Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Little Chibleys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Little Chibleys. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2022

Na szybko - live Kamili

Mój wpis "na szybko" wg live'a Kamili zabrał mi ok. 3h. No sorry, ale tworzyć się szybko nie da! To i tak było szybko, bo często kolorowanie zabiera dzień, wycinanie - dzień, tło - dzień, sklejenie - kolejny dzień. 

Laleczka to Little Chibleys, kwiatki - Whimsy Stamps. Cytat pochodzi z piosenki Zuzy Jabłońskiej. Zuza jak to Zuza, zawsze ma ważny przekaz. 



czwartek, 17 lutego 2022

Wyzwania lutowe

Po całkiem niezłym styczniu luty jest koszmarny pod względem scrapowania. Większość prac, które w lutym publikuję, wykonałam dawno (mam znowu notki zaplanowane do końca roku). Ale staram się, jak tylko mogę, robić chociaż na bieżąco prace na comiesięczne wyzwania. Ta jest pierwsza - na nowe wyzwanie na grupie Goofy Colorists Community, a jego temat to My Very Bloody Valentine. :) Wielu artystów udostępniło freebies, spośród których można sobie wybrać digisy do wyzwania. Prace z nimi dodajemy [TU]. Ja wybrałam krwawą laleczkę Little Chibleys i zrobiłam zakładkę. ;) Autorem cytatu jest Kazimierz Przerwa-Tetmajer.



Drugie wyzwanie to progresywne na grupie sdjpc. W tym miesiącu akurat robimy pracę z digisem, którego miałam już od dawna. Okazja, żeby się nim zająć, bardzo się przydała. :) Trochę poeksperymentałam - pokolorowałam włosy trochę inną techniką, a do skóry użyłam markera, którego nie używałam dotąd ani razu. Cytat z jakiegoś mema, ale bardzo mi się spodobał. ;)



Podobnie w kolejnej pracy na wyzwanie w LeAnn's World 101. Laleczkę podkleiłam w 2 warstwach, zawsze mnie tak kusi, jak widzę skrzydła. ;)
Tę pracę zgłosiłam też na wyzwanie na blogu LeAnn's




I jeszcze jedna praca - zakładka z digisem Hetty Clare, a nawet w dwoma, bo piesek jest z innego obrazka, docięłam go do doniczki. :) Ta zakładka jest na wyzwanie w Outlawz. 



piątek, 4 lutego 2022

Wyzwania lutowe

Pierwsza praca to wpis do mini art journala, pewnie dołączę go do #52stron. To praca na wyzwanie Kinda Cute.


Druga praca to zakładka - też na wyzwanie progresywne, ale w Little Chibleys. :)


piątek, 21 stycznia 2022

#52strony (styczeń)

W ScrapElektrowni rozpoczęło się całoroczne wyzwanie. Robimy mini art journal i co tydzień dodajemy do niego nowy wpis, tak żeby na koniec roku mieć ich 52, tyle, ile tygodni. Jeśli wrzucamy wpis na Instagram, opatrujemy go hashtagiem #52strony. Styl i tematyka dowolne.

Na pierwszy tydzień zrobiłam mały, szybki kolażyk o tematyce 80s, bo digis pochodzi z grupy Little Chibleys, gdzie z kolei do końca stycznia jest wyzwanie, żeby pokolorować tego digisa jaskrawo, w stylu lat 80. Nie mam neonowych kolorów, ale wybrałam najbardziej jaskrawe kolory, jakie mam, i coś takiego mi wyszło. :)





Drugi tydzień też połączyłam z innym wyzwaniem - tym razem digis All Dressed Up na wyzwanie w Outlawz. 




3. tydzień to wpis o EDS6a. W skrócie pokazuje, dlaczego osoby z EDS nie mogą ani pracować w cyrku, ani być tancerzami. Nawet w najlżejszym trzecim typie głównym objawem są dyslokacje - wypadnięcie kończyny ze stawu. Wyobraźcie sobie, że wypada wam z tych stawów wszystko - palce, żebra, kręgi w kręgosłupie, barki, kolana, kostki itd. W zdrowym ciele zapobiega temu elastyczność mięśni i ścięgien. Osoby zdrowe mogą mieć niezwykłą hipermobilność, która pozwala im na przeprosty bez dyslokacji - takie osoby są hipermobilne, mają hipermobilność. Hipermobilność jest atutem. Lepsza elastyczność dotyczy ok. 30% kobiet w wieku ok. 30 lat. Daje im to niezwykłe możliwości np. w tańcu. 

U osoby z EDS nie ma hipermobilności, jest ZESPÓŁ hipermobilności, który jest całkowitym przeciwieństwem hipermobilności. Wielu ludzi, w tym lekarzy, nie odróżnia jednego od drugiego i mylnie diagnozuje osobę z hipermobilnością, jakby miała EDS; i na odwrót: diagnozują osoby z EDS, jakby miały tylko hipermobilność. 

Zespół hipermobilności powoduje przeprosty i dyslokacje wszystkich stawów (a także narządów, przełyku, rdzenia kręgowego, ścięgien i wszystkiego, co jest możliwe do zdyslokowania). Tu mięśnie i ścięgna nie są już elastyczne, tylko wiotkie. Nie przytrzymują stawu. W EDS dyslokacje uniemożliwiają samodzielne ubranie się, umycie, chodzenie i praktycznie wszystkie podstawowe czynności. Kiedy łapiesz szklankę, palce przeginają się i szklanka wypada z rąk. Kiedy podnosisz ręce do góry, żeby założyć sweter, bark, obojczyk, żebro wypada ze stawu. Kiedy próbujesz iść, wypadają ze stawów kolana, biodra, kostki. Nie można nawet samodzielnie poruszać się wózkiem, bo od kręcenia trakcjami wypadają barki, łokcie, nadgarstki, palce. Tak, od kolorowania, wycinania, obsługiwania myszki komputerowej też wypadają. Specjalistyczne splinty chroniące nadgarstki i kciuki produkowane są jedynie w Holandii i kosztują ok. 5 tys zł za parę. To właśnie na nie teraz zbieram. 

To tylko jeden objaw. Jeden objaw powodujący niepełnosprawność i zależność od innych. Ok. 6-11 osób na świecie, w tym ja, miało pecha i trafiło na najrzadszy typ, ciężki i śmiertelny: typ 6a


4. tydzień. Ten tydzień jest sponsorowany przez kościotrupka Twistoon. :) Muerte de Dios, Bóg umarł, sentencja Nietzschego, skojarzyła mi się pięknie z Dia de Muertos. Bóg umarł i ostał mu się jeno szaliczek. A teraz baluje na święcie zmarłych. ;>