forma, prawie nie ma żadnych ograniczeń, bo jak się format nie zmieści w jednym art journalu, to się zmieści w innym. :) A jaką formę Wy najbardziej lubicie?




***
Pracę zgłaszam na wyzwania i zabawy:

(do 3.12)


(do 11.12)

3. Anything Goes
(do 18.12)
(do 9.12)

(do 12.12)

6. Color Challenge
(do 16.12)

środa, 3 kwietnia 2019

Get Well Soon: kartka dla Raya

Czy wiedzieliście, że 31 marca był Międzynarodowy Dzień Kredki? Ja nie wiedziałam! Dowiedziałam się wieczorem, zbyt późno, żeby się wziąć za kolorowanie, a poza tym nadal nie jestem w stanie tego robić, więc odpuściłam. Ale jeszcze tego samego dnia natknęłam się na tę akcję.


Akcja jest podwójnie pozytywna: Ray otrzyma choć namiastkę wsparcia w postaci kartki (nareszcie akcja kartkowa dla dorosłych!), a cały dochód ze sprzedaży digiska zostanie przeznaczony na Make A Wish Foundation Canada.

Więc co prawda nie kredkami, ale chińskimi markerami alkoholowymi i markerami Karin pokolorowałam digiska, który potem odleżał swoje, czekając na tło, które zrobiłam dopiero dziś. Marker Karin przy delikatnym dotknięciu papieru wylał mi na mordę pingwina wielką kroplę seledynu, podczas gdy chciałam tylko zrobić delikatny cień. Zdjęłam ją chusteczką, ale rozlany kolor niestety został i nic już się nie dało z nim zrobić. Markery leżą poziomo, zgodnie z zaleceniami, więc tym bardziej mnie to wkurzyło.

Oczywiście akwarele i markery przemokły przez taśmę. Już nie wiem, jakiej mam używać, wszystkie przemakają! Czytałam gdzieś, że nie przemaka tylko niebieska, ale w żadnym sklepie scrapowym jej nigdy nie widziałam. Kolor spływa po prostu rowkami faktury.

Tło zrobiłam akwarelami Ayeeda Rainbow Color Duo. Mają to do siebie, że nawet jeśli się używa bardzo malutko proszku, to część z niego i tak się nie rozpuszcza, tylko leży na wierzchu jak sól, dokładając efektów specjalnych i nieoczekiwanego koloru. Bo np. tutaj użyłam jedynie 3 kolorów - fioletu, różu i żółtego, a pod proszkiem, który strzepałam po wyschnięciu, stworzył się kolor czerwony - takie maleńkie kropeczki wokół pingwina. Ten czerwony stworzył się jedynie na wypukłej części faktury i nie rozpuścił się, nie rozlał. Zauważcie, że z innych kolorów coś takiego się nie wytrąca. Na zielonej kartce z dziewczyną w wianku czegoś takiego nie ma! Za t6o na obydwu kartkach wytrąciły się czarne ziarenka i na obu kartkach się rozpuściły, tworząc czarne smugi. I to mi się już nie podoba. Nie używałam czarnego, tylko fioletu i granatu! Na zielonej kartce czarne ziarenka zaschły na wierzchu i rozmazały się przy ich strącaniu, na fioletowej puściły farbę. Wygląda to, jakby ktoś dosypał czarnego proszku do innych kolorów. To się nie powinno zdarzyć.


Na tle odbiłam kilka stempli Lavinii. Już widzę, które stają się moimi ulubionymi - na pewno listki i boskie zawijasy z prawej strony. Dodałam zielone i niebieskie kropeczki żelopisami kameleonowymi, nakleiłam lustrzane kropki (oczywiście na dodatkowy klej pod spodem), użyłam Dymo do napisu i perłowej mgiełki na sam koniec.




Blog Crissy znajdziecie tutaj, a na nim adres mailowy, na który należy napisać, żeby otrzymać adres Raya, na który wysyłamy kartki. :)


***
Kartkę zgłaszam na wyzwanie w 123 Scrapuj ty pt. "Serdeczności".
(wyniki 29.04)



Oraz do fioletowego wyzwania ABC Kartkowego. :)
(wyniki 8.04)



***
Edit 8.04. Wrzucając zdjęcie kartki na grupę, nie miałam pojęcia, że co tydzień wybierane są 3 najlepsze prace tygodnia. W tym tygodniu - moim pierwszym tygodniu na grupie! - zostałam wyróżniona razem z dwiema innymi twórczyniami! Jestem dumna! Zwłaszcza że to właśnie kartka dla Raya!



piątek, 23 czerwca 2017

Kolorowanie stempli

Wieczorami, kiedy nie mogę już nic innego robić, a tabletki na sen jeszcze nie zaczęły działać, koloruję laleczki. Pokolorowanie 3 zabiera mi godzinę. Aż godzinę. Używam do tego promarkerów i markerów FC. Nie da się odróżnić, które są które - myślę, że to świetnie świadczy o FC. ;)










wtorek, 20 czerwca 2017

Querkles

Dawno nie kolorowałam po numerach. Querkle to moje ulubione kolorowanki. Ten obrazek pochodzi z tomu Masterpieces. Czy ktoś rozpoznaje, z jakiego to obrazu? Ja nie kojarzę żadnego. :(

Kolorowanki po numerach to najlepszy sposób na demencję. Powinnam codziennie takie robić. Kilka miesięcy przerwy i już widzę różnicę. Jak ciężko mi się to kolorowało. Nie panuję nad ręką. I mam na myśli nie tylko drżenie i ruchy mimowolne, ale w ogóle coraz większą trudność z obrysowywaniem konturów, a o to właśnie w demencji chodzi. Nie potrafię już tego robić nawet tak wygodnymi markerami jak promarkery.


sobota, 17 czerwca 2017

Zabawy papierem i kolorem

Wpis w smashu nr 4 - wykorzystałam tło, które już było. Zdjęcie sprzed kilku lat, kiedy miałam niebieskie włosy. ;)


Zamówiłam niebieskie drzewko, a dostałam fioletowe. Zrobiłam je i znalazło swoich amatorów, ale nie wiem jeszcze, co będzie z nim dalej.


A tu już kolorowanki. "Po drugiej stronie snu" i ecoliny. Nie wyszło, jak chciałam, bo papier wchłania farby od razu, nawet jeśli robię wet in wet, w dodatku przebija i druga strona jest kompletnie zniszczona.


I gorjusski kolorowane już tylko FC, poza ostatnią. Niestety Canson Illustration nie radzi sobie dobrze z prismami. Za dużo ma dziur. Nie wiem, o co chodzi, ale na zdjęciach wiecznie nie widać, jak FC pięknie cieniują!






piątek, 2 czerwca 2017

Takie tam różne drobiazgi

Wbrew depresji, hipotonii, bólowi, hipotermii, migrenie itd. itp. staram się coś codziennie robić, choćby to miała być jedna malutka kolorowanka 1/4 A4. Ta kolorowanka powstała do smasha przyjaciółki, o ile ją będzie chciała. ;P