
I Banksy

Wpis wpadł mi do głowy dziś w nocy, nie mogłam spać, a o 5 zaczynają śpiewać ptaszki... już coraz później i coraz rzadziej śpiewają.




Tydzień 48. Grudzień zaczynam wpisem z dziką różą od Sheepskiego. Tyle lat już scrapuję, a to pierwsza praca z kwiatkiem. Nie umiem kolorować kwiatków! :)
Tydzień 49. Grzyb to temat februllage'a nr 3 z 3.02.
Tydzień 50. Ryba - februllage nr 1.
Tydzień 51. Uśmiech - februllage nr 2.
Tydzień 52. Tkanina - februllage nr 5.
I to już koniec wpisów na 2022. Udało mi się wykonać wszystkie wpisy! Jestem z siebie dumna, mimo że poszło trochę z poślizgiem.
Jeśli ktoś ma ochotę wciągnąć się w februllage, to tu są tematy:
Zaległości mam potworne, ale cały czas się coś robi, choćby raz w miesiącu. :)
Tydzień 44. Po rozmowie z Ewą zrobiłam mini wpisik z chomikiem. To żółte to żadne piwo, to advocat, który ostatnio popijam z gwinta! Chomik i prezent są od Hetty Clare, buteleczka z Outlawz.
Tydzień 45. Digi Le Ann's. Wpis na wyzwanie także u niej na grupie. Tło dostałam w prezencie.
Tydzień 46. Ten wpis zgłaszam też do wyzwania progresywnego Outlawz - kwiat pochodzi właśnie od nich. Misiek to Polka Doodles. Tło dostałam w którejś wymianie międzynarodowej.
Tydzień 47. To może dziwnie zabrzmi, ale to jeden z trudniejszych wpisów, jakie robiłam. Nie chodzi nawet o to, że domeczki są miniaturowe i nie widziałam, co koloruję, ale o misia! Kompletnie nie umiem kolorować białego, to dla mnie najtrudniejsze i unikam jak ognia. W przypadku tego miśka brałam przykład z Amy Young, która zrobiła to cudownie!
Tło docięłam z cudnego tła Polka Doodles. Digi ze Sweet November Stamps.
Misia zgłaszam do wyzwania. :)
Tydzień 40. Pierwszy listopadowy wpis jeszcze jesienny. To czas na ogarnianie niektórych sadzonek, więc - here we go. ;)
Digisek nieodżałowanej Sandry Caldwell. Cytat z Leonory Carrington.
Tydzień 41. Wpis pamiątkowy dla mojego taty. Trudno było znaleźć współczesną czapkę pułkownika, więc jest taka z lat 70. Musiała jakaś być, bo nigdy, przenigdy nie salutuje się do pustej głowy; salutuje się do orła!! Napis ze "Stewardessy" idealnie oddaje moją sytuację rodzinną... Po 4 latach od śmierci taty jestem już w stanie uśmiać się z tego cytatu, jest tak realny!
Tydzień 42. Pora na wpisy zimowe, więc leci pierwszy z digisami VLS. Druga praca w tym miesiącu i ostatnia. W ogóle mi to już nie sprawia przyjemności, nie mam siły zupełnie. :(
Tydzień 43. Radosny wpisik w atmosferze alkoholowej. ;> Pingwiny od Hetty Clare, cytat ze Stephena Kinga i proste tło - po prostu odbity stempel tłowy wcześniej popsikany wodą.
Tydzień 37. Kolejne tło w prezencie - myślę, że od Kamili, ale nie wiem, czy powinnam zgadywać, bo nie jestem w tym za dobra. :) Kocham tła od dziewczyn, dają mi wolność robienia czegokolwiek nawet w takim słabym okresie. Digi to VLS. Pudelkowi dałam kapelusik z innego setu. :) Inspirowałam się pracą Cass Stomboli, choć u mnie inne kolory i nawiązanie do Halloween.
Napis napisałam odręcznie, bo inaczej musiałabym zmarnować całą kartkę papieru, żeby go wydrukować. Zawsze zazdroszczę dziewczynom, że mają ładne pismo. Moje - jak widać. :(
Tydzień 38. Lubię motywy horrorowe, związanymi ze świętami zmarłych na całym świecie. A to praca dla Last Minute Manda - w listopadzie jestem tam Guest Designerem!
Tydzień 39. Dawno nie robiłam kolażu, jakoś nie miałam weny. Ten czekał kilka miesięcy, aż się doczekał. Cytat to fragment jednej z moich ukochanych piosenek. Pięknie ją śpiewali Krzysztof Krawczyk i Kamil Czeszel, ale najbardziej mnie poruszyła w wykonaniu Piotra Cugowskiego. Ten cytat jest wstrząsający i bardzo pasuje do sytuacji osób z chorobami ultrarzadkimi. Nawet w sensie dosłownym...
Tydzień 29. Zainspirował mnie positive AJ na Świrach, zrobiłam jeszcze jeden wpis z tegomiesięcznym cytatem - Morze żyje w każdym z nas. Idealnie pasuje do syrenki Kristy Smith, prawda?
Tydzień 30. Króliczki od Sassy Cheryl (sklep znowu otwarty!) i cytat z tego samego wyzwania co wyżej.
Tydzień 31. W tym tygodniu mam wpis z jesiennym oposem z Colour of Love. Zauroczył mnie. I świetne było to, że obrazek można było pociąć i umieścić na wybranym tle. Moje tło dostałam od Kamili albo Ewy - zabijcie, ale nie pamiętam! Pomieszałam tła, które dostałam od dziewczyn w prezencie. :( Jeśli mam strzelać, to strzelam w Kamilę, a tło miało nawet idealny kształt, nie musiałam go przycinać - idealnie pasuje do mini art journala! Miałam problem z cytatem, ale wczoraj mnie oświeciło! Ten pasuje idealnie! Pamiętacie, z jakiego to filmu?
Tydzień 32. Jeśli nie pomyliłam teł, to znowu jest tło od Kamili, tylko dodałam paprotkę. :) Krasnoludek jest z VLS, a cytat to Jan Czarny.
Tydzień 25. Kolejny digis Sheepskiego ląduje w mini art journalu. Pokazuje mój stosunek do świąt. :)
Tydzień 26. Robiłam ATC na wyzwanie "Nowe szaty króla", powstały wtedy ateciaki z drag queens i pozazdrościłam tym, którzy je dostali, więc zrobiłam dla siebie podobny wpis do AJ.
Tydzień 27. Na to samo wyzwanie powstały ATC z papierowymi laleczkami, a ta szczurkowa od Dolly Dingle jest kapitalna, więc też sobie zrobiłam taki wpis. :)
Co ciekawe, otwory w sukience i kapeluszu nie pasują do buźki szczurkowej, są za małe. Nie pasują tylko te otwory, bo sam rozmiar ubranek jest ok. Dziwna sprawa. Dobrze, że nie muszę szczurkowej ubierać. :) Panienka trzyma książkę pt. "How to Avoid Traps" - taki mały smaczek. :)
Tydzień 28. Ostatni wpis w tym miesiącu - o emocjach. Robiłam takie ATC i zachciało mi się też mieć taki wpis, bo ATC rozeszły się jak świeże bułeczki. :)
Tydzień 21. Kolejne wpisy i znowu story of my life. :) Kiedyś grałam na fletach - prostym i altowym. Grałam na pianinie. Myślałam, że muzyka będzie zawsze moim życiem, ale tak się nie stało. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że to przez EDS. Do diagnozy 9 lat temu wierzyłam jeszcze, że będę mogła w końcu znowu grać. Po diagnozie już wszystko było jasne.
Cudowne tło dostałam od Ewy. Digi to Sheepski.
Tydzień 22. Wpisik inspirowany kawowym livem Ewy. Uwielbiam ten cytat z Alicji, jest wyjątkowo autystyczny. :) Digi - Alicia Bel.
Tydzień 23. Znowu story of my life. Jestem sapioseksualna. :D Digi to znowu Sheepski.
Tydzień 24. Ten wpis też ląduje w tym notesie, bo bardzo tam pasuje. Zainspirował mnie mem o tym, że to nie czarna owca jest inna, tylko wszystkie białe są takie same. :)
13. tydzień. Niedługo Wielkanoc, więc taki wpisik sobie zrobiłam ze Stellą z Bugaboo. Nie mogę odżałować, że sklep zamknięto, Stella była jedną z moich ulubionych postaci i nie zdążyłam wszystkich kupić. :(
14. tydzień. To moja praca jednocześnie na lutowe wyzwanie Kinda Cute. Praca jakże o mnie. ;> Niebezpieczne ataki potu w EDS6a są teraz wyjątkowo częste, zdarzają się kilka razy dziennie, powodują hipotermię, stany zapalne gardła/krtani/tchawicy/zatok, problemy z oddychaniem, z odkrztuszaniem, to ostatnie powoduje zaś dyslokacje żeber i kręgów, których nawet na sorze nikt nie chce nastawiać. Możecie się domyślić, jak boli oddychanie. Takich ataków potu nie miałam nawet, przechodząc menopauzę w moich latach 30. (tak to wygląda w EDS, niektórzy mają menopauzę nawet w swoich latach 20.).
15. tydzień. Tę pracę już widzieliście, bo wykonałam ją dla DT Sheepski. To jeden z moich ulubionych digisów Andrei, chociaż jeszcze nie umiem kolorować sierści.
16. tydzień. Ta raca też nie jest dla Was nowa, bo ją z kolei robiłam na wyzwanie u Sandry Caldwell. EDS odebrał mi kawę, którą wielbię pasjami i żałuję, że nie mogę jej już pić. :(