Jeszcze kilka zakładek, taką mam fazę. ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zig. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zig. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 czerwca 2017
poniedziałek, 5 czerwca 2017
Zakładki
Zrobiłam dziś 4 zakładki. To kontynuacja poprzednich - stemple to jeszcze z tej serii, kiedy uczyłam się kolorować markerami akwarelowymi. Może ni są idealne, ale mam do nich sentyment. Podobają mi się właśnie przez to, że nie są idealne. ;)
Żałuję, że nie mam już tego cudnego papieru kawowego, był kapitalny!
2 zakładki zrobiłam na zabawę w Scrapcafe. ;) Ta z niebieską zebrą jest z okazji miesiąca świadomości EDS, który mieliśmy w maju.
Żałuję, że nie mam już tego cudnego papieru kawowego, był kapitalny!
2 zakładki zrobiłam na zabawę w Scrapcafe. ;) Ta z niebieską zebrą jest z okazji miesiąca świadomości EDS, który mieliśmy w maju.
środa, 3 maja 2017
Kartka domkowa
Dziś kartka dla przyjaciół, którzy właśnie przeprowadzili się już na swoje. :) Trochę się przeliczyłam - okazuje się, że na tym papierze nie da się kolorować markerami akwarelowymi i musiałam promarkerami więc nie jest tak, jak chciałam, ale cóż. ;)
***
Biorę udział w candy u Syliks. ;) Pochlastam się, ale nadal nie wiem, jak umieszczać banery w menu po prawej stronie. :((
***
Biorę udział w candy u Syliks. ;) Pochlastam się, ale nadal nie wiem, jak umieszczać banery w menu po prawej stronie. :((
piątek, 31 marca 2017
Tutorial na składaną karteczkę
Zachwyciła mnie kartka Jennie. Tym bardziej, że od dawna już chciałam zrobić kartkę składaną, ale nigdzie, naprawdę nigdzie nie mogłam znaleźć tutorialu. Nie wiedziałam nawet, po jakiej nazwie szukać. Obszukałam pop-up card, folding card, Z-card itd. I nie znalazłam. Poprosiłam znajomych na fb o pomoc w szukaniu - i oni też nie znaleźli.
A widzę na zdjęciach, że te warstwy mają jakieś przekładki, takie paseczki, które je podnoszą po otwarciu kartki. Potem zobaczyłam przecudną kartkę Malwinku i wydało mi się, że tam tych przekładek nie ma. Postanowiłam więc spróbować bez nich, tym bardziej, że crazy dogs miałam już dawno w pogotowiu w 2 egzemplarzach (to wymaga drukowania w punkcie xero i pomocy opiekunki, więc tak, muszę planować takie rzeczy :)).
Więc będzie mały tutorialik, bo nie podoba mi się myśl, że takiego nie ma i że osoby podobne do mnie mają problem, żeby go znaleźć. Precz z ukrywaniem wiedzy. ;>
Tak więc potrzeba:
- 8 stempli (dowolne, jakie lubicie, najlepiej, żeby się nie powtarzały, ale jak się nie ma, co się lubi...)
- coś do kolorowania stempli (ja użyłam Distressów, Ecolin i ZIG Clean Color)
- klej kraftowy i dwustronna taśma klejąca (użyłam kleju Hobby)
- kostki dystansowe
- baza kwadratowa
- tasiemka albo wstążeczka
- 2 identyczne papiery (zaufajcie mi - jeden Wam nie wystarczy na te warstwy; ja musiałam użyć innego papieru z tego samego kompletu)
- T-ruler i ołówek do mierzenia
Nie wiem, jak się to powinno robić, ale powiem Wam, jak robiłam to ja.
Niestety nie mam lustrzanych odbić stempli, więc moja kartka nie ma plecków. ;) I pierwsza warstwa mogła być niższa - tak to jest, jak się robi z głowy, bez tutorialu.
Jak zwykle - wybaczcie jakość zdjęć. Mój telefon lepszych nie zrobi, zwłaszcza, że nadal mamy zimę (no bo skoro jest ciemno za dnia, to nie ma mowy o wiośnie).
A widzę na zdjęciach, że te warstwy mają jakieś przekładki, takie paseczki, które je podnoszą po otwarciu kartki. Potem zobaczyłam przecudną kartkę Malwinku i wydało mi się, że tam tych przekładek nie ma. Postanowiłam więc spróbować bez nich, tym bardziej, że crazy dogs miałam już dawno w pogotowiu w 2 egzemplarzach (to wymaga drukowania w punkcie xero i pomocy opiekunki, więc tak, muszę planować takie rzeczy :)).
Więc będzie mały tutorialik, bo nie podoba mi się myśl, że takiego nie ma i że osoby podobne do mnie mają problem, żeby go znaleźć. Precz z ukrywaniem wiedzy. ;>
Tak więc potrzeba:
- 8 stempli (dowolne, jakie lubicie, najlepiej, żeby się nie powtarzały, ale jak się nie ma, co się lubi...)
- coś do kolorowania stempli (ja użyłam Distressów, Ecolin i ZIG Clean Color)
- klej kraftowy i dwustronna taśma klejąca (użyłam kleju Hobby)
- kostki dystansowe
- baza kwadratowa
- tasiemka albo wstążeczka
- 2 identyczne papiery (zaufajcie mi - jeden Wam nie wystarczy na te warstwy; ja musiałam użyć innego papieru z tego samego kompletu)
- T-ruler i ołówek do mierzenia
Nie wiem, jak się to powinno robić, ale powiem Wam, jak robiłam to ja.
Z wybranego papieru (najlepiej, żeby był to jeden i ten sam) wycinamy tło nieco węższe od bazy. Wycinamy tło o 1 cm dłuższe, bo potem je zagniemy i ten dodatkowy centymetr przykleimy za zgięciem kartki. To oklejenie zgięcia jest ważne, bo kartka ledwie wytrzymuje obciążenie warstw, u mnie na zewnątrz zaczęła się łuszczyć na rancie.
Odmierzamy warstwy - u mnie są 3, ale może ich być więcej lub mniej. Musimy pamiętać, żeby każda warstwa miała ten dodatkowy centymetr na zgięcie i naklejenie. Właśnie do tego potrzebujemy kleju i taśmy dwustronnej. Przyklejałam warstwy na jedno i drugie na wszelki wypadek. Warstwy przed przyklejeniem wycinamy w maszynce, żeby miały ładne brzegi.
Po naklejeniu warstw wycinamy tę część tła, którą zakleimy wstążeczkę.
Kartka z gotowymi warstwami wygląda tak:
Stemple miałam już przygotowane, ale jeśli nie macie, to teraz jest moment, kiedy trzeba je pokolorować i wyciąć. Potem je przyklejamy tam, gdzie chcemy. ;)
Teraz wycinamy tło na wierzch kartki. Ja musiałam je wyciąć z innego papieru z kompletu, bo nie wystarczył mi jeden papier! Nastemplowałam napis w Misti i nakleiłam 2 dodatkowe psy.
Na koniec naklejam biały papier, na którym można napisać życzenia, i ozdabiam go stemplami smyczy i piłeczki. Nasza kartka jest już gotowa! Nie jest trudna, ale czasochłonna. Mnie zajęła ok. 4h.
Jak zwykle - wybaczcie jakość zdjęć. Mój telefon lepszych nie zrobi, zwłaszcza, że nadal mamy zimę (no bo skoro jest ciemno za dnia, to nie ma mowy o wiośnie).
sobota, 14 stycznia 2017
Konik morski
Dziś powstał taki oto konik morski. Wykonałam go z tutorialem pitje4life na yt. Żałuję, że wcześniej nie spojrzałam w google, jak takie koniki wyglądają, zrobiłabym mu inną mordkę, bo teraz wygląda lekko dziwnie. ;) No ale niech będzie.
Użyłam do niego 4 kolorów akwareli z zestawu ZIG Pearlescent Watercolor Jewel Box. Jestem sroką i uwielbiam, jak mi się wszystko mieni. :) To było moje pierwsze użycie akwarelek do malowania i pierwsze - tych konkretnych akwarelek! Jak na pierwszy raz chyba nie jest źle?
Konik najpiękniej wygląda pod światło. Technika, jakiej użyłam, to wet in wet. Najpierw naszkicowałam konika mokrym pędzelkiem na papierze. Potem wypełniłam kontury wodą. A dopiero potem nanosiłam kolory. Kolce konika rozdmuchałam przez słomkę.
Do akwareli najbardziej lubię papier Canson Illustration (wcale nie akwarelowy :)).
Długo szukałam cytatu, jaki by pasował, w końcu znalazłam Šabacha. Coś takiego mógł napisać tylko mężczyzna, ale cóż, ma rację. ;)
Na koniec konik wylądował w smashu. ;)
Biorę udział w wyzwaniu Od A do Z!
I w słodkim Candy tutaj! :)
Użyłam do niego 4 kolorów akwareli z zestawu ZIG Pearlescent Watercolor Jewel Box. Jestem sroką i uwielbiam, jak mi się wszystko mieni. :) To było moje pierwsze użycie akwarelek do malowania i pierwsze - tych konkretnych akwarelek! Jak na pierwszy raz chyba nie jest źle?
Konik najpiękniej wygląda pod światło. Technika, jakiej użyłam, to wet in wet. Najpierw naszkicowałam konika mokrym pędzelkiem na papierze. Potem wypełniłam kontury wodą. A dopiero potem nanosiłam kolory. Kolce konika rozdmuchałam przez słomkę.
Do akwareli najbardziej lubię papier Canson Illustration (wcale nie akwarelowy :)).
Długo szukałam cytatu, jaki by pasował, w końcu znalazłam Šabacha. Coś takiego mógł napisać tylko mężczyzna, ale cóż, ma rację. ;)
Biorę udział w wyzwaniu Od A do Z!
I w słodkim Candy tutaj! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























