sobota, 9 maja 2026
Klimt
środa, 7 października 2020
Zombie na wyzwanie
Na freebie challenge w Outlawz zrobiłam kartkę halloweenową. Do zabawy dostaliśmy stempelek Lizzy Love. Pokolorowałam go markerami alkoholowymi i przykleiłam warstwowo, tworząc efekt 3D. Tło to distressy na mokro. Potem odbiłam i wyembossowałam czarno-brokatowym pudrem pajęczynkę. Pająki Lavinii odbiłam zwykłym tuszem. Napis i oczy laleczki pokryłam crackle accents.
wtorek, 6 października 2020
Halloweenowa czarownica
To kolejny halloweenowy wpis do art journala, jak ja je lubię! Dziś praca na październikowe wyzwanie do Stamper's Delight - freebie challenge.
Tło - distressy na mokro. Po wyschnięciu lekko pochlapałam wodą. Potem odbiłam i wyembossowałam na srebrno pajęczynkę i nakleiłam księżyc (to karteczki samoprzylepne z ali :)). Czarownicę wydrukowałam i wycięłam 4 razy, robiąc 4 warstwy. Ten digisek idealnie się do tego nadaje, wyszło to świetnie. Mam warstwowe włosy i rękę na drugim planie - rzadko stempel tak fajnie pasuje do 3D. Pokolorowałam go markerami alkoholowymi. Oczy pociągnęłam clear glossem. Biały żelopis okazał się znowu beznadziejny. Już nie wierzę, że znajdę jakiś uczciwy, który zwyczajnie działa. Na koniec wycięłam i nakleiłam napis i nietoperze - ten czarny papier jest świetny, delikatnie brokatowy!
Pracę zgłaszam na freebie challenge na grupie Stamper's Delight.
Oraz Anything Goes. 10.10
piątek, 2 października 2020
Jesienny wpis do art journala
Od jakiegoś czasu planowałam, żeby zrobić laleczkę 3D, ale mnie powstrzymywało wycinanie. Na szczęście u Lizzy Love znalazłam stempel w miarę prosty do wycięcia. Wycięłam go 4 razy, i to samo z wilczkiem, a potem skleiłam warstwami, między 2 warstwy sukienki wklejając tiul. Uwielbiam obrabiać stemple w ten sposób, ale nie cierpię kombinowania, w jaki sposób to wszystko wycinać, ile razy drukować. W gotowych die-cutach to już jest określone i części są ponumerowane, czyli najgorsza robota zrobiona. A tak muszę się z tym sama męczyć. Ale pewnie będzie jeszcze kilka takich prac.
Tło pracy zrobiłam dawno temu metodą monoprintingu i użyłam do tego prawdziwych liści i farb akrylowych. Cytat pochodzi z piosenki Zuzy Jabłońskiej.
Zgłaszam pracę do wyzwania w Your Scrapbook Place. :)
I do halloweenowego wyzwania na blogu Ching-Chou Kuik.
I do wyzwania Pink or Halloween. :)
Twisted Thursday - Leaves 21.10
środa, 6 lutego 2019
Brokatowy misiek dla Barbary z czwórki!
Oczywiście można wysyłać kartki do niegowiaków i bez żadnej okazji. :)
niedziela, 27 stycznia 2019
Rogate wyzwanie styczniowe
Te wszystkie tusale uparcie powtarzane przez rok, przeglądanie blogów innych scraperek, zmuszenie się do craftowania - wreszcie chyba podziałało! To już druga kartka w tym roku! Tym razem znowu zainspirowała mnie Hubka, która przypomniała mi, że od dawna mam die-cuty 3D, które dostałam od przyjaciółki. Hubka to chyba mnie kiedyś zamorduje, bo co dla jednego jest inspiracją, to dla drugiego może być kopiowaniem, nie? Hubko, wybacz! :)
Niby miśki nie są w klimacie świątecznym, ten, którego wykorzystałam, miał być urodzinowy, ale prezent jest taki świąteczny, podobnie srebrno-biało-czarne tło, że nie mogłam się oprzeć. A poza tym kto powiedział, że wszystko trzeba wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem? :)
Kartka prosta, ale... czasochłonna. Sklejanie miśka 3D trwało wieki! Ale trwałoby jeszcze dłużej, gdybym musiała go własnoręcznie wycinać! Kostki piankowe o grubości 1 mm okazały się idealne. Papiery 13 Arts bardzo podpasowały mi na tło, choć są zupełnie nieświąteczne. Byłam przekonana, że mam wykrojniki śnieżynek, ale ich nie znalazłam. Te białe gwiazdki to element wianka - jedyne gwiazdki, jakie mam, aż wstyd! Do ich wycięcia wykorzystałam ostatni maleńki skraweczek papieru wizytówkowego, jaki mi został po wczorajszym wycinaniu borderów do innych kartek - nic się nie marnuje! Do zrobienia napisu wykorzystałam dymo (chyba mam na nie fazę), nie mógł więc mieć polskich znaków. No to nie ma. Prawda, że pasuje? ;>
Spodobały mi się te die-cuty, muszę więcej zdobyć, tylko u nas niestety nie ma Actiona. Kiedyś była taka fajna grupa, na której można było kupić rzeczy z Actiona - czy ona już nie istnieje? Z moich grup znikła niestety i nie mogę jej odnaleźć.
To ostatnie zdjęcie zrobione wczoraj późnym wieczorem w sztucznym świetle. Te dzisiejsze też średnie. Robione w samo południe, a więc w momencie, kiedy jest najjaśniej, bo słońce jest najwyżej, a mimo to niedoświetlone. Nie znoszę, kiedy jest ciemno w środku dnia!
Powiem Wam, że łatwo wcale nie było. Dopóki siedzę murem przy biurku, czuję się w miarę OK i daję radę. Ale robienie kartek wymaga nieustannego wstawania. :( Trzeba ciągle biegać a to po papiery, a to po wykrojniki, a to po coś innego. Trzeba się schylać i dźwigać ciężką gilotynę do papieru i Big Shota. Jedno i drugie musi być używane na stojąco, inaczej jestem za słaba, żeby ciąć ten papier czy przecisnąć wykrojnik przez magiel. Staram się mieć wszystko, co mogę, pod ręką, dlatego mam biurko zawalone tak dokładnie, że ani maszynka, ani gilotyna nie mieszczą się na tym skrawku biurka, który zostaje. Żeby ich użyć, muszę wywalić klawiaturę. Mimo to miednica i staw biodrowy bolą tak, że nie da się tego nawet opisać. Ten ból miedniczny to największy ból występujący w EDS6a, co czyni go największym bólem znanym medycynie (EDS uznano za najbardziej bolesną chorobę na świecie). Nie da się ani siedzieć, ani leżeć, ani chodzić. To kilka rodzajów bólu jednocześnie, ale najgorsze jest to uczucie spowodowane dziesiątkami dyslokacji. Ten ból się latami kumuluje, mam wrażenie, że zamiast panewki jestem nadziana na ostry szpikulec, a ból promieniuje na obie strony, więc boli i miednica, i przepukliny, i zniszczone tkanki mięśni, ścięgien, stawu. I to ja przecież siedzę na świetnej poduszce przeciwodleżynowej z wózka, nie na twardym! Na twardym nie jestem w stanie siedzieć w ogóle, a do tego bólu dochodzi jeszcze ból w miejscu po odleżynach. Ludzie myślą, że taki niepełnosprawny to sobie żyje jak pączek w maśle, siedzi w domu i nic nie robi. Ale to nicnierobienie boli tak, że się żyć odechciewa. Wolałabym rowy kopać, ale nie mieć 6a, i chętnie się z takim kopaczem zamienię. :)
Kartkę robiłam według mapki:
Zgłaszam ją do rogatego wyzwania. :)
***
Na koniec mam prywatę. Głupio mi o to prosić, ale rzeczywistość nie pozostawia mi wyboru. Jeśli jeszcze nie przekazaliście 1% nikomu, a chcielibyście przekazać go mnie, to będę bardzo, bardzo wdzięczna! Dla mnie to kwestia przeżycia na bardzo podstawowym poziomie. Tutaj znajdziecie moje wydarzenie 1%, a w środku opis, co gdzie wpisać, oraz linki, jak to zrobić w tym roku, bo trochę się pozmieniało. A tutaj w skrócie wszystkie dane. :) Ten sam link znajdziecie w menu tego bloga - po prawej stronie na górze. Będę także wdzięczna za samo rozpowszechnianie wydarzenia czy linka do bloga o EDS, bo to jest równie ważne. Bardzo Wam dziękuję za każdą formę wsparcia. <3





























