Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bugaboo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bugaboo. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 kwietnia 2026

ATC: Deszcz, kropla

W kwietniu zrobiłam tylko 2 prace, jakiś słabszy okres nadszedł. Ale w końcu udało mi się dokończyć ateciaki na wyzwanie na Świrach: Deszcz, kropla. Tło to Gecko Galz, digiski ze szczurkami to Bugaboo. 



wtorek, 14 listopada 2023

Wyzwanie andrzejkowe

Nieduży wpis na wyzwanie XI na grupie artjournalowej - impreza, brokat, kolorowany stempel. U mnie stempelek szczurkowy z Bugaboo i andrzejkowa sentencja. Kiedyś co roku świętowałam Andrzejki na spotkaniach iponu, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś to będzie możliwe. :)

ScrapElektrownia 61/52



piątek, 22 kwietnia 2022

#52strony (kwiecień)

13. tydzień. Niedługo Wielkanoc, więc  taki wpisik sobie zrobiłam ze Stellą z Bugaboo. Nie mogę odżałować, że sklep zamknięto, Stella była jedną z moich ulubionych postaci i nie zdążyłam wszystkich kupić. :(


14. tydzień. To moja praca jednocześnie na lutowe wyzwanie Kinda Cute. Praca jakże o mnie. ;> Niebezpieczne ataki potu w EDS6a są teraz wyjątkowo częste, zdarzają się kilka razy dziennie, powodują hipotermię, stany zapalne gardła/krtani/tchawicy/zatok, problemy z oddychaniem, z odkrztuszaniem, to ostatnie powoduje zaś dyslokacje żeber i kręgów, których nawet na sorze nikt nie chce nastawiać. Możecie się domyślić, jak boli oddychanie. Takich ataków potu nie miałam nawet, przechodząc menopauzę w moich latach 30. (tak to wygląda w EDS, niektórzy mają menopauzę nawet w swoich latach 20.).


15. tydzień. Tę pracę już widzieliście, bo wykonałam ją dla DT Sheepski. To jeden z moich ulubionych digisów Andrei, chociaż jeszcze nie umiem kolorować sierści. 


16. tydzień. Ta raca też nie jest dla Was nowa, bo ją z kolei robiłam na wyzwanie u Sandry Caldwell. EDS odebrał mi kawę, którą wielbię pasjami i żałuję, że nie mogę jej już pić. :(


czwartek, 24 marca 2022

#52strony (marzec)

9. tydzień. Marzec rozpoczynam kolejną pracą o depresji. Alicja (Twistoon) rzucająca się z okna - właśnie tak mi się zawsze kojarzyło to wpadanie do czarnej dziury. Depresja nie polega na tym, że się siedzi i obmyśla, jak by tu się zabić. Przeciwnie - siedzi się i obmyśla, jak by tu się nie poddać temu imperatywowi. Jednym z moich sposobów jest arteterapia, czyli właśnie to, co tu robię. Scrapowanie ratuje mi życie w sensie dosłownym.





10. tydzień. Digisek z Octopede Factory, cytat z Andrzeja Majewskiego. 



11. tydzień. Patrick Swayze w sukience wygląda lepiej niż ja! Taki kolaż mixed mediowy...



12. tydzień. Też zapragnęłam mieć pamiątkę po tym świetnym haśle, więc zrobiłam sobie wpis świąteczny ze Stellą z Bugaboo. :) Stosik książek jest z Kinda Cute.



czwartek, 3 lutego 2022

Wielkanocnie

Ciągle cierpię na niedobór kartek wielkanocnych, więc zrobiłam jeszcze dwie w kształcie tagów, bo akurat nigdzie nie mogłam dostać baz A6 (znalazłam w końcu w Rapakivi). Bardzo mnie rozbawił ten tekst - jest z Bugaboo, tak samo jak Stella.


czwartek, 1 lipca 2021

Bugaboo - inspiracja dla Crafts Galore Encore (17)

Kolejny miesiąc to kolejne wyzwanie w Crafts Galore Encore! Temat jak zawsze dowolny, a sponsorem w tym miesiącu jest Bugaboo!

Tym razem wykonałam kartkę. Użyłam jednego z moich ulubionych teł GG, docięłam je tylko do kwadratu. Obydwa stempelki Bugaboo pokolorowałam markerami alkoholowymi. Dodałam trochę brokatu na środeczki kwiatów i clear gloss na oczka psa.

Użyłam stempelków Chihuahua Puppy Set i Teacup Flowers 1

Sklep

Blog

Facebook

Nagrodą w wyzwaniu jest voucher na 12$ do sklepu Bugaboo. :)

EDIT: Niektórzy z was mogą być świadomi, że Bugaboo Store jest już zamknięty, więc zaoferujemy losowemu zwycięzcy tego wyzwania 4 digisy, które otrzymał DT. Są to: I Bake Because..., Kitties, Love Angel and Teacup Flowers.




Zgłaszam pracę do wyzwania w Bugaboo :)




piątek, 16 kwietnia 2021

Prace na wyzwania progresywne

9.04. Pierwsza praca - na wyzwanie Kinda Cute - to rozczulająca monochromatyczna myszka. Już dawno chciałam ją pokolorować i wreszcie nadeszła okazja. :) Tło z odrzutu z monoprintingu. Cytat to słowa Izabeli Sowy.



16.04. Druga praca na wyzwanie progresywne w Outlawz, w tym miesiącu pracujemy z digisem Bugaboo. Moja zakładka, tak jak i kolejna, jest prosta, bo ostatnio znowu jestem w gorszym stanie. Nie mam siły na tworzenie teł, więc sięgam po papiery. Nie wiem czemu, ale zawsze gdy sięgam po papiery, mam poczucie winy, że próbuję się wywinąć najmniejszym kosztem, ale cóż, lepsze to niż nic. Cytat z Yody - oczywiście chodzi o wielkość... jajek. :P



Trzecia praca na progresywne wyzwanie w Imagine That. Znowu zakładka - kocham je "miłościom wielkom". :) Autorem cytatu jest Wilhelm Raabe. 



W obu zakładkach podrasowałam papiery maskami i stemplami, ale stwierdziłam, że mi się to nie podoba i... użyłam ich drugiej strony. :)

poniedziałek, 8 lutego 2021

Stella Says Sketch :)

Pierwszy raz robię kartkę według mapki. Nie robiłam takich do tej pory, bo mapki zawsze wymuszają robienie kartek niemediowych, których nie umiem robić, ale tym razem stwierdziłam, że to ja wymuszę na mapce, żeby pasowała, i zrobiłam taką kartkę, jaka mnie pasuje, a nie mapce. :D

Mój tęczowy pasek - to drzewka.
Mój fioletowy wzorek - to szczurki. :)
Mój kwiatek - wiadomo. :)
Moja Stella - to sowa.

Kartka powędrowała aż do Ameryki, do Cindy!




Kartkę zgłaszam do wyzwania Bugaboo. :) 14.02

niedziela, 25 października 2020

4 zakładki

 Miałam wenę, zrobiłam wczoraj 2 kartki, w tym obie do DT, i 4 zakładki na zabawę do Hubki. Wszystkie zakładki na tle z papierów Filigranek - szkoda, że tylko jeden arkusz jest z tymi fajnymi drzewami i ptakami. Pierwsze 2 zakładki z Harrym Potterem. Hubka powiedziała, że mogą być cykle, więc wreszcie mogłam wykorzystać te super stempelki, ale nie chce mi się sprawdzać, ile mają stron, wybaczcie, pliz, w konkursie na strony nie wezmę udziału. :) O HP nie trzeba nic pisać, każdy zna. Mogę dodać, że mnie nie przypadł do gustu. Myślałam, że to tłumaczenie jest do kitu, ale w oryginale wcale nie brzmi to lepiej. A szkoda, bo bohaterowie i historia są całkiem fajne i wciągające - wiem po filmach. W książkach tego niestety zabrakło.




Druga para zakładek zrobiona dodatkowo teoretycznie do opowiadań grozy, ale chyba bardziej pasują do opowiadań grozy Poe'ego. :)











Zakładki zgłaszam do październikowej zabawy u Hubki.

Oraz do wyzwania u Sandry Caldwell.






poniedziałek, 20 stycznia 2020

Zakładki ze zwierzakami

To chyba najbardziej ekspresowe zakładki. :) Wszystkie zrobiłam jednego dnia, bo do dziś jest wyzwanie, ale nie mam jak zrobić zdjęć, bo jest już za ciemno. :/ Zrobię jutro i dołożę.


Wszystkie 3 zakładki mają szybkie tła zrobione mgiełkami. Stemple pokolorowałam finecolorami. Niestety wypisuje mi się ulubiony błękitny, dołącza do sporej grupy markerów, które się też wypisują albo wypisały, za chwilę nie będę miała czym kolorować!


Zwierzaczki są z Bugaboo. Przez włoski, wąsy i ogony musiałam je wyciąć z białym borderem, a wiecie, jak tego nie lubię. Takie poświęcenie! :)


Napis to parafraza cytatu z książki Pisarskiego "O psie, który jeździł koleją". W oryginale brzmi "Przyjaciół się nie sprzedaje", ale postanowiłam wycisnąć z tych zakładek trochę więcej i zwrócić uwagę na to, że zwierzaki się adoptuje, a nie kupuje w sklepach zoologicznych, które napędzają giełdy, z powodu których umierają tysiące zwierząt, a jeszcze więcej skrajnie cierpi. :(


Książka Pisarskiego to pierwsza książka, jaką pamiętam z dzieciństwa, a jaka zrobiła na mnie wtedy ogromne wrażenie. Miałam wtedy jakieś 4 lata, od niedawna umiałam czytać. Lampa kochałam bardzo i uważałam, że to nie on powinien zginąć, że wskoczenie na tory było najgorszą rzeczą, jaką mógł zrobić. Potem przeżywałam to po raz drugi - w szkole - bo to była lektura obowiązkowa. Do dziś mi się chce płakać, jak to wspominam. I do dziś nie zmieniłam zdania, choć 40 lat minęło.




W książeczce pies zostaje przygarnięty przez zawiadowcę stacji i przywiązuje się do jego rodziny. Ma różne przygody, wypadki, ale zawsze wraca do domu, choćby nie wiem co. Jest w tym niezłomny jak Kora, suka mojej cioci. Korę kradziono kilkakrotnie i zawsze wracała do domu, czasami po wielu miesiącach. Widać było nawet ślady po łańcuchu. Lampo kochał swoją rodzinę tak samo, a jak mu się odwdzięczono? Moja 4-letnia autystyczna wyobraźnia nie ogarniała, jak można być tak głupim, nieodpowiedzialnym i postawić kochającego psa w takiej sytuacji, żeby musiał przez kogoś zginąć. Było to dla mnie tak silne przeżycie, że nadal czuję tak samo.




Wtedy nie wiedziałam, że Lampo istniał naprawdę w latach 50. Tak naprawdę zabił go pociąg, ale to był wypadek i myślę, że małe dziecko łatwiej by się pogodziło z wypadkiem niż nieodpowiedzialnością. Ja na pewno. Godziłam się przecież ze śmiercią koleżanek, bo to był przypadek, choroba, a nie celowe działanie jakiejś nieodpowiedzialnej osoby.


Książeczkę odkupiłam sobie kilka lat temu, kiedy postanowiłam skompletować ulubione książeczki z dzieciństwa. Możliwe, że więcej się ich tu jeszcze pojawi.




***
Zakładki zgłaszam do wyzwań:

1. Anything But a Card
(do 19.01)


2. Zakładki u Hubki