Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seenoevil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seenoevil. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 sierpnia 2021

See No Evil, Hear No Evil, Speak No Evil, cz. 5

Kolejna kartka z cyklu. :)



Tym razem nie kartka, a wpis do art journala, dla siebie. To pierwsze sama słyszałam od matki w dzieciństwie niemal każdego dnia do ok. 4-5. roku życia. To drugie usłyszał mój tata przy wigilijnym stole. Takie rzeczy Polacy mówią i słyszą przy wigilijnych stołach. 


piątek, 5 marca 2021

See No Evil, Hear No Evil, Speak No Evil, cz. 4

Tym razem wpis dla mnie samej. Odniesienie do obrazu "Krzyk" nader widoczne. A te teksty sama słyszałam wielokrotnie, i wiele innych. Pewnie się jeszcze pojawią na moich pracach.



I jeszcze jedna kartka, tym razem DL. Digisek retro stockowy, bo już nie mogę znaleźć żadnych normalnych digisów. :( Ale jest nadzieja, że Lisa Twistoon coś narysuje. :D




czwartek, 25 lutego 2021

See No Evil, Hear No Evil, Speak No Evil, cz. 3

Dziś wstawiam 3 kartki świąteczne z powyższej serii. :) Każda ma inne tło - monoprinting tuszami alkoholowymi, magicalsy i gelatosy - ale dwóm dodałam jeszcze odbicia maskami popryskanymi mgiełkami Lindy's. Stempelki kolorowałam tuszami distress na mokro. Skończyły mi się stempelki z serii 3 wise whatever, więc jeśli ktoś o jakichś jeszcze słyszał, to proszę o cynk. :)








sobota, 20 lutego 2021

See No Evil, Hear No Evil, Speak No Evil cz. 2

Druga z tej serii kartka zrobiona dokładnie jak poprzednia, tylko digisek ze zwierzaczkami jest od Aurory Wings. Dodałam też tag #seenoevil, żeby można było potem znaleźć wszystkie kartki z tej serii, a będą się pojawiać, aż wykorzystam wszystkie teksty. :)

Dodam jeszcze, że chyba znalazłam patent na sierść. Jak się nie umie jej kolorować, to fajnie się to robi distressami na mokro. :)





piątek, 19 lutego 2021

See No Evil, Hear No Evil, Speak No Evil cz. 1

Pierwsza tegoroczna kartka świąteczna z cyklu See No Evil, Hear No Evil, Speak No Evil. Na pomysł takich kartek wpadłam pod koniec zeszłego roku pod wpływem obserwacji (wieloletnich zresztą). Fakt, że się nie obchodzi różnych świąt, pozwala na przyglądanie się z boku, widzi się wtedy bardzo różne rzeczy. :)