Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promarkery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promarkery. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 marca 2021

Kolorowanie po numerach

Uwielbiam kolorowanki po numerach, idealne do relaksu, nie trzeba rozmyślać, jakiego koloru użyć, czy będzie dobrze, czy źle, czy pasuje, czy nie - ktoś to już ogarnął. Poza tym już sama możliwość wydruku to atut, bo można rozmiar dopasować do kartki, a właśnie takie małe obrazki lubię. Standardowe kolorowanki są dla mnie za duże, nawet te w niby niewielkich rozmiarach. :) Można się nimi pobawić, dodając cienie czy wobbler (króliczki są na wobblerach :)). 

Wrzucam ten post, żeby Wam powiedzieć, że wcale nie musicie spełniać cudzych oczekiwań i zawsze tworzyć najpiękniejsze prace. Czasami możecie po prostu zrobić to, na co macie ochotę, jakkolwiek proste i rozczarowujące dla innych to będzie. :) Coś, co nie wymaga żadnego myślenia, a daje radość. ;)

Obie te kartki trafią do mojej przyjaciółki, która od dawna sama wie, jak ważny jest relaks i sprawianie sobie przyjemności, czniając cudze oczekiwania. Obie te kartki mają w środku wydrukowane te same kolorowanki co na wierzchu. Przykleiłam je taśmą washi, żeby moja BFF mogła je pokolorować. W tym roku przeszłyśmy na smail mail i posyłamy sobie takie małe przyjemności. :)




czwartek, 18 czerwca 2020

Na wyzwanie w Outlawz

Myślałam, że nie uda mi się w tym miesiącu stworzyć nic ładnego z tym cudownym stempelkiem, bo nadal muszę drukować w punkcie xero na papierze, na którym nie da się kolorować, ale jednak coś wyszło. :) Kolorowanie niestety jak widać, ale całość całkiem nieźle wygląda.


Tło znowu z odrzutu - czyszczenie wałka i masek, i to na papierze cieniutkim, takim do drukarki. Ale go nie wyrzuciłam na wszelki wypadek. :) Za mało go było na tło kartki, więc zrobiłam wpis do art journala, aczkolwiek gabaryty są takie, że może to też być zakładka. Dwie metaliczne farbki fajnie błyszczą.


Autorem cytatu jest Thomas Fuller. 


Pracę zgłaszam do czerwcowego Freebie Challenge

czwartek, 7 maja 2020

Bad Fairy - inspiracja dla Ike's World Challenge (3)

Moja trzecia inspiracja dla Ike's World Challenge to praca nadal utrzymana w kolorach Quartz Palette. Tym razem wybrałam złą wróżkę i również postanowiłam ją zestawić z paletą różowości. :) Wykorzystałam tło zrobione pod jakąś świąteczną kartkę, tylko pomalowałam je na fioletowo gąbeczką z farbą akrylową. Przetarłam troszkę wzorki, żeby je było widać spod spodu (farba akrylowa całkowicie kryje pastę pękającą). Stempel pokolorowałam promarkerami i podkleiłam na tekturce, żeby wyglądało, jakby wróżka siedziała na kwiatku. Skrzydła dodatkowo wyembossowałam przezroczystym opalizującym pudrem. Dokleiłam kwiaty. Na ich płatki dodałam trochę brokatu, przezroczystych perełek w płynie, a potem dokleiłam cekiny. Na końcu dodałam napis. To podobno polskie powiedzenie, ale nie znałam go wcześniej. "Niepamięć to dobra wróżka" - cóż, ta wróżka jest szczególnie "dobra", nieprawdaż, tak jak i "dobra" bywa niepamięć.









Cat Lovers' Challenge : http://showusyourpussies.blogspot.gr/

Ike's Challenge Blog: http://ikesworldchallengeblog.blogspot.com

Ike's Shop: https://ikesart.zibbet.com/shop

Ike's Blog: http://suzy-ikesworld.blogspot.com

IKEsART FaceBook Fan Page: https://www.facebook.com/groups/IkesArtFanPage/

środa, 6 maja 2020

Mechaniczna pomarańcza - inspiracja dla Ike's World Challenge (2)

To moja druga inspiracja jako Guest Designer na blogu Ike's World Challenge. Prace nadal muszą być utrzymane w kolorystyce Quartz Palette. Nie miałam pomysłu na słodko-cukierkowe różowe prace, więc postanowiłam postawić na kontrast tej różowej słodkości ze stemplem Ike's i mocnym przekazem. Wybrałam stempel "Clockwork Orange" i już samo skojarzenie z książką poprowadziło mnie do lekko steampunkowego klimatu, tylko... w różach i fioletach. :)

Tło zrobiłam, nakładając farby akrylowe gąbeczką. Kiedy wyschły, przez maskę - także gąbeczką - nałożyłam zacieki farbą metaliczną. Cały panel wytuszowałam na brzegach. Potem dokleiłam stempel. Twarz pokolorowałam promarkerami, a właściwie to jednym. Najjaśniejszy marker do twarzy wypisał mi się po 6 latach, ten jest drugi w kolejce i też mi się wypisuje, ale jakoś się udało jeszcze kolorować tą szerszą końcówką. Na oczy i usta nałożyłam clear gloss. Kapelusz pokolorowałam farbą akrylową i wytuszowałam mu brzegi.

Potem była najlepsza zabawa. :) Tekturki Anemone najpierw pomalowałam markerami na różne odcienie różu i fioletu, potem wyembossowałam przezroczystym pudrem. Okazało się, że puder ma opalizujące drobinki i pod światło tekturki lśnią wszystkimi kolorami tęczy, co oczywiście za nic nie wychodzi na zdjęciach. Nakleiłam te tekturki zwykłym magikiem. Nałożyłam troszkę żelu i przykleiłam mikrokulki, a potem cekiny. Dodałam też kilka przezroczystych perełek w płynie. Na koniec napis - cytat z "Mechanicznej pomarańczy".







Cat Lovers' Challenge : http://showusyourpussies.blogspot.gr/

Ike's Challenge Blog: http://ikesworldchallengeblog.blogspot.com

Ike's Shop: https://ikesart.zibbet.com/shop

Ike's Blog: http://suzy-ikesworld.blogspot.com

IKEsART FaceBook Fan Page: https://www.facebook.com/groups/IkesArtFanPage/


poniedziałek, 2 marca 2020

Wiosenna z żabką

Kolejna praca z serii różowo-zielonej. :) Tym razem bez opisu, bo wszystko zrobiłam tak jak poprzednio. Stempelek to jedna z nagród styczniowych wyzwań.








Biorę udział w wyzwaniu:




Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, wyceniona na ok. 30 tys zł miesięcznie.


niedziela, 1 marca 2020

Kartka z misiem - DT Inspiration dla Crafts Galore Encore

Dziś chcę się z Wami podzielić radosną nowiną: zostałam zaproszona do DT Crafts Galore Encore! To się zdarzyło pierwszy raz w moim życiu, nigdy nawet nie pomyślałam, że mogę się nadawać, jeszcze nawet o tym nie zaczęłam marzyć i myśleć, a tu stało się! Zostałam zaproszona przez jedną z moich Mistrzyń, od których się uczę.  :)

To moja pierwsza inspiracja dla Crafts Galore Encore Challenge Blog

Temat wyzwania #73 to Anything Goes

Sponsorem w marcu jest Morgan's ArtWorld. Jej niesamowite digisy możecie kupić tutaj.

Zwycięzca będzie wybrany losowo i otrzyma 3 digisy Morgan. Można się zgłaszać do 30 marca.


Digisy Morgan mają różną tematykę, ja wybrałam misiaczka, bo dopiero co mieliśmy Dzień Św. Walentego. :) Stempelek nazywa się "Morgan`s Teddy world Digi Stamp 5". Pokolorowałam go markerami alkoholowymi. 


Do tła użyłam papieru akwarelowego, na którym pastą pękającą zrobiłam wzorek przez maskę.  Potem użyłam mgiełek: różowej, brzoskwiniowej i fioletowej. Fioletowa zawierała brokat, dlatego kartka ładnie się mieni.


Tuszem czarnym, fioletowym i granatowym odbiłam różne tłowe stemple. Nakleiłam misia i napis podklejony kawałkiem tekturki. Do narysowania ramki użyłam czarnej Poski. Napis zrobiłam sama.


Na koniec dokleiłam jeszcze moje ulubione drobne cekiny i kółeczka w różowo-brzoskwiniowym kolorze.


Dzięki, że zajrzeliście!
Zapraszam Was na wyzwanie! Bardzo jestem ciekawa Waszych prac. To może być jakikolwiek projekt, niekoniecznie kartka. :)

Temat to zawsze Anything Goes.


Biorę udział w wyzwaniach:

Praca romantyczna 16.03
Anything Mixed Media Goes 23.03
Anything Goes 10.03
Anything Goes 7.03
Anything Goes 15.03
Anything Goes 8.03
Animals 12.03
Anything Goes 15.03
Anything Goes 6.03
Anything Goes 5.03
Anything Goes 15.03
Anything Goes 10.03
Spring Fever 4.03
Anything Goes 3.03
Colour It 3.03
Holiday 2.03 (Walentynki)
Anything Goes 31.03
Anything Goes 27.03
Anything Goes 28.03
Anything Goes 14.03
Classic Design Challenge 28.03
Anything Goes 12.03

wtorek, 18 lutego 2020

Walentynkowa, ale bez serduszek

Św. Walenty to patron osób chorych psychicznie, dlatego świętuję to święto. Choroba psychiczna nie ma związku ze słodkimi, różowymi serduszkami, więc i na kartce ich nie ma, ale jest zamyślona dziewczyna. To kolejna kartka z cyklu różowo-zielonych. :)

Tło, podobnie jak poprzednio, pasta pękająca, mgiełki, stemple, ramka, perełki w płynie. Ramka obrysowana Poscą plus wosk różowy. Stempelek Ching-Chou Kuik to jedna z moich nagród styczniowych (wygrałam tam wtedy 2 wyzwania i mogłam sobie wybrać aż 7 stempli :)). Pokolorowałam go markerami alko.







Pracę zgłaszam do wyzwania:


Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie.

niedziela, 16 lutego 2020

Kartka urodzinowa z balonikami

Czy wychodzenie ze strefy komfortu uzależnia? Bo chyba mi się to przytrafiło. :) Ostatnio mam chyba fazę na kompozycje różowo-zielone, chociaż różowy to zupełnie nie mój kolor, wręcz za nim nie przepadam. A jednak ostatnio bardzo mi podpasował zestaw mgiełek Vintage Spray: brzoskwiniowa i różowa właśnie. Pasuje akurat do tych kolorów markerów, jakie mi jeszcze zostały. :) Więc w najbliższej przyszłości zobaczycie co najmniej 4 prace w tych kolorach.

Do tła użyłam pasty pękającej, potem na to mgiełki, a na sam wierzch jeszcze kilka stempli tłowych. Ramkę narysowałam czarną Poscą. Na brzegi nałożyłam zielony wosk. Stempel to freebie Cute As A Button. Pokolorowałam go markerami alkoholowymi i żelopisami. Na baloniki nałożyłam brokat. Napis zrobiony dymem.







Kartkę zgłaszam do wyzwania:


Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku.
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, które wyceniono na 30 tys zł miesięcznie.

sobota, 15 lutego 2020

Świąteczna w czerwieni

To jeden z moich ulubionych rodzajów prac świątecznych. :) Choć znowu wyszłam ze strefy komfortu, bo czerwonego nie lubię, cała reszta bardzo w moim stylu. :) Chyba już załapałam, jak robić tła z wyłącznym użyciem tuszów. Ten sam tusz na mokro jest jaśniejszy niż na sucho, dlatego można nakładać fajne wzorki warstwami. Warto do tła użyć tylko 2 odcieni, a ten najciemniejszy zostawić do wzorków na sucho, czego ja nie zrobiłam. Stempel to Twistoon. Pokolorowałam go markerami alkoholowymi i żelopisami. Ramkę narysowałam czarną Poscą.






Pracę zgłaszam do wyzwania:
Twistoon Progressive Challenge February
Anything Christmas Goes
Anything Christmas Goes
Anything Goes - use red

Zapraszam Was serdecznie do mojego wydarzenia 1% na facebooku.
W tym roku jest mi jeszcze trudniej niż dotąd, a jestem z tym wszystkim sama. Dlatego bardzo Was proszę, jeśli tylko chcecie, starajcie się rozpowszechniać to wydarzenie. Głupio mi prosić o pieniądze, ale to właśnie od nich zależy moje życie, które wyceniono na 30 tys zł miesięcznie.

czwartek, 13 lutego 2020

Takie tam nocne życie :)

Tym razem 2 zabawne karteczki i 1 wpis do art journala, wszystkie w tym samym stylu: tryptyk o nocnym życiu kobiet. :) Tło zrobiłam distressami na mokro, stemple pokolorowałam markerami alko - tą resztką, która mi została - żółte, zielone, różowe, niebieskie to 4 zestawy markerów, jakie mam. :) Blendowanie jest już praktycznie niemożliwe. Jednym kolorem nie da rady, po wyschnięciu kolor się i tak ujednolica i nie widać już warstw. Najlepiej mi wychodziło poprawianie kredkami, ale ostatni raz, kiedy mogłam ich użyć, zdarzył się przy okazji kartki z Aurorą. Więc na razie w kółko będą te same kolory. ;>

Domy wycięłam wykrojnikiem, okienka i detale pokolorowałam żelopisem. Font to Veteran Typewriter - ma polskie znaki!











Kartki zrobiłam na niekończące się wyzwania:

wtorek, 28 stycznia 2020

Anioł na Dia de Muertos

Takie rzeczy się robi, kiedy się nie umie kolorować: wolałam zrobić wymęczony shaker, niż kolorować sukienkę! :D Ta sukienka spędzała mi sen z powiek przez cały miesiąc, od początku wyzwania. Dopiero wczoraj wymyśliłam, co mogę z nią zrobić.


Przez miesiąc zastanawiałam się, jak zrobić, żeby nie musieć kolorować tej sukienki. Distressy na mokro przodowały, kiedyś to już zrobiłam z sukienką pianistki - wyglądało jak paper piecing, bardzo ładnie. Ale do tego musiałabym wydrukować stempel 2 razy, a miałam już wydruk jednego, więc nie mogłam go przecież wyrzucić. :)


Dobrze, że przyszedł mi do głowy ten shaker. Wycięcie sukienki nie było trudne, bo miała narysowane linie - cięłam wzdłuż nich. Jedyną irytującą rzeczą było naklejenie pociętych paseczków tekturek zamiast taśmy piankowej. Nie lubię ciąć takiej taśmy, choć mam specjalne nożyczki, więc cięłam te tekturki, a właściwie skrawki tekturek po wcześniejszych kołach zębatych z Anemone - nic się nie marnuje! ;)


Tekturki musiały być bardzo dokładnie naklejone, nie mogło być między nimi nawet najmniejszego prześwitu, bo mikrokulki i brokat są maleńkie, a do tego elektryzują się (mimo użycia gąbeczki antystatycznej). Brałam nawet pod uwagę zaklejanie prześwitów gel medium, ale udało się bez tego. Jako szybki użyłam folii do rzutnika.


Autorką stempelka jest Sherry West. Bardzo lubię te jej zwiewne postacie, choć nie umiem kolorować zwiewnych sukieneczek. ;) Ten aniołek to freebie, Sherry udostępniła go do tej zabawy.


Już po naklejeniu shakera na panel anioł skojarzył mi się - chyba przez te jasne kolory? - z aniołami z meksykańskiego Święta Zmarłych, Dia de Muertos. Bardzo mi się podoba ich radosny sposób świętowania. Jest zupełnie pozbawiony egoizmu. Oni nie płaczą z żalu, że kogoś stracili, tylko cieszą się, że dusza zmarłego w tym dniu może ich odwiedzić, i w związku z tym trzeba ją przywitać radośnie, kolorowo - jak upragnionego gościa. A śmierci można się wtedy śmiać w twarz. :) Smutek i refleksje można stosować cały rok, ale te 2 dni to ma być radość. No chyba że ktoś akurat nie lubił zmarłego. ;>


Piękne jest to, że chrześcijanom nie udało się zniszczyć tego święta, mimo że narzucili Meksykanom przeniesienie go z sierpnia na listopad, żeby się kojarzyło z chrześcijańskim Świętem Zmarłych. Ta tradycja pochodzi jeszcze z azteckich czasów! Bardzo żałuję, że u nas świętuje się Halloween tylko powierzchownie (polega jedynie na nachodzeniu obcych i zbieraniu słodyczy - a przecież to nie o to chodzi!), a nie Dia de Muertos. A przecież Halloween ma oryginalnie podobny charakter - dusze zmarłych też wtedy odwiedzają żywych i zaprasza się je do domów. Świętuje się letnie przesilenie (koniec lata, początek zimy) i to właśnie w tym dniu zaciera się granica między światami żywych i umarłych. Przebieranie się w różne stroje ma odstraszać demony i nieproszonych gości.


Samo święto pochodzi z tradycji celtyckiej i przywędrowało do nas - przez USA - z Irlandii (bo te tereny zamieszkiwali Celtowie). Nazwa oznacza wigilię Wszystkich Świętych. "Cukierek albo psikus" to nowy zwyczaj, ma dopiero ok. 100 lat, i polega na tym, że biedniejsi odwiedzają domy bogatych, prosząc o kawałek chleba czy ciasta, w zamian za to obiecywali się modlić za ich zmarłych. Ten zwyczaj nazywa się "souling". W prawdziwej postaci ma to głęboki sens i związek z pomocą bliźniemu. Nie ma w tym żadnej złośliwości; dziś dzieci to święto strasznie wypaczyły, zapomniały, na czym ono polega (słodyczami przecież głodnych nie nakarmią), więc zupełnie mnie nie dziwi, że kościół je odrzuca.

To właśnie to święto, ten festiwal zmarłych, zainspirował mnie do opracowania aniołka Sherry. Stąd kolorowa, ozdobna aureola i kropeczki wokół oczu. Do ich zrobienia użyłam Nuvo drops, Pontury i żelopisów metalicznych. Przyzwyczajona do tego, że Nuvo robi równe kropeczki, zdziwiłam się, kiedy granatowy zaczął mi robić czubki, a różowa Pontura co jakiś czas wykasływała wielką kropę bez ostrzeżenia. 

Dodałam też falbankę z tiulu i pomponików. Na tiul i tło ponaklejałam ulubione cekiny.