Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ScrapElektrownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ScrapElektrownia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2022

#52strony (czerwiec)

 Tydzień 21. Kolejne wpisy i znowu story of my life. :) Kiedyś grałam na fletach - prostym i altowym. Grałam na pianinie. Myślałam, że muzyka będzie zawsze moim życiem, ale tak się nie stało. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że to przez EDS. Do diagnozy 9 lat temu wierzyłam jeszcze, że będę mogła w końcu znowu grać. Po diagnozie już wszystko było jasne.

Cudowne tło dostałam od Ewy. Digi to Sheepski.


Tydzień 22. Wpisik inspirowany kawowym livem Ewy. Uwielbiam ten cytat z Alicji, jest wyjątkowo autystyczny. :) Digi - Alicia Bel.


Tydzień 23. Znowu story of my life. Jestem sapioseksualna. :D Digi to znowu Sheepski.


Tydzień 24. Ten wpis też ląduje w tym notesie, bo bardzo tam pasuje. Zainspirował mnie mem o tym, że to nie czarna owca jest inna, tylko wszystkie białe są takie same. :)



piątek, 22 kwietnia 2022

#52strony (kwiecień)

13. tydzień. Niedługo Wielkanoc, więc  taki wpisik sobie zrobiłam ze Stellą z Bugaboo. Nie mogę odżałować, że sklep zamknięto, Stella była jedną z moich ulubionych postaci i nie zdążyłam wszystkich kupić. :(


14. tydzień. To moja praca jednocześnie na lutowe wyzwanie Kinda Cute. Praca jakże o mnie. ;> Niebezpieczne ataki potu w EDS6a są teraz wyjątkowo częste, zdarzają się kilka razy dziennie, powodują hipotermię, stany zapalne gardła/krtani/tchawicy/zatok, problemy z oddychaniem, z odkrztuszaniem, to ostatnie powoduje zaś dyslokacje żeber i kręgów, których nawet na sorze nikt nie chce nastawiać. Możecie się domyślić, jak boli oddychanie. Takich ataków potu nie miałam nawet, przechodząc menopauzę w moich latach 30. (tak to wygląda w EDS, niektórzy mają menopauzę nawet w swoich latach 20.).


15. tydzień. Tę pracę już widzieliście, bo wykonałam ją dla DT Sheepski. To jeden z moich ulubionych digisów Andrei, chociaż jeszcze nie umiem kolorować sierści. 


16. tydzień. Ta raca też nie jest dla Was nowa, bo ją z kolei robiłam na wyzwanie u Sandry Caldwell. EDS odebrał mi kawę, którą wielbię pasjami i żałuję, że nie mogę jej już pić. :(


czwartek, 24 marca 2022

#52strony (marzec)

9. tydzień. Marzec rozpoczynam kolejną pracą o depresji. Alicja (Twistoon) rzucająca się z okna - właśnie tak mi się zawsze kojarzyło to wpadanie do czarnej dziury. Depresja nie polega na tym, że się siedzi i obmyśla, jak by tu się zabić. Przeciwnie - siedzi się i obmyśla, jak by tu się nie poddać temu imperatywowi. Jednym z moich sposobów jest arteterapia, czyli właśnie to, co tu robię. Scrapowanie ratuje mi życie w sensie dosłownym.





10. tydzień. Digisek z Octopede Factory, cytat z Andrzeja Majewskiego. 



11. tydzień. Patrick Swayze w sukience wygląda lepiej niż ja! Taki kolaż mixed mediowy...



12. tydzień. Też zapragnęłam mieć pamiątkę po tym świetnym haśle, więc zrobiłam sobie wpis świąteczny ze Stellą z Bugaboo. :) Stosik książek jest z Kinda Cute.



czwartek, 24 lutego 2022

#52strony (luty)

5. tydzień. Mój pierwszy lutowy wpis to... ja. :) Autentycznie ja! Pierwszy raz odważyłam się, żeby pokolorować digiska, którego na moje urodziny narysowała Janet Klein. Oprócz mnie jest oczywiście Sara i szczury! Housiu na głowie, Dexter na ramieniu i Mysza na kolanach. Tak mi wyszło tym razem, nie wykluczam, że następnym to będą inne ogony. ;>

Dodatkowo zrobiłam taki sam tag na pamiątkę dla Hubki. :)






Cytat na wpisie do art journala to Rafał Wojaczek, a ten na tagu to Maja Angelou.


6. tydzień to wpis, który już widzieliście. :) Ucieszyłabym się, gdybyście zgarnęli to freebie na grupie Twistoon i dołączyli do wyzwania, bo kolejne odbędzie się, dopiero jak będzie 30 prac. :) Pracę opatrujemy tagiem #twistoonprogressivechallenge. 



7. tydzień to moje ulubione końskie mordy. :) Pytanie o zebry zadane koniom - tak, to celowe! Czytelnicy mojego bloga na pewno wiedzą, czego symbolem jest zebra i od czego to pochodzi. Początkowo chciałam mordy podkleić na wobblerach, ale mini art journal by tego nie udźwignął. Mordy pokolorowałam trzema markerami do skóry. :)



8. tydzień. Nie mogłam się doczekać, aż Lisa narysuje gnoma ujeżdżającego szczura, więc stworzyłam sobie taki obrazek sama z jej digisów. :)



piątek, 21 stycznia 2022

#52strony (styczeń)

W ScrapElektrowni rozpoczęło się całoroczne wyzwanie. Robimy mini art journal i co tydzień dodajemy do niego nowy wpis, tak żeby na koniec roku mieć ich 52, tyle, ile tygodni. Jeśli wrzucamy wpis na Instagram, opatrujemy go hashtagiem #52strony. Styl i tematyka dowolne.

Na pierwszy tydzień zrobiłam mały, szybki kolażyk o tematyce 80s, bo digis pochodzi z grupy Little Chibleys, gdzie z kolei do końca stycznia jest wyzwanie, żeby pokolorować tego digisa jaskrawo, w stylu lat 80. Nie mam neonowych kolorów, ale wybrałam najbardziej jaskrawe kolory, jakie mam, i coś takiego mi wyszło. :)





Drugi tydzień też połączyłam z innym wyzwaniem - tym razem digis All Dressed Up na wyzwanie w Outlawz. 




3. tydzień to wpis o EDS6a. W skrócie pokazuje, dlaczego osoby z EDS nie mogą ani pracować w cyrku, ani być tancerzami. Nawet w najlżejszym trzecim typie głównym objawem są dyslokacje - wypadnięcie kończyny ze stawu. Wyobraźcie sobie, że wypada wam z tych stawów wszystko - palce, żebra, kręgi w kręgosłupie, barki, kolana, kostki itd. W zdrowym ciele zapobiega temu elastyczność mięśni i ścięgien. Osoby zdrowe mogą mieć niezwykłą hipermobilność, która pozwala im na przeprosty bez dyslokacji - takie osoby są hipermobilne, mają hipermobilność. Hipermobilność jest atutem. Lepsza elastyczność dotyczy ok. 30% kobiet w wieku ok. 30 lat. Daje im to niezwykłe możliwości np. w tańcu. 

U osoby z EDS nie ma hipermobilności, jest ZESPÓŁ hipermobilności, który jest całkowitym przeciwieństwem hipermobilności. Wielu ludzi, w tym lekarzy, nie odróżnia jednego od drugiego i mylnie diagnozuje osobę z hipermobilnością, jakby miała EDS; i na odwrót: diagnozują osoby z EDS, jakby miały tylko hipermobilność. 

Zespół hipermobilności powoduje przeprosty i dyslokacje wszystkich stawów (a także narządów, przełyku, rdzenia kręgowego, ścięgien i wszystkiego, co jest możliwe do zdyslokowania). Tu mięśnie i ścięgna nie są już elastyczne, tylko wiotkie. Nie przytrzymują stawu. W EDS dyslokacje uniemożliwiają samodzielne ubranie się, umycie, chodzenie i praktycznie wszystkie podstawowe czynności. Kiedy łapiesz szklankę, palce przeginają się i szklanka wypada z rąk. Kiedy podnosisz ręce do góry, żeby założyć sweter, bark, obojczyk, żebro wypada ze stawu. Kiedy próbujesz iść, wypadają ze stawów kolana, biodra, kostki. Nie można nawet samodzielnie poruszać się wózkiem, bo od kręcenia trakcjami wypadają barki, łokcie, nadgarstki, palce. Tak, od kolorowania, wycinania, obsługiwania myszki komputerowej też wypadają. Specjalistyczne splinty chroniące nadgarstki i kciuki produkowane są jedynie w Holandii i kosztują ok. 5 tys zł za parę. To właśnie na nie teraz zbieram. 

To tylko jeden objaw. Jeden objaw powodujący niepełnosprawność i zależność od innych. Ok. 6-11 osób na świecie, w tym ja, miało pecha i trafiło na najrzadszy typ, ciężki i śmiertelny: typ 6a


4. tydzień. Ten tydzień jest sponsorowany przez kościotrupka Twistoon. :) Muerte de Dios, Bóg umarł, sentencja Nietzschego, skojarzyła mi się pięknie z Dia de Muertos. Bóg umarł i ostał mu się jeno szaliczek. A teraz baluje na święcie zmarłych. ;>