sobota, 6 maja 2017

Kolaże

Jeśli Cię nie stać na obraz Jovera, zrób go sobie sama!


Kolaż wakacyjny. To ostatnia wolna strona w tym smashu. 



środa, 3 maja 2017

Kartki z okazji narodzin

Nigdy nie sądziłam, że będę robiła takie kartki. To już bardziej praca, nie przyjemność. Kartka oczywiście dla chłopca, jako że róż jest historycznie kolorem męskim.


I dla dziewczynki:




Wszystkie 3 można kupić na Allegro charytatywnie. 

W kwiatach

Chciałam te kwiaty pokolorować w różnych odcieniach jednego koloru, ale nie mam ani tylu kredek, ani tylu promarkerów. Nawet różowego gelatosa do tła nie mam. Więc znowu nie to i nie tak, jak chciałam, ale kto by się przejmował? ;)


Kartka domkowa

Dziś kartka dla przyjaciół, którzy właśnie przeprowadzili się już na swoje. :) Trochę się przeliczyłam - okazuje się, że na tym papierze nie da się kolorować markerami akwarelowymi i musiałam promarkerami więc nie jest tak, jak chciałam, ale cóż. ;)


***
Biorę udział w candy u Syliks. ;) Pochlastam się, ale nadal nie wiem, jak umieszczać banery w menu po prawej stronie. :((


poniedziałek, 1 maja 2017

Nie tylko smash

Kieszonka na razie pusta, ale czeka na zdjęcia i listy od Cecily. ;)
Kwiatka robiłam sama z foamiranu i powiem Wam, żr z tego wykrojnika wychodzą najładniejsze - nie trzeba podgrzewać nagrzewnicą, są ładne same z siebie. ;)


Strona dla Danuty Szaflarskiej. Doszłam do wniosku, że za mało w smashu tego, co lubię, i tych, których lubię, a pani Danuta to był jeden z moich wzorów - tak kochać życie i tak żyć aż do końca - mam nadzieję, że mi się uda.
Zdjęcia drukowane na mojej drukarce na zwykłym brystolu 120 gr, tylko że jest gładziutki i błyszczący. Nie każde zdjęcie tak ładnie drukuje. Zdjęcia złej jakości są drukowane paskudnie.




A tu kartka dla Maryli - ten stempel przecież ją przedstawia! (pochodzi z bloga Free Dearie Dolls)



niedziela, 30 kwietnia 2017

Ulubieni malarze

Wczorajszy wpis na tle już zastanym. Kończy mi się smash, nie za bardzo mam co wybierać, więc biorę, co jest. Nie mogę zaklejać tła, które mi nie pasuje, bo smash jest już za gruby. Tak więc na żarówiasto-różowym tle wkleiłam żarówiasto-żółtą chmurę Czapskiego. ;) To jeden z moich ulubionych malarzy.


Kartka bardzo prosta. Podkleiłam tło z tęczą namalowaną ecolinami na papierze akwarelowym. 



Jeszcze jeden wpis. Kieszonkę wycięłam ręcznie, nawet bez rysowania, nie zależało mi na idealnej symetryczności (rezygnowanie z idealności to efekt terapii, teraz jest to już do zniesienia, a jeszcze kilka lat temu nie byłabym w stanie wytrzymać tych niesymetrycznych krzywizn). Na tagi przykleiłam szczurkowe zdjęcia - jeden szczurek to maskotka z Manchesteru, drugi - na obrazie Mirka Antoniewicza. Mirek to też jeden z moich ulubionych malarzy. ;)
Na wierzchu szczurek wycięty przy okazji iris fiolding. 
Na odwrotnej stronie tagów niewidoma Krecia i Wacuś. ;)




Na drugiej stronie Housiu (zwróćcie uwagę na zawieszkę!), Pirat, Krecia, Wacek i nosek Sary. ;)





Zawsze chciałam zrobić taką stronę, ale jak zrobiłam, to okazało się, że nie mam nic na bucket liście. Nie chcę na niej rzeczy nierealnych, a realnych nie ma, bo to, co bym chciała, jest nierealne i musiałabym nie mieć 6a. Dla osób z 6a bucket list jest niedostępna. Moja lista to raczej cele, realne, nieduże, do zrealizowania, a czasami nie, ale cele.


piątek, 28 kwietnia 2017

Wczorajsze wieczorne

Od września do maja nie da się robić zdjęć, bo jest za ciemno. Dziś robiłam je w samo południe, najjaśniejsza część dnia, i co? Sami widzicie. Ale w ZA nie można czekać na lepszą pogodę, trzeba żyć także w tę złą. Więc jest, jak jest.

Pierwszy wpis z koszulką z napisem "ZRÓB MI ZDJĘCIE,  będziesz mógł się gapić do woli". Bardzo ją lubię. ;) Wykrojnik z aparatem jest z ali, to projekt Moniki Cohenny, jeden z wielu, o których pisałam kilka notek wstecz. Monika projektuje, Chińczyk z ali robi i sprzedaje w cenach konkurencyjnych w stosunku do wykrojników w Polsce. Tnie jak żyleta! (jeśli chcecie znaleźć tę notkę, to sprawdźcie w tagach, pod wykrojnikiem jest). Wykorzystałam też ścinki z iris folding, w przyrodzie nic nie ginie. ;)


Szybki, płaski wpis z Marylą. To jedna z tych chwil, które lubię najbardziej, kiedy ktoś, kto akurat u mnie jest, i ja czytamy - każde swoją książkę. Jesteśmy razem, robimy coś wspólnie, ale każde w swojej strefie komfortu. Dla mnie to sytuacja idealna, rzadko się takie zdarzają, ale z Olą robiłyśmy to samo. ;)


Szybki kolaż sponsorowała "Gala". Stronę po prawej stronie zostawiam tak, jak jest, nie będę zasłaniać napisu. Tym bardziej, że teraz ekstremalnie mi zależy, żeby smash nie był jeszcze grubszy. ;)



A to już dzisiejszy wpis o moich szczurkach. Po lewej Trusia w resztkach komputera do wyrzucenia. Elektrośmieci nie można tak po prostu wyrzucić do kosza, więc stał taki szkielet i Trusia bardzo go lubiła przez jakiś czas. Z kolei zielona karteczka to korespondencja moja i Oli. Raz Pirat nawiał z klatki. Obudził Olę, skacząc sobie po niej. Nie wiem, jak wlazł na łóżko. ;) Do karteczki bardzo mi pasował wiersz Tuwima "Szczur". ;)

Po prawej Behemot i Wacek. Zdjęcie opisane przez Rat Logic, był taki cudowny profil na fb. Dziewczyna robiła śmieszne podpisy do nadsyłanych zdjęć szczurów. 







czwartek, 27 kwietnia 2017

Smash

Słaby dziś dzień. Obudziłam się z niedziałającą akomodacją, wszystko jest rozmazane i nieostre. Pewnie zdjęcia niestety też, ale to blog właśnie o tym, więc jeśli tak, to zobaczycie to, co ja widzę. ;)

Pierwszy wpis kolorowankowy. Kolorowanki po numerach są bardzo pomocne w hamowaniu demencji, stąd wpis - uznałam, że ważny.


Prosty i szybki wpis z maską. Specjalnie ją zamówiłam na ali, żeby zrobić ten wpis. Zdjęcia też robiłam sobie sama telefonem - dobre selfie nie jest złe. ;) Nie miałam pomysłu ani wzoru, dlatego tak prosto i bez dodatkowych ozdób.


Zresztą podobnie i tutaj. Koleżanka zrobiła mi grafikę na podstawie zdjęcia, a ja ją pokolorowałam. Średnio pamiętałam to zdjęcie, nie miałam też kolorów markerów, i trochę w ciemno pokolorowałam futra chłopaków. Wyszło wystarczająco, żeby zachować wpis. Nie mogę już kombinować, bo smash nr 2 nie mieści mi się już nawet w gumkę, taki jest gruby.


środa, 26 kwietnia 2017

Lawendowo

Myślałam, że dziś nie dam rady nic zrobić, ale 2 szybkie prace. Domek w smashu - to budunek stojący na teenie Ortopediki, nie wiem, do kogo należy i dlaczego nikt się nim nie opiekuje, ale jest taki uroczy!



I szybka kartka z laleczką. To ta kartka, na którą laleczki się nie mieszczą, ale co tam, kto powiedział, że nic nie może wystawać? ;)



TUSAL 2017

Słoiczek mnie motywuje. Są dni, kiedy w hafcie z pawiem robię nawet 4-5 rządków dziennie. ;)