***
Tę kartkę zrobiłam już jakiś czas temu, kiedy dopiero zaczynałam wracać do kartkowania. Jeszcze nie kolorowałam i nie mediowałam, więc wybrałam na tło papier, który wyglądał jak pochlapany farbką, a jednocześnie kolorystycznie pasował do stroju Emilki i... kaczuszki. :> Bardzo lubię to połączenie żółtego i niebieskiego. I to zdjęcie! :D
Emilka tańczy taniec chiński i wiem, że teraz robi to w Warszawie, a także uczy tańca chińskiego, więc gdyby ktoś chciał, mogę zapytać o namiary. Oczywiście to zdjęcie nie jest na poważnie, kaczuszka odejmuje nieco śmiertelnej powagi wprowadzonej cytatem (to ponownie cytat z piosenki Gartha Brooksa "The River"). :) Kartka w zamyśle miała być wspierająca, ale z humorem, i chyba taka właśnie jest.
Najzabawniejsze jest to, że tła docinałam gilotyną, wielką i ciężką, a wygląda, jakbym cięła ręcznie i krzywo. :>
I telefon robił mi wtedy takie koszmarne zdjęcia, zamglone, więc dziś zrobiłam je jeszcze raz:
***
Kartkę zgłaszam na wyzwania:
1. Anthing Goes
(do 30.07)
2. Słoneczne pozdrowienia
(do 21.07)
(do 28.07)









